Witam
Mam problem z Pythonem Sp 3000 V1mx, Ostatnio byłem zmuszony serwisować auto, przekazałem mechanikom sposób postępowania z autoalarmem (zresztą nie pierwszy raz niestety chwila nieuwagi wystarczyła aby alarm zadziałał skutecznie unieruchamiając pojazd. Mechanicy na moje nieszczęście nie elektronicy usiłowali przywrócić system do stanu używalności i jak im się wydało dokonali tego dzieła . Niestety na moje nieszczęście dokonali tego tylko połowicznie autem odjechałem z warsztatu, ale tylko na parking pod domem kolejny raz auta nie odpaliłem. System przestał komunikować się z pilotami dioda kontrolna świeci sie światłem ciągłym i nie reaguje ani na polecenia z pilotów ani na przycisk "velet". Wymontowałem centralkę zwarłem przewody i auto jeździ lecz niestety nie posiada żadnej ochrony oprócz fabrycznej, a co ta jest warta każdy z nas wie
. czy może ktoś wie co z tym fantem począć.? Z góry serdeczne dzięki.
Gdybyś nie miał problemu, to byś nie pisał. Regulamin pkt 11 i 11.1. Popraw temat! <Błażej>
Mam problem z Pythonem Sp 3000 V1mx, Ostatnio byłem zmuszony serwisować auto, przekazałem mechanikom sposób postępowania z autoalarmem (zresztą nie pierwszy raz niestety chwila nieuwagi wystarczyła aby alarm zadziałał skutecznie unieruchamiając pojazd. Mechanicy na moje nieszczęście nie elektronicy usiłowali przywrócić system do stanu używalności i jak im się wydało dokonali tego dzieła . Niestety na moje nieszczęście dokonali tego tylko połowicznie autem odjechałem z warsztatu, ale tylko na parking pod domem kolejny raz auta nie odpaliłem. System przestał komunikować się z pilotami dioda kontrolna świeci sie światłem ciągłym i nie reaguje ani na polecenia z pilotów ani na przycisk "velet". Wymontowałem centralkę zwarłem przewody i auto jeździ lecz niestety nie posiada żadnej ochrony oprócz fabrycznej, a co ta jest warta każdy z nas wie
Gdybyś nie miał problemu, to byś nie pisał. Regulamin pkt 11 i 11.1. Popraw temat! <Błażej>