Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Spalinowka - pradnica - silnik

03 Lut 2008 22:25 2871 21
  • Poziom 10  
    Witam. Mam taki temat. Chciałbym zmontować układ 2 silników elektrycznych, zasilanych z akumulatorów ładowanych prądnicą (względnie alternatorem) napędzaną silnikiem spalinowym. Sterowanie silnikami to dalsza kwestia, chodzi mi tylko czy da sie to w ogole zbudowac tak,z eby silniki mialy moc okolo 10 kW i zeby to wsyztsko nie wazylo pol tony? Jakie silniki powinienem zastosować i jaką prądnicę?? Czy można to zbudować w oparciu o np. alternator autobusowy ??
  • Poziom 22  
    Jak znajdziesz odpowiedni akumulator lub odpowiednią ilość sztuk, oraz prądnicę lub zespół którego znamionowa moc będzie 10KW i będzie można uzyskać pracę ciągłą (odpowiednia moc i pojemność aku) to się da.
  • Spec od GSM
    Zastanów się nad prądem jaki będzie płynął.
  • Poziom 35  
    Mozliwe to jest ale z pewnością nieopłacalne. Lepiej znaleźć inne rozwiązanie np. napedzać urządzenie bezpośrednio silnikiem spalinowym.
  • Poziom 10  
    Naped prosto ze spalinowki nie wchodzi w gre... musi istniec mozliwosc sterowania kazdym z kol niezaleznie, nawet do tego stopnia, ze jedno obraca sie w przeciwnym kierunku niz 2.. a co do pradow, to najlepiej byloby zbudowac instalacje na 24 lub 48 V. Kazdy silnik mialby miec max. 5 kW. Prady wychodza tu calkiem duze. Silniki nie pracowalyby dlugo, wiec czesciowo bylyby zasilane z akumulatorow a czesciowo z pradnicy i chcialbym jako pradnice zastosowac alternator od ciezarowki. Jestem na etapie przegladania katalogow i szukania jakiegos ciekawego alternatorka. Jakies podpowiedzi ?? Opacalnosc nie jest tu brana pod uwage w ogole:)
  • Poziom 35  
    Skoro nie chodzi o kasę to zleć opracowanie napędu np. jakiejś politechnice.
  • Poziom 10  
    To ja jestem Politechnika (jakby to powiedział Bodusław Linda). Jestem studentem i kombinuje z projektem takim :)
  • Poziom 35  
    Silnik na napięcie 220V i prąd już nie ogromny, tylko 20 akumulatorów 12V.
  • Spec od GSM
    20A nawet przy 240V DC to i tak bardzo dużo. A ważyć będzie więcej niż tonę (aku+Prądnica+silniki+sterowanie+falowniki).

