Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
OptexOptex
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Czujnik zbliżeniowy, obrotów, impulsów

23 Sty 2008 10:23 5144 16
  • Poziom 13  
    Musze zbudować zespół CZUJNIKÓW wyłączających współpracujące ze sobą ŻMIJKI (przenośniki ślimakowe). Brak ruchu jednej żmijki (zapchanie, wyłączenie) powodował będzie wyłączenie całego zespołu żmijek.

    Chciałbym by sam styk (nazwijmy go CZYTNIK) był realizowany za pomocą kontaktronu (włącznika magnetycznego). Optyka odpada do jest bardzo duże zapylenie, styk mechaniczny (zwykły włącznik chwilowy) odpada z racji założonej bezawaryjności. Magnesik będzie umieszczony na początku/końcu spirali żmijki.
    Pojedynczy zestaw CZUJNIKA ma zapewnić:
    Dozór układu po 5 – 10 sek. po uruchomieniu, by pozwolić na „rozkręcenie” się żmijki,
    Odczyt sygnałów przez czytnik z częstotliwością 1-10 na sek.,
    Wyłączenie układu (alarm) ma nastąpić, gdy:
    Brak będzie impulsu „następnego” przez ok. 1-5 sek., lub będzie jeden ciągły impuls (sytuacja, gdy żmijka zatrzyma się dokładnie naprzeciwko styku).
    Zasilanie: 230V, 12, obojętne, ale jedno z nich. Najlepiej do montarzu na szynę w rozdzielnicę.
    Czekam z pokorą na pomysły, podpowiedzi. Mogą to być gotowe rozwiazania, z róznych branż. po prostu - niezawodne, działające.

    Pozdrawiam.
  • OptexOptex
  • Poziom 39  
    Czekasz na rozwiązania = ktoś ma to za Ciebie zrobić czy chcesz to komuś zlecić?

    Pomyślałbym nad czujnikiem indukcyjnym, albo magnetycznym. W jedym i drugim przypaku trzeba podpiąć kawałek blachy lub magnes pod wał przekładni.
    Do tego sterownik PLC i odpowiedni program.
  • Poziom 16  
    są gotowe czujniki indukcyjne do kontroli obrotów
    (ustawiasz czas braku impulsów po jakim ma być alarm i wszystko)

    poszukaj w necie
    (ja miałem takie firmy ifm)

    pozdr
    zibi
  • OptexOptex
  • Poziom 39  
    Gotowe czujniki pewnie mają wyjścia NPN albo PNP. Żeby zebrać kilka sygnałów ze sobą trzeba będzie użyć przekaźników (dosyć zawodne na dłuższą metę). Podejrzewam że czujniki o których pisze kolega nie mają również możliwości ustawienia czasu na "rozkręcenie się" maszyny. W związku z tym trzebaby równolegle do nich dać przekaźnik czasowy wyzwalany sygnałem "start maszyny", ustawić go żeby rozwierał na stałe styki odliczeniu czasu na rozruch.
    Oczywiście moge się mylić - czujniki mogą mieć to wszystko "w sobie".

    A co to znaczy?
    Cytat:

    Odczyt sygnałów przez czytnik z częstotliwością 1-10 na sek.,
  • Poziom 13  
    Co to znaczy że odczyt sygnałów z częstoltiwością 1-10 /sek? To znaczy, ze niektóre żmijki kręca sie wolno (mają inne parametry -wiekszą średnicę, skok "gwintu") a inne szybciej.

    To powinno być z gotowych elementów sklecone, żadnego lutowania na zywca. Niezawodność i powtarzalność to podstawa. Bo w czasie zniw, przewalać tony z koryta (kosza) zasypowego 5 metrów w górę - to mała przyjemność.

    Pozdrawaim, dziekuję za zainteresowanie.
  • Poziom 13  
    A cos więcej o sterownikach PLC? Tak łopatologicznie, z przykładami, jak gdzie, dlaczego? Bo szukam, ale widze że większość materiałów jest dla "fachowców-profesorów".

