logo elektroda
logo elektroda
X
logo elektroda
Adblock/uBlockOrigin/AdGuard mogą powodować znikanie niektórych postów z powodu nowej reguły.
REKLAMA
MediaMarkt Black Week
  • Gitara na USB

    Często na necie można znaleźć masę różnych urządzeń pracujących na USB począwszy od zwykłych wiatraczków i latarek do laptopów, a kończąc na podgrzewanych kapciach. Dlaczego więc nie spróbować zrobić czegoś pożytecznego i podłączyć gitarę elektryczną pod port USB. Aby podłączyć gitarę do USB potrzebne jest gniazdo USB i audio kodek, które zostaną umieszczone w gitarze. Tak więc gdy włączone będzie nagrywanie, dźwięk z gitary zostanie od razu poddany obróbce cyfrowej i sygnał przez kabel USB trafi do komputera. Oczywiście gitara dalej zachowa wyjścia analogowe, ale jej dodatkową funkcją będzie możliwość podłączenia do komputera. Dzięki temu nie będzie problemu z nagrywaniem muzyki na twardy dysk bez dodatkowych szumów. na stronie źródłowej znajduje się dokładny opis, jak wykonać opisaną przeróbkę.

    Gitara na USBGitara na USB
    Gitara na USB
    Gitara na USB

    Źródło http://www.pcmag.com/article2/0,2704,2230735,00.asp

    Fajne? Ranking DIY
    O autorze
    mi_ma
    Tłumacz Redaktor
    Offline 
    Specjalizuje się w: elektronika wojskowa
    mi_ma napisał 831 postów o ocenie 809. Mieszka w mieście Wrocław. Jest z nami od 2006 roku.
  • REKLAMA
    MediaMarkt Black Week
  • #2 4781997
    wikingc1
    Poziom 18  
    Witam.
    Ciekawy projekt. Zawsze wszyscy mówią za przewagą lamp w technice gitarowej a tu takie coś USB w gitarze. Ciekawy jestem jak z brzmieniem takiej gitary USB. Ale musze przyznać że wykonanie ładne i ciekawie to wygląda. Może kiedys ktoś wyskoczy na koncert z taką gitarą i wepnie kabelek USB i do laptopa i będzie grał :D .
    Pozdrawiam.
  • #3 4782118
    Renegat_pol
    Poziom 20  
    wikingc1 napisał:
    ... Może kiedys ktoś wyskoczy na koncert z taką gitarą i wepnie kabelek USB i do laptopa i będzie grał :D .
    Pozdrawiam.


    A myślisz że się nie da? Wyjście liniowe do miksera i jazda...

    A o ile efektów można wzbogacić ...
  • #4 4782221
    nakon
    Poziom 13  
    Renegat_pol napisał:
    wikingc1 napisał:
    ... wepnie kabelek USB i do laptopa i będzie grał,,,,


    A myślisz że się nie da? Wyjście liniowe do miksera i jazda...

    A o ile efektów można wzbogacić ...


    obawiam się że do grania na żywo i przetwarzania sygnału "w locie" coś takiego się nie nadaje - ze względu na ograniczenia jakie niesie wynalazek PC`ta

    PC, choćby był 4 rdzeniowy z wszelkimi wodotryskami niestety nie wyrabia się przy czymś takim na żywo - winą jest to, że wszystko dzieje się software`owo (głównie chodzi o opóźnienia, komputer będzie potrzebował sporo czasu, żeby dźwięk przepuszczony przez kilka filtrów-czyli efektów, na wyjściu był muzyką a nie elektroniczną sieczką)
    dlatego profesjonalne procesory DSP, gdzie prawie wszystko jest realizowane sprzętowo, a dźwięk nie odbiega od analogowego odpowiednika - kosztują dosyć sporo // wniosek jeden: nie wszystkie rozwiązania sprzętowe da się zastąpić programem ( napisanym dla WinXP ;-) )