    Aha jeśli chcesz troche dłużej popracować to prądnica też musi być ~10kW i silnik spalinowy również większy.
  • Poziom 39  
    Wprawdzie nie jest to zgodne z twoimi założeniami, ale podpowiem, iż do takich rozwiązań sprawdzają się napędy hydrostatyczne. A nie zakładam, że budujesz perpetum mobile
  • Poziom 35  
    Jeśli praca dwóch silników 5kW nie jest ciągła i nie z pełną mocą to po pierwsze moc silnika spalinowego i prądnicy nie musi wynosić 10kW a po drugie pojemność akumulatorów nie musi być duża.
    Załóżmy, że z pełną mocą oba nie pracują dłużej niż 30minut, wystarczy 50% mocy z akumulatorów i 50% z alternatora. Aku o pojemności 60Ah te 25A(przy 220V) spokojnie przez 30 minut może dać nie wiele tracąc z swej pojemności , która po tych 30 minutach jest uzupełniana w zależności od aktualnego obciążenia silnikami.
    Może mniejsze akumulatory a większa moc alternatora?
  • VIP Zasłużony dla elektroda
    A może kolega zacznie od... początku!
    Opisze pokrótce swój pomysł. bo na razie wiemy, że ma być to w zasadzie lekki i umożliwiać kręcenie dwoma kolami.
    I poza tym nic. Nie wiadomo, czy jakie parametry ma osiągać to urządzenia. Czy jest to pojazd, czy inne ustrojstwo? Czy jest to projekt z zakresu elektryki, czy mechaniki? Czy są brane inne rodzaje napędu przy tym projekcie, np. silniki hydrauliczne. Bo wtedy silnik spalinowy, pompa, akumulator ciśnienia, manipulator i silniki hydrauliczne...
    Bo w tej chwili to sobie gdybamy i możemy jeszcze długo gdybać. Jest to niepoważne podejście do problemu i bardziej nadaje się na forum dla wróżek.
  • Poziom 10  
    to ma byc pojazd 2-kolowy, jednoosiowy. Praca jest z zakresu mechaiki. Srednica kol wynosi 2 metry. masa samej konstrukcji stalowej z kierowca okolo 300 kilo + masa napedu. silnik spalinowy Hondy 9,6 kW. Pzekladnie hydrauliczna tez rozwazalismy, ale problemem jest koniecznosc wozenia ze soba zbiornika z olejem, co mocno idzie w mase. czas pracy okolo 30 min jest OK. Zeby zbudowac cos, co dziala godzinami trzeba wiecej finansow na to, wiec odpadam. Istotne jest, zeby bylo w stanie ruszyc, skreca i zawracac. mozliwe jest nawet zrezygnowanie ze spalinowki i alternatora i zamiast tego zasilanie wylacznie z akumulatorow, tylko ile akumulatorow by trzeba bylo zastosowac, zeby 2 silniki do 4 do 5 kW kazdy dzialaly 30 min. Korzystajac z akumulatorow najlepiej zbudowac instalacje na 48 V, pracy wychodza wtedy kolo 200A i wymagana pojemnosc akumulatorow calkiem spora, ale za to nie ma halasu, bo kierowca zamiast przy silniku siedzie przy akumulatorach.
  • Poziom 35  
    Trzeba uwzględnić jaki silnik sie bardziej opłaca kupić czy na 48V i nieco ponad 100A by było około 5kW czy nie lepiej silnik 220V i około 25A.
    Wtedy znów akumulatory czy 4x12V =48V ale minimum 160Ah czy 20sztuk 20x12V=240V i pojemność 50-60Ah. Mając silnik na 220V oraz napięcie z aku naładowanych około 260V a już rozładowane ma jeszcze 220V . By tak podobnie było dla 48V to raczej trzeba by 5sztuk tzn 4po 12V i jeden 6V by mieć napiecie przy naładowanych około 58V a przy rozładowanych 48V.
    Zasilanie przez element regulujący moc wiec raczej wieksze napięcie a mniejszy prąd (mniejsze straty w elemencie regulującym moc silnika).

    Dla 220V akumulatory 50Ah pozwalają brać przez max 2 godziny prąd 25A ( a raczej krócej około 1,5 godziny).
    Aby porównywalnie było dla 48V to akumulatory muszą mieć pojemność ponad 200Ah

    Dodano po 1 [minuty]:

    inaczej 220Vx50Ah = 48Vx229Ah

    Dodano po 2 [minuty]:

    Odpowiedni układ sterowania może w czasie hamowania odzyskiwać energię kinetyczną i zamieniać ją na energię elektryczną a następnie ładować akumulatory w czasie hamowania.
    Wtedy może wystarczy 19 akumulatorów 12V i mniejsza pojemność . Można też brać 50A w krótkim czasie (moc 10kW) a czas z 1,5 godziny skróci się . Odzysk z hamowania zwłaszcza powolnego rozłożonego w czasie będzie znaczący.

    Dodano po 8 [minuty]:

    Czy muszą być dwa silniki? Chodzi o koszty.

