logo elektroda
logo elektroda
X
logo elektroda
Adblock/uBlockOrigin/AdGuard mogą powodować znikanie niektórych postów z powodu nowej reguły.

Predator - autonomiczny bezzałogowiec

mi_ma 28 Sty 2008 09:40 8527 10
  • Predator - autonomiczny bezzałogowiec

    Poniżej projekt Predatora. Jest on mniejszy od swojego pierwowzoru. Sama podstawa to niedrogi model firmy Nitro z silnikiem bezszczotkowym AXI 2208 ze zmodyfikowanym podwoziem.

    Predator nie jest jednak zwykłym modelem latającym, ale w pełni funkcjonalnym autonomicznym pojazdem latającym. Jest to typowy UAV (bezzałogowiec)

    Wyposażono go w aparat Pentax W30, ponieważ jest to jeden z mniejszych modeli. Zaprogramowany jest do robienia zdjęć w jednosekundowych odstępach czasu. Dzięki temu można zrobić wysokiej jakości mapę zbadanego obszaru.

    Model sterowany jest przez UNAV Picopilot wyposażony w GPS. To czyni z niego pojazd w całości autonomiczny. Można zaprogramować w nim 20 lokacji, poprzez które ma wykonać lot. Po wykonaniu wszystkich powierzonych zadań wraca do punktu startu.

    Oczywiście Picopilot nie ma możliwości lądowania i startowania, operuje jedynie w poziomie. Do tego służy dodatkowy mechanizm R/C pozwalający ręcznie kierować pierwszą i ostatnią fazą lotu. Przełączanie pomiędzy oboma modułami odbywa się poprzez przełącznik chowania podwozia podwozia (samo podwozie nie jest chowanie).

    Predator - autonomiczny bezzałogowiecPredator - autonomiczny bezzałogowiec
    Predator - autonomiczny bezzałogowiecPredator - autonomiczny bezzałogowiec


    Źródło http://diydrones.com/profiles/blog/show?id=705844%3ABlogPost%3A764
    g!

    Fajne? Ranking DIY
    O autorze
    mi_ma
    Tłumacz Redaktor
    Offline 
    Specjalizuje się w: elektronika wojskowa
    mi_ma napisał 831 postów o ocenie 809. Mieszka w mieście Wrocław. Jest z nami od 2006 roku.
  • #2 4744285
    Kisiel
    Poziom 13  
    Witam !

    Kiedyś chciałem coś takiego zaprojektować ale na modelu spalinowym, niestety koszta mnie przerosły. Sam model nie był problemem, największe koszta sprawiał gps, żyroskopy miernik ciśnienia itp.

    Ta konstrukcja jest całkiem fajna, tylko obawiam się, że przy już niewielkim wietrze loty mogą być mocno utrudnione. Całkiem jak przy skokach narciarskich, jak wieje z jednego kierunku to ok ale jak wiatr będzie kręcił to sami wiemy ... przekładają konkurs hahaha.

    Pozdrawiam
  • #3 4744607
    stefix18
    Poziom 10  
    Bardzo fajna sprawa. Sam latam modelami RC i robiłem już takie eksperymenty jednakże nie aż tak zaawansowane(systemy gps na pokładzie) latałem tylko s podwieszonym w modelu aparatem(mustek gsmart mini2) na zrobionym wyzwalaczu podpinanym pod jeden z kanałów w odbiorniku:) Zabawa jest naprawdę Super! I prosba do mi_ma, jesli możesz wrzuc kilka fotek z lotu żeby zobaczyć co potrafi ten aparacik:)
  • #4 4745838
    stormblast
    Poziom 14  
    Jeszcze się nie znalazł taki, co by wszystkim dogodził. Widać po treści newsów że redaktor jest zafascynowany autonomicznymi maszynami. Ktoś napisał że to ma niewiele wspólnego z praktyczną elektroniką, ale ile można czytać o wzmacniaczach, stroboskopach i zasilaczach?

    Co do artykułu: gdybym miał taki samolocik porobiłbym sobie numeryczne modele terenu swoich okolic :) kiedyś na studiach robiłem takie ćwiczenia z fotogrametrii...

    Pozdrawiam redaktora artykułu (i proszę o wieści ze świata bioelektroniki)
  • #5 4748563
    max14
    Poziom 12  
    czy ten aparat nie będzie obciążał samolotu? no i nie wiem czy to dobry pomysł żeby on wisiał na 2 gumkach
  • #6 4749058
    Kisiel
    Poziom 13  
    max14 <- ten aparat powoduje zwiększenie masy modelu ale jeśli silnik ma na tyle mocy żeby to uciągnąć to nie ma problemu. Aparat na gumkach jest ok w samym locie nie ma aż takich przyśpieszeń żeby wyleciał z takiego zamocowania, w modelach spalinowych nawet mocuje się skrzydła na gumki co ma dużą zaletę przy upadku bo wtedy bumy się zrywają nie uszkadzając zbytnio konstrukcji. Poza tym aparat "wisi" w środku ciężkości.
  • #7 4755764
    jatzek j
    Poziom 21  
    Siemanko.Szanowny kolego nie podajesz osiągów swojego aparatu.Śledzę już trochę czasu rozwój ,,bezpilotowców''Z tego co się orientuję to start odbywa się z ,,ręki, albo katapulty''.Dlatego czy nie lepiej zrezygnować z podwozia stałego,na rzecz spadochronu który umożliwia awaryjne lądowanie aparatu w każdych warunkach[typu:brak miejsca lądowania,awaria zasilania,koniec pojemności aku].Dodany dodatkowo kanał wyzwalania spadochronu powoduje ,że w każdej chwili możemy nasze cudo sprowadzić na ziemię w wybranym przez nas miejscu.O naszą wygodę pracy też chyba chodzi.
  • #8 4756009
    pidpawel
    Poziom 26  
    Czemu wszyscy zapominają, że są to tylko tłumaczenia??...
  • #9 4761330
    radiomechanik
    Poziom 23  
    I bardzo dobrze że są chociaż tłumaczenia. Nie każdy ma zdolności językowe i potrafi po angielsku chociażby do dziesięciu policzyć. Po za tym jak widać na załączonych przykładach cały świat zachodni lubuje się w zastosowaniach amatorskich procesorów PIC , natomiast w Polsce od grubo dziesięciu lat forsuje się w użytku AVR-y - korporacja AVT i spółka z powodzeniem wpaja swoją komercyjna wizję rynku .Z tym że do AVR-ów jest pełna polska literatura ...
  • #10 4763173
    mosfet
    Poziom 25  
    Bo moim skromnym zdaniem ciężko o bardziej poryty kontroler od PIC'a.

    A w do Piców developerek i książek też jest sporo na polskim rynku jak dobrze poszukać.
  • #11 6306089
    kbosak
    Poziom 12  
    "Po za tym jak widać na załączonych przykładach cały świat zachodni lubuje się w zastosowaniach amatorskich procesorów PIC , natomiast w Polsce od grubo dziesięciu lat forsuje się w użytku AVR-y "
    Nie Swiat Zachodni tylko USA.
    Nie w Polsce tylko w Europie.
    Poza tym AVR produkuje sie w m.in. we Francji a skonstruowali go Norwegowie. Jest bardziej nasz niz ich, a PIC jest wylacznie ich.
REKLAMA