Miałem niegdyś zamontowany wzmacniacz ( VOICEKRAFT C-238 - ten niby 400V ), w którym spaliłem jeden kanał, więc odłożyłem go na półkę - na gorsze czasy i zakupiłem nowy. Teraz chciałbym go naprawić, bo szkoda mi wyrzucić, więc zamontowałbym go w samochodzie u siostry, która nie ma takich wymagań jak ja, a taka moc jej starczy. Problem jednak nie leży w spalonym kanale, tylko w tym, że gdy go podłączam to za każdym razem strzela bezpiecznik. Próbowałem najpierw + potem masa i odwrotnie, podłączałem do tych kabli żarówkę, żeby sprawdzić czy gdzieś przebicia nie ma, ale na żarówce nie strzela, wziąłem nawet inne kable i inny wtyk bezpiecznika i dalej to samo. Otworzyłem go, ale nie wiem czego w środku szukać. Ścieżki są całe i prąd przewodzą, ale jak tylko podłączę razem - i + to zaraz strzał na bezpiecznik. Co się stało? Co mogę naprawić?
Z góry dzięki za pomoc:D
Z góry dzięki za pomoc:D
