Przepraszam, miałem nieco mylne pojęcie na temat pętli masy. Poczytałem trochę i myślę, że teraz właściwie rozumiem to zjawisko.
Odpowiadając na Twoje pierwotne pytanie: Nie łączyłbym minusa wzmacniacza z karoserią, ponieważ z doświadczenia wiadomo, że zakłócenia wdzierają się do układu rzadziej w przypadku podłączenia minusa wzmacniacza i akumulatora osobnym przewodem, niż przez masę. Teraz powstaje pytanie "Dlaczego?". Sama pętla masy faktycznie wydaje się ZWIĘKSZAĆ, jeśli zamiast podłączyć kabel minusowy wzmaniacza do karoserii poprowadzimy go aż do aku. Mowa tu o pętli powstającej od (minus aku) przez przewód minusowy zasilający radio do (minus radia) dalej przez ekran RCA do (minus wzmacniacza) przez przewód minusowy od zasilania wzmacniacza spowrotem do (minus aku). Wiadomo, że kabel zasilający wzmacniacz prowadzimy jak najdalej RCA, by uniknąć ich sprzężenia magnetycznego (dookoła kabla gdzie płynie nawet kilkadziesiąt amperów indukuje się znaczne pole magnetyczne, co prawda nie przemienne a zmienne, lecz itak lepiej unikać kontaktu z nim), awięc powiększamy pętlę. W tej pętli indukuje się prąd poprzez obecność zmiennego pola magnetycznego np. od alternatora. A ten prąd powoduje spadek napięcia na odcinku masy RCA. To napięcie dodaje się do napięcia wejściowego na wzmacniaczu i dlatego słyszymy pracę alternatora.
W momencie gdy odłączymy przewód minusowy i połączymy się do minusa aku przez "budę", pętla masy powinna się pomniejszyć a w zasadzie zniknąć (przewód RCA leży dosłownie na karoserii). Ale jak wcześniej napisałem przeważnie zakłóceń jest wtedy, na przekór, więcej. Być może jest to już jakiś inny rodzaj zakłóceń, nie mający związku z pętlą masy. Urządzeń prądu przemiennego, zainstalowanych z tyłu samochodu i podłączonych pod karoserię, raczej nie ma, więc dziwne by było, żeby w karoserii auta indukowały się jakieś różnice potencjałów (przemiennych w czasie) wskutek przepływających prądów.
A z takim połączeniem, jak to na Twoim rysunku, czyli jednocześnie przez kabel i przez karoserię, w ogóle się nie spotkałem. Nie widzę w nim zbytniej przewagi nad zwykłym połączeniem przez karoserię (w kontekście powyższego wywodu).
Trudno mi cokolwiek pomóc. Masz tę dogodną sytuację, że to samochód a nie airbus więc wystarczy popróbować kiedy "lepiej gra".