    Pozdrawiam
  • Poziom 39  
    Na forum przewija się sporo materiałów od artykułów po książki.
    Generalnie program do obsługi Twojego urządzenie nie powinien być zbyt skomplikowany. Powinien umożliwiać szybką diagnostykę i wykrywanie błędów (najlepiej sygnalizacja uszkodzenia każdego ślimaka osobno).
    Jako wejścia będziesz potrzebował sygnały z czujników oraz sygnał START (podpięty z przycisku uruchamiającego maszynę) i przycisk RESET. JAko wyjścia najlepiej dać lampki (bo panel HMI w tym przypadku to mała przesada) no i przekaźnik rozłączający obwód stycznika głównego.
  • Poziom 11  
    Nie wiem iloma slimakami zamierzasz sterowac ale moze wystarczy jakis prosty sterownik typu Logo itp. Nie ma skomplikowanej obslugi (praktycznie programowanie bez uzycia komputera) posiada kilka wejsc i wyjsc, no i cena niezbyt duza. Minusem sa male mozliwosci rozbudowy ukladu.
  • Poziom 10  
    Tak jak napisał Piotras129 najlepiej użyć przekaźników programowalnych EASY, LOGO. Możesz do nich podłączyć sterowanie całej maszyny jeśli to sa tylko styczniki ślimaków, jednocześnie zyskasz informacje o tym który taśmociąg zatrzymał się, sygnał z wyłączników termicznych i awaryjnych. Jeśli chodzi o pomiar obrotu to tak jak było napisane sensor i jakaś zębatka czy coś innego metalowego.
  • Poziom 13  
    Znalazłem, firmę: TWT Automatyka. (www.twt.com.pl).
    Dziękuje wszystkim zaangażowanym za zaangażowanie (ale "trudne słowo sobie wybrałem" - to z klasyki kabaretu).
    Pozdrawiam - dziekuję.
  • Poziom 13  
    Witam.
    Podchodze do nowego tematu. Mój stary klient poprosil bym zmodernizował mu maszyne rol.(siewnik). Jest potrzeba by zamontować czujnik ruchu, a temat czujnikow takich jeszcze nie podejmowałem do takich rzeczy.
    Proszę, powiedzcie mi jak obslugiwany jest stan awari. Bo ja rozumiem to tak, że awaria jest gdy:
    1. Gdy nie ma impulsu (wał napedowy sie nie kręci) a elementy wyzwalajace impuls nie są w polu detekcji czujnika;
    2. Jest jeden ciagly impuls (wał napedowy sie nie kręci) a element wyzwalajacy impuls jest ustawiony w polu detekcji.

    Jakie proponujecie rozwiązania by uzyskac stan powiadomienia alarmu w czasie awari. Mam pewne rozwiazanie do pkt. 1 i 2, ale prosze Was o Wasze pomysly.

    P.S. Klient nie ma nieskonczenie glebokiej kieszeni ... :(

    Pozdrawiam i z gory dziekuję za zaangażowanie.

    Michał
  • Poziom 28  
    gawelmi napisał:
    Witam.
    Podchodze do nowego tematu. Mój stary klient poprosil bym zmodernizował mu maszyne rol.(siewnik). Jest potrzeba by zamontować czujnik ruchu, a temat czujnikow takich jeszcze nie podejmowałem do takich rzeczy.
    Proszę, powiedzcie mi jak obslugiwany jest stan awari. Bo ja rozumiem to tak, że awaria jest gdy:
    1. Gdy nie ma impulsu (wał napedowy sie nie kręci) a elementy wyzwalajace impuls nie są w polu detekcji czujnika;
    2. Jest jeden ciagly impuls (wał napedowy sie nie kręci) a element wyzwalajacy impuls jest ustawiony w polu detekcji.

    Jakie proponujecie rozwiązania by uzyskac stan powiadomienia alarmu w czasie awari. Mam pewne rozwiazanie do pkt. 1 i 2, ale prosze Was o Wasze pomysly.

    P.S. Klient nie ma nieskonczenie glebokiej kieszeni ... :(

    Pozdrawiam i z gory dziekuję za zaangażowanie.

    Michał


    Jak ktoś wyżej wspomniał są gotowe czujniki, które mają wbudowaną elektronikę, która spełnia warunki z Twoich punktów, na wyjściu dostajesz gotowy sygnał, coś się kręci lub nie. Nie ma potrzeby stosowania innych elementów jak przekaźniki czasowe itp. a finalnie wychodzi taniej.
  • Poziom 13  
    Masz na myśli ww czujniki z IFM czy TWT? Oj nie wiem czy to "wychodzi taniej".

    A wracając - czy te czujniki rzeczywiście spełnią moje oczekiwania? Nie chciałbym umoczyć kasy i świecić oczami przed klientem, że "to jednak nie to, bo nie działa tak jak byśmy chcieli".
  • Poziom 13  
    Przemyślalem problem (trochę bolało) i znalazłem rozwiązanie. Tanie. Potrzebne klamoty to jakiś kontaktron, magnes(ik), wyłącznik czasowy(opóźnione wyłączenie) i ... sprężynka. Koszt ... około 50- 60 zł. Dla zainteresowanych - jestem do dyspozycji.

    Michał.

    P.S. Można zamknąć temat.