Witam!
Radio pioneer2900 podłączone pod sony xm3040. Na początku były zakłócenia spoodowane alternatorem, ale dało sie je przeżyć i cicho było słychąć pracę cd w głośnikach. Któregoś dnia wchodzę do samochodu, a zamiast muzyki szumy, trzaski, grzmoty (jak w burzę). Zaklócenia pojawiają się gdy:
1) włącze cd- słychać takie pierdnięcia ( jakby syrenka chodziła bez tlumika) na radiu jest ok. jednak, gdy na radiu:
2) sciszę do "0" pojawiaja sie piski o zmieniającej się częstotliwości (jakby radiostacja w "czterech pancernych")
3) kiedy słucham radia i podgłośnie czułość wzmaka, to słychać nagłe głośne buczenie
-zmieniłem kabel RCA na zwykle chinche- nic sie nie zmienia
-uziemiłem radio pod akumulator- nic sie nie zmienia
-podłączyłem mp3 pod wzmacniacz- wszystko ok
Został mi miesiąc do końca gwarancji radia
Radio pioneer2900 podłączone pod sony xm3040. Na początku były zakłócenia spoodowane alternatorem, ale dało sie je przeżyć i cicho było słychąć pracę cd w głośnikach. Któregoś dnia wchodzę do samochodu, a zamiast muzyki szumy, trzaski, grzmoty (jak w burzę). Zaklócenia pojawiają się gdy:
1) włącze cd- słychać takie pierdnięcia ( jakby syrenka chodziła bez tlumika) na radiu jest ok. jednak, gdy na radiu:
2) sciszę do "0" pojawiaja sie piski o zmieniającej się częstotliwości (jakby radiostacja w "czterech pancernych")
3) kiedy słucham radia i podgłośnie czułość wzmaka, to słychać nagłe głośne buczenie
-zmieniłem kabel RCA na zwykle chinche- nic sie nie zmienia
-uziemiłem radio pod akumulator- nic sie nie zmienia
-podłączyłem mp3 pod wzmacniacz- wszystko ok
Został mi miesiąc do końca gwarancji radia