    a co do projektu - znaczenie bardziej edukacyjne, do rejestracji dźwięku (choć warto się zastanowić czy nie lepszy byłby przetwornik A/D karty PCta - oczywiście lepszych modeli )
  • #5 4782232
    VaM VampirE
    Poziom 22  
    Zwykle gitara jako instrument postrzegana jest jako zestaw gitara + preamp + efekt(y) + wzmacniacz + głośnik(i). Dopiero całość tworzy efekt końcowy i nie jest to żadna cherezja. Na estradach i wogóle przeważnie stosuje się mokrofony specjalnie przeznaczone do danych częstotliwości ustawione naprzeciw głośników tak że to co idzie w kolumny jest suma całości zaestawu jaki wymieniłem. A tu jest tylko przetwornik A/C i port USB może jedynie nadawać się jeśli robiszmixy i chcesz dodawać gitarowe wstawki. A i w tej sytuacje lepszy jest preamp i dobry efekt i z wyjścia liniowego ciągnąć.

    Po drugie to jest gitara szlachetny instrument po co go szpecić tylko po to by dodać mało przydatny bajer?!
  • #6 4782439
    Renegat_pol
    Poziom 20  
    nakon napisał:
    ..nie wszystkie rozwiązania sprzętowe da się zastąpić programem ( napisanym dla WinXP ;-) )...


    To może pod W95 się da :). To oczywiście żart. Są oczywiście systemy czasu rzeczywistego, chociażby QNX. Nie wiem tylko czy są na nie odpowiednie programy. Jednak i tak będą opóźnienia i żaden program nie zastąpi dobrego analogowego brzemienia gitary.
  • REKLAMA
    MediaMarkt Black Week
  • #7 4782803
    aktus
    Poziom 17  
    Problem polega na tym, że opóźnienia są zawsze. Raz mniejsze, a raz większe.
  • #8 4782814
    2jan
    Poziom 11  
    kolego Nakon, pozwolę się z Tobą nie zgodzić. ;-) Oczywiście nie jestem pewien czy w wypadku tej karty jest to możliwe, ale w większości półprofesjonalnych kart dźwiękowych mamy już taki sterownik, co się ASIO nazywa i latencję można na nim wykręcić rzędu nawet 2ms. I tak, da się grać przez software na żywo i są ludzie, którzy tak robią! Popatrzmy chociaż na pakiet Guitar Rig, który prócz samego oprogramowania zawiera kontroler nożny z kartą dźwiękową (obsługującą ASIO, rzecz jasna) i przyciskami do sterowania programem, a nawet pedałem do obsługi kaczek i innych takich. Mnie samemu zdarzyło się z kumplami zrobić taki myk, że graliśmy w trójkę przez kompa i wcale nie było przycinania, czy opóźnień dużych (a procesor mam jednordzeniowy :P i windows XP ;) ).
    Choć co do samej karty wbudowanej w gitarę, miałbym pewnie jakieś zastrzerzenia, bo ciutkę mi się to kojarzy z takimi wynalazkami jak iAxe Behringera, które jakościowo raczej straszy. :P
    Pozdrawiam.
  • #9 4782819
    sledzik1984
    Poziom 14  
    wikingc1 napisał:
    Może kiedys ktoś wyskoczy na koncert z taką gitarą i wepnie kabelek USB i do laptopa i będzie grał :D .


