Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Banner Multimetr Fluke 87VBanner Multimetr Fluke 87V
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Zasilacz A-DR-350ATX - usterka

13 Lut 2008 12:55 1841 7
  • Poziom 10  
    Witam.
    Problem z zasilaczem został zdiagnozowany na dwóch różnych komputerach.
    Na obu pojawiał się ten sam problem, zaś z użyciem innego zasilacza, problemu nie było.

    Tak więc. Jeśli zasilacz poleżał niepodłączony około tydzień (dawniej wystarczało kilka godzin, później 1, 2 dni - teraz dłużej), komputer włącza się bez problemu i działa bez zarzutów.
    Napięć w tym poprawnym stanie niestety nie zmierzyłem, ale chyba można założyć, że są w porządku.
    Natomiast jeśli komputer zostanie wyłączony, ponowne jego uruchomienie nie jest możliwe. Jedynie odłączenie zasilacza od sieci i wsadzenie do szafy na tydzień pomaga...

    W stanie niedziałania (przy próbie uruchomienia, po wciśnięciu Power) startują wiatraczki na płycie głównej, ale bardzo wolno się kręcą oraz świeci się dioda power.
    Dyski nie startują, monitor się nie włącza, poza wiatraczkami - cisza. Napięcia (mierzone woltomierzem) w tym stanie mają odpowiednio:
    +12V -> 4,72V; +5V -> 2,01V; +3,3V -> 1,72V; -12V -> -4,39V; -5V -> -1,81V.
    W czasie pracy wiatraczków, komputer poprawnie reaguje na przytrzymanie guzika Power - wiatraczki się wyłączają i gaśnie dioda Power, teraz można ponownie wcisnąć Power, żeby znów uruchomić same wiatraczki i włączyć diodę Power.
    Co jest przyczyną takiego zachowania?

    Mam nadzieję, że opis jest w miarę dokładny.
    Wina zasilacza jest raczej stuprocentowa.
    Na obudowie jest podane, że moc to 350W (fakt faktem jego rozmiar wcale o tym nie świadczy - jest to zasilacz "mini"), ale podpinany był do bardzo słabego komputera, z jednym dyskiem i CDRomem, a w jego miejscu inny zasilacz (200W, bo tylko taki miałem) nie ma żadnych problemów...

    W którymś z archiwalnych postów wyczytałem, że winne mogą być kondensatorki, jeśli tak, które dokładnie? W załączniku fotki wnętrza zasilacza - może coś pomogą.

    Za wszelką pomoc pięknie dziękuję.
    Pozdrawiam
    Grzegorz
    Zasilacz A-DR-350ATX - usterkaZasilacz A-DR-350ATX - usterkaZasilacz A-DR-350ATX - usterka
    Moderowany przez TONI_2003:

    Proszę przeczytać i stosować...
    Ogłoszenie: Wklejanie zdjęć.

    Darmowe szkolenie: Ethernet w przemyśle dziś i jutro. Zarejestruj się za darmo.
  • Banner Multimetr Fluke 87VBanner Multimetr Fluke 87V
  • Poziom 24  
    Prawdopodobnie wyschły te dwa duże kondensatory elektrolityczne na wysokie napięcie po stronie pierwotnej, o te:
    Zasilacz A-DR-350ATX - usterka

    Jeżeli masz na multimetrze możliwość sprawdzania ciągłości obwodu i diod - taki zakres, na którym przy zwartych przewodach piszczy to można zgrubnie porównać stałe czasowe tych kondensatorów.
    Zasilacz odłączony od sieci!.
    Kondensatory muszą być rozładowane - po ostatnim włączeniu do sieci musi chwilę poleżeć (parenaście minut) i dla pewności zewrzyj je na chwilkę.
    Miernikiem na tym zakresie podłącz się do kondensatora. Powinno zapiszczeć - naładowałeś go troszkę miernikiem. Teraz to samo z drugim. Jeżeli czasy piszczenia są różne to znaczy że zlasował się tylko jeden, ale wymienić najlepiej obydwa. To jest bardzo zgrubna metoda.
  • Banner Multimetr Fluke 87VBanner Multimetr Fluke 87V
  • Poziom 17  
    Co do tych dużych to bym się kłócił. Najprawdopodobniej powysychały kondensatory we wszystkich gałęziach wyjściowych. Zobacz jakie to elektrolity i wymień wszystkie. Jakby przyschły te za prostownikiem sieciowym to nie ruszałaby przetwornica standby. Proponuje wymienić także te małe elektrolity po pierwotnej stronie (bazy tranzystorów głównej przetwornicy) prawdopodobnie 1uF lub 10uF
  • Poziom 10  
    W między czasie byłem w sklepie i intuicyjnie kupiłem na zamianę trochę tych kondensatorków. Niestety tych dwóch dużych (330uF/200V) nie było w takim rozmiarze - są one dość nietypowe, bo wąskie i wysokie. Inne niestety nie zmieszczą się w miejsce starych.. Jakkolwiek kupiłem masę innych kondensatorków i wymieniłem zdecydowaną większość (stare zostały tylko dwa 2200 uF/16 V) między masą a żółtym pęczkiem 12V. I o dziwo na chwilę obecną komp startuje (te maleńkie 1uF również wszystkie wymieniłem).. Zobaczę jak się będzie jutro sprawował, w każdym razie za tymi dwoma dużymi chyba sobie pojeżdżę trochę zanim znajdę takie wymiary (w trzech sklepach nie mieli Sad )...