    Dodano po 4 [minuty]:

    Są akumulatory do wózków widłowych i na ten temat można zasięgnąć informacji.
  • Poziom 10  
    niestety ilosc akumulatorow jest istotna, bo to wszytsko bedzie jezdzilo razem z pojazdem i im ciezszy tym gorzej. Silniki musza byc dwa, zeby umożliwic obrot kolami w przeciwnym kierunku a w fefekcie zawracanie w miejscu...
  • Poziom 35  
    No to z tego wniosek , że jeden silnik napędza koła a drugi kierownicę. Więc moc maksymalna nigdy nie bedzie równa sumioe dwóch silników bo największa moc dla silnika kierownicy jest gdy całość stoi czyli drugi praktycznie nie pracuje lub z minimalną mocą.
    Można przyjąć moc maksymalną na 120% większego silnika.
    A może jakiś amerykański na 110v trójfazowy wtedy wystarcza jakieś 14 akumulatorów 12V 40 do 50Ah i falownik.

    http:******
    Taki 44Ah waży 11,3kg czyli 14sztuk to 158kg. A 14sztuk do zasilanie falownika i silnika trójfazowego na 110V wystarcza.


    Moderowany przez Błażej:

    Regulamin pkt 10.11. Jeszcze raz i będzie ostrzeżenie!

  • Poziom 26  
    Mom zdaniem jest to idealne zastosowanie dla przekładni hydrostatycznej. Jej niewątpliwą zaletą są rozmiary i ciężar wielokrotnie mniejsze niż silnika elektrycznego, poza tym można dodać akumulator hydrauliczny, wadą natomiast przy sterowaniu dławieniowym jest sprawność. i jak każdego silnika i pompy hydraulicznej hałas.
  • Poziom 24  
    adams987
    chyba nie zrozumiałeś...
    jemu chodzi o to, żeby napędzać 2 strony pojazdu niezależnie, tak jak w pojazdach gąsienicowych. Wtedy do kierowania w ogóle nie musi mieć kierownicy. Wystarczy, że jedna strona pojedzie szybciej a druga wolniej i pojazd mu skręci. A w skrajnym przypadku, jak z jednej strony będzie miał +V, a z drugiej -V, to pojazd będzie mu się kręcił dookoła osi symetrii podwozia - rzecz nie do uzyskania przy klasycznym sterowaniu kierownicą.
    Tylko, że jak kolega nie da porządnych serwonapędów i nie przemyśli sterowania całością, to może za Chiny ludowe nie uzyskać praktycznej możliwości jazdy na wprost...
  • Poziom 35  
    Aha , to jak Rudy 102 :D
    To troche zmienia postać rzeczy.
  • Poziom 10  
    Witam.A mozna by się tak przyjzec silnikom z tych starych wozkow elektrycznych.A co do jazdy na wprost to racja-oba silniki musza oddawac w tym momencie identyczna moc
  • Poziom 15  
    tbianga napisał:
    koniecznosc wozenia ze soba zbiornika z olejem, co mocno idzie w mase. czas pracy okolo 30 min jest OK. Zeby zbudowac cos, co dziala


    IMHO az tak duzego tego zbiornika z olejem nie potrzebujesz, a same silniki hydrauliczne sa rozmiarowo niewielkie i lekkie (to samo i pompa olejowa)
    Dodatkowo taka konstrukcja jest idiotoodporna (silniki odporne na na przeciazenie). Zreszta porownaj sobie wage pradnicy 10KW a pompy olejowej zdolnej dostarczyc podobna moc (jedna reka podniesiesz).
  • Poziom 17  
    tbianga czy to Twój zespół buduje tego dwukołowca?

    Pozdrawiam Konrad. W Mech PG - Pojazdy samochodowe.

    Przekładnia hydrostatyczna to nęcąca propozycja; mała i zwarta konstrukcja.
    Relatywnie łatwe sterowanie i duże momenty wyjściowe silników (przy dużej chłonności). I wcale nie trzeba wozić ze sobą dużego zbiornika z olejem - tylko odpowiednio wydajna chłodnica.

    Wada - niska sprawność takiej przekładni ≈50%