    Tak, tak... i uraczy słuchaczy całą gamą szumów brumów z układów zasilania laptopa... Piękne gitarowe riffy z dodatkiem pisku i bzyku. Coś świetnego.
  • #10 4782921
    TheWiktus
    Poziom 19  
    Przepis jak sobie zepsuć ładnego telecastera ,pomysł podłączania gitary do kompa jest niestety niezbyt trafiony (co najwyżej żeby ją nastroić).
    Jeśli już chcesz zarejestrować dźwięk z gitary na kompie to sygnał bierzesz z wyjścia liniowego preampa ,albo z mikrofonu ustawionego przed paczką (i o tym wie każdy gitarzysta).
  • #11 4782931
    Stipe77
    Poziom 12  
    Wtyczka USB się do tego nie nadaje bo łatwo wypada z gniazda. No chyba że ktoś gra w scholi:D
  • #12 4782940
    wikingc1
    Poziom 18  
    Witam.
    Ja tylko zażartowałem a tu widzę rozwinęła się dyskusja. Sam jestem sceptycznie nastawiony do takich wynalazków, ale wiadomo czego to człowiek nie wymyśli. A tak swoją drogą to jak by nie patrzeć to konstrukcja gitary niewiele się zmieniła od jej początków, jedyna rzecz którą można powiedzieć że unowocześnia gitare (w sensie elektroniki) to aktywne przystawki ale i tak większość osób gra na pasywnych i myślę że tak jeszcze długo pozostanie :D .
    Pozdrawiam.
  • #13 4782990
    tomekwr123
    Poziom 12  
    Pomysl ciekawy ale nieorginalny, firma Behringer i jej gitara jest juz dostepna na rynku od conajmniej roku... :-)
    Poza tym komputery radza sobie calkiem dobrze z przetwarzaniem dzwieku na zywo, Ci ktorzy w tym siedza wiedza o czym mowie... opoznienie rzedu 5ms miedzy wejsciem a wyjsciem to nie duzo kwestia tylko odpowiedniej karty i softu, pentiumIII radzi sobie z tym niezle...
  • #14 4783544
    nakon
    Poziom 13  
    2jan napisał:
    kolego Nakon, pozwolę się z Tobą nie zgodzić. ;-) ...


    od tego właśnie jest forum żeby dyskutować,
    I tutaj muszę zaznaczyć, że nie do końca twoja wypowiedź jest w opozycji do moich poglądów i stwierdzeń (mniej lub bardziej słusznych i wyssanych z palca) a jest nawet współbieżna, czyli ja się zgadzam z tobą pomimo, ze ty ze mną nie - ale zakręcone, co nie?

    Sam piszesz (pozwolę sobie wyjąć słowa z kontekstu aby wyszło na moje - żarcik oczywiście):

    2jan napisał:
    ... w większości półprofesjonalnych kart dźwiękowych mamy już taki sterownik, co się ASIO nazywa ....
    ...pakiet Guitar Rig, który prócz samego oprogramowania zawiera kontroler nożny z kartą dźwiękową (obsługującą ASIO, rzecz jasna) i przyciskami do sterowania programem, a nawet pedałem do obsługi kaczek i innych takich...


    więc jednak oprócz sterownika softowego siedzi tam sprzęt, który obrabia ten dźwięk!
    pisząc moją wypowiedź miałem na myśli zwykłe kartu dźwiękowe, najczęściej zintegrowane z pł. główną. Natomiast urządzenia z wyższej półki posiadają już sprzętową obsługę efektów takich jak np. reverb, echo delay itp.
    ASIO jest sterownikiem i połowicznie zajmuje się przetwarzaniem, a de facto najbardziej skomplikowane( =czasochłonne dla CPU) obliczenia przejmuje mini DSP siedzący na karcie dźwiękowej (eh, te krasnoludki to muszą mieć tam zapieprz) - dzięki temu opóźnienia są minimalne a jakość całkiem OK.

    Co do ASIO - jeśli dobrze pamiętam, to instalowałem to kiedyś i w przypadku programu AmpliTube Live (kiedyś gratis dodawali do strun) to nie pomogło dla mojej karty (zintegrowanej - zanim usłyszałem to co zagrałem, to trochę minęło)).
    Natomiast też korzystam czasem z takiego programu, co się nazywa GuitarFX Box on sobie świetnie radzi nawet bez tych sterów - myślę, że to kwestia sposobu programowania filtrów ( czyli pewnie IIR i FIR - pierwsze bardziej złożone, ale lepszy efekt, a drugie szybsze, ale jakość dźwięku pozostawia wiele do życzenia - coś za coś).

    proste porównanie: traktor-samochód, choć obydwa spalinowe, z 4 kółkami,to traktorem nie pojedziesz świrować na parkingu z qmplami-dressami, a samochodem nie zaorasz zagonka ziemniaków ;-)

    a tak na marginesie - jeśli PC byłby dobry do tego typu zabawy, to nikt nie stosowałby procesorów DSP kosztujących krocie, tylko każdy szanujący się muzyk odpalałby laptopa przed koncertem, dajmy na to z "wszechmogącym" Windowsem na pokładzie ;-) (tudzież Linuxem dla wrorów Billa), podłączał do wzmaka i dalej jazda...

