Kolego, wszelkie próby podłaczenia zestawów głosnikowych niezgodnie z zaleceniem producenta, mogą skończyć się źle dla sprzętu. Zarówno kolumn jak i wzmacniacza.
1. Wzmacniacz będzie za mocno obciążony impedancją kolumn, zniszczysz końcówki mocy. Jeśli na głośniku/kolumnie jest napisane, że ma 4Ω, to wcale to nie oznacza, że 4Ω będzie obciążeniem. Impedancja nie jest linearna, a jest zmiennna dle różnych częstotliwości.
2. Kolumny aby były lepiej wysterowane, muszą "dostać" większą moc. Automatycznie gała idzie w prawo na "maksa". Ale to już sygnał ze sporymi zniekształceniami, więc głosniki popalone.
O gałce na "maxa" dokładnie napisałem w tym temacie, więc nie będe się powtarzał:
https://www.elektroda.pl/rtvforum/topic932128.html
Ale nie chodzi tylko o zniszczenie sprzętu ale i o samo "stereo".
1. Podłączenie suba do jednego kanału a kolumny do drugiego jest bez sensu. Nawet nie wiem jak to nazwać. To ani stereo ani mono. Porażka.
2. Radził bym podłączyć jednak kolumny w stereo, a w przyszłości z suba pasywnego zrobić aktywny (dokupując do niego wzmacniacz z aktywną filtracją). Jaki wzmacniacz do suba? Rozkręćcie go jednak . Jeśli to "samoróbka" to może brakować w nim też filtracji.
