Witam.
Przychodze dzisiaj do domu.. i słysze jak napiernicza muzyka...
Pierwsze o czym pomyślałem, to że jest za słaby wzmacniacz i "przesterowanie".. i że udusze brata..
Podchodze do jednego głośnika .. przykładam ucho do głośnika wysokotnonowego i nic.. nie żyje...
Chłopaki pomóżcie... co zrobić? Padł tylko gwizdek, czy coś w środku jeszcze?
P.S. Mam gwarancje, jednak nie podbitą... i nie mam dowodu zakupu...
Przychodze dzisiaj do domu.. i słysze jak napiernicza muzyka...
Pierwsze o czym pomyślałem, to że jest za słaby wzmacniacz i "przesterowanie".. i że udusze brata..
Podchodze do jednego głośnika .. przykładam ucho do głośnika wysokotnonowego i nic.. nie żyje...
Chłopaki pomóżcie... co zrobić? Padł tylko gwizdek, czy coś w środku jeszcze?
P.S. Mam gwarancje, jednak nie podbitą... i nie mam dowodu zakupu...