    jednak chyba coś jest jest słusznego w moim rozumowaniu..
    jeśli nie, to się jeszcze dokształcę ;-)

    EDIT: przepraszam, za tak długą wypowiedź wnoszącą mniej lub więcej do tematu, ale musiałem się wypowiedzieć co mi na sercu i w głowie leży ;-)
  • #15 4784619
    2jan
    Poziom 11  
    nakon napisał:
    więc jednak oprócz sterownika softowego siedzi tam sprzęt, który obrabia ten dźwięk!
    (...)
    ASIO jest sterownikiem i połowicznie zajmuje się przetwarzaniem, a de facto najbardziej skomplikowane( =czasochłonne dla CPU) obliczenia przejmuje mini DSP siedzący na karcie dźwiękowej (eh, te krasnoludki to muszą mieć tam zapieprz) - dzięki temu opóźnienia są minimalne a jakość całkiem OK.

    Nie. ASIO jak nazwa, Audio Stream Input/Output, wskazuje nie służy do żadnego przetwarzania. Jest ledwie interfejsem do szybkiego dostępu do karty dźwiękowej.
    W tym kontrolerze dodawanym do tego oprogramowania prócz sterowników nożnych (guziczki, etc) jest tylko karta dźwiękowa powiązana interfejsem USB i CAŁY processing odbywa się na CPU. Gdyby przetwarzanie odbywało się w tym pudełku to mielibyśmy kolejny multiefekt podłogowy. Tak na marginesie, to ten program działa również bez Rig Kontrol'a, więc on sam nic kluczowego nie może robić.
    Moja karta dźwiękowa, Phase 88, nie posiada żadnego DSP (nie może takowego mieć, wszystkie chipy na niej zidentyfikowałem :P), a jednak komputer bez większych zająknięć obsługuje takie pakiety.

    A co do samego projektu jeszcze, to nie zauważyłem tutaj jednego, bardzo istotnego elementu – przedwzmacniacza. Nie wiem czemu konstruktor zupełnie zapomniał o tak istotnym elemencie, który pozwoliłby uzyskać lepszy sygnał i nie obciążał tak przetworników.

    Pozdrawiam
  • #16 4786643
    TheWiktus
    Poziom 19  
    Cytat:
    (...)to aktywne przystawki ale i tak większość osób gra na pasywnych i myślę że tak jeszcze długo pozostanie(...)

    Tutaj zdania są podzielone ,zależy od tego co grasz ,ja chętnie z moich pasywnych przetworników przesiadłbym się na komplecik EMG 85/81.

    A co do projektu widzę tu jeszcze jedno ograniczenie ,mianowicie długość kabla USB ,która nie może przekraczać jakichś 3 metrów co powoduje że musimy cały czas stać przy kompie.
  • #17 4788657
    abaddon666s
    Poziom 10  
    fajna sprawa te cudo ale stronka jest po angielsku jest jakis schemat po polsku bym cos poprubował Wiem ze nie da sie grac na żywo z jakimis efektami ale jest zarobiste do nagrywania na dysku
  • #18 4800014
    sundayman
    Poziom 26  
    Zgadzam się z opinią 2Jan. Od lat 90-tych jestem realizatorem studyjnym i muzykiem, i możliwość korzystania z komputerów jako efekty do gitary istnieje już od bardzo dawna. Co prawda ja osobiście pracuję na komputerach Apple - co wynika z faktu, że dawno dawno temu, kiedy na Apple oprogramowanie Cubase w wersji 3 chodziło już "zawodowo" to na PC były dopiero początki, a i tak - nie dało się zrobić sensownej synchronizacji (i tu chyba właśnie ASIO się kłania - na PC weszło chyba później).

    Komputer typu G5 z dwoma procesorami 2GHz bez żadnego problemu obsługuje program typu Nuedno + Live + Reason + sporo efektów, i bez żadnego problemu można podpiąć gitarę i wrzucić do jej toru dowolne efekty. Bez zauważalnych opóźnień.

    Nie jest też prawdą, że "hardwareowe" urządzenia muszą być lepsze.
    Po pierwsze - w przypadku komputera jakość określa zasadniczo tylko jakość programu (algorytmy) - a tych jest do wyboru i koloru, i jakość przetworników DA (karty audio) - z tym, że tez nie do końca, bo proces analogowy zasadniczo sprowadza się do wgrania śladów do komputera - a cała reszta - efekty, miksy, mastering i płyta CD odbywa sie juz wewnątrz komputera. Tyle, że trzeba mieć możliwość odsłuchu w studio - i do tego te dobre przetworniki są niezbędne :)

    I zapominacie - że wszystkie sprzętowe urządzenia posiadające przynajmniej kilka efektów to de facto też urządzenia cyfrowe. Działąją dokładnie tak samo jak komputer PC - tyle że zazwyczaj dysponują znacznie mniejszą mocą obliczeniową.
    Urządzenia typu Ensoniq, Lexicon i wiele wiele innych - to wszystko urządzenia w procesorami na pokładzie.

    Można się raczej zastanawiać - na ile cyfrowe efekty (wszystko jedno czy w PC czy w pudełku) dają np. taki sam efekt jak "analogowy" przester.

    Tu już zdania są podzielone - jakkolwiek ja juz od dawna analogów nie używam - z bardzo prostego powodu. Najczęściej nagrywam gitarę zupełnie "czystą" na ślad (brzmi to dramatycznie :) - i zawsze mogę zmienić efekty na niej w przyszłości - nawet jęsli gitarzysta złamie sobie rękę :)
    Oczywiście w czasie nagrywania gitarzysta nie slyszy tego "czystego" dźwięku (boby oszalał pewnie) - a własnie ma odsłuch jakiegoś efektu programowego.

    Oczywiście, żeby takie rozwiązanie miało sens to trzeba dysponować w miarę dobrą kartą audio lub nagrywać na urządzenia Stand-alone, a potem cyfrowo przerzucać to do PC. Ja osobiście w Apple mam karty Digidesign, a na zewnątrz HD recordery AKAI i FOSTEX.

    I tak całkiem na marginesie dodam, ze nagrywanie jest przyjemniejsze na urządzeniach stand-alone - jakoś to się przyjemniej obsługuje niż PC...
    Ale to może kwestia gustu jest :)

    A co do podłączania gitary do PC - ciekawsze są dla mnie konwertery gitara - midi (oczywiscie też takich urzadzen od dawna jest sporo).
    Ale dobra konwersja wszystkich niuansów gry gitarowej do zapisu midi, to jest dopiero wyzwanie...

    Aha, i jeszcze jedno - profesjonalne karty audio nie zawierają żadnych "efektów" na pokładzie. ZAWSZE są to nędzne namiastki. Dobra karta ma mieć dobrą dynamikę, małe szumy, małe opóźnienia.

    Obróbką sygnału ma się zajmować procesor.
    Jest wyjątek od tej reguły - są karty (profesjonalne) wchodzące w skład systemu protools (własnie firmy Digidesign m.in) - które mają na pokładzie dodatkowy procesor do obróbki audio. Ale ten procesor jest wykorzystywany przez specjalne "pluginy" softwareowe - dzięki czemu procesor komputera jest mniej obciążony - czyli po prostu "deleguje" część swojej pracy do karty audio. Ale sama karta jako taka żadnego efektu nie "posiada".

    pozdr.
  • #19 5489469
    Speed_King
    Poziom 1  
    Panowie,

    A co z Line 6 UX1 USB audio interface? Zamierzam kupić sobie to pudełko, żeby podpinać gitarkę do Laptopa. Dysponuję Marshallem AVT275 i Toshibą z kartą muz. Realtek High Definition Audio. Nie zależy mi na super profesjonalnej jakości dzwięku, ale na w miarę czystej, porządnej jakości nagrywanej gitary.

    Czy waszym zdaniem kombinacja Line 6 UX1 USB audio interface i Toshiby z Realtek High Definition Audio da mi możliwość nagrywania w miarę dobrej jakości backing tracks?

    Może powininem w coś jeszcze zainwestować? Przyznam się szczerze, że mam dość ograniczony budźet, ale może rzeczywiście nie potrzeba wiele aby tą kombinację poprawić.

    pozdr
REKLAMA