    A przy okazji zabaw z tym zasilaczem, znalazłem dwa stare (i oczywiście zepsute) bliźniaczo podobne Rubikony 300W. Może dałoby się z nich sklecić jeden? Tym razem to chyba nie kondensatorki.. Oba nie starują zupełnie.

    Pierwszy z nich tuż po włączeniu (zwarciu zielonego do masy) delikatnie pstryka stopniowo , coraz ciszej przez ok sekundę. Na większości wyjść jest 0V, za wyjątkiem +12V - tutaj widać skok napięcia. Maksymalne wskazanie Woltomierza widziałem ok 7V, ale chwilkę później i tutaj napięcie spada do 0V.

    Drugi zasilacz po zwarciu wydziela cichutki "cyk". Na wyjściach napięcie ma poprawne poza +5V - tutaj jest zero..

    Daję głowę, że w obu padło coś innego. Ich budowa nie jest w 100% identyczna, ale są naprawdę bardzo podobne - tak w ułożeniu jak i typie elementów. Być może jest uda się ożywić choć jeden (z udziałem części z drugiego?).

    Dziękuję jeszcze raz za pomoc
    Grzegorz.

    Dodano po 5 [minuty]:

    Poczytałem sobie temat: https://www.elektroda.pl/rtvforum/kb.php?mode=article&k=1728 i pierwszy Rubikon już działa - ten bez +5V. Okazało się, że jedna z podwójnych diod miała zwarcie. Zamiennik 4 zł mnie kosztował..
    Ale nadal pytanie - co siadło w tym pstrykającym?
    Pozdrawiam
    G.
  • Poziom 10  
    :(
    Niestety po trzech dniach normalnej pracy wczoraj wyłączyłem kompa, ale zostawiłem włączoną listwę i niestety dziś komputer nie odpalił (mowa o zasilaczu A-DR-350ATX). Napięcia odrobinkę się różniły (ok 0.1 do 0.2 V różnicy) ale w przybliżeniu są takie same jak opisałem w pierwszym poście.
    Tak jak pisałem - Praktycznie wszystkie elektrolity wymieniłem poza tymi dwoma dużymi, oraz jednym znajdującym się w samym środku płytki (1uF pod tym elementem znajdującym się koło dwóch małych transformatorków - tam nie mam jak wsadzić palca, dlatego go zostawiłem).

    Czy to wina któregoś z nich? Czasy piszczenia 330uF/200V (opisane przez ma3-4ysz-a) są bardzo podobne. Napięcie na nich 151 i 152 V..
    Napięcie na nóżce 12 układu TL494 to 18.1 V, a napięcie na 14-tym pinie we wtyczce do płyty głównej 4.36V.

    Za ponowną pomoc z góry dziękuję..
    Grzegorz
  • Poziom 10  
    Witam.
    To znowu ja. Już wymieniłem wszyściuteńkie kondensatory elektrolityczne w zasilaczu. Na początku włączył się bez problemów (na zimno), pochodził pół dnia i po wyłączeniu, włączyć się nie chciał. Tak więc pomimo wymiany wszystkich kondensatorów, problem wciąż pozostał..
    Podsumowując - na zimno zasilacz odpala i później chodzi bez zarzutów do czasu wyłączenia. A kiedy jest już ciepły - włączyć się nie chce... objawy pozostały dokładnie takie same jak te opisywane na początku wątku...
    Czy ktoś może mi pomóc? Mam tylko nadzieję, że ktokolwiek w ogóle czyta te moje wypociny.
    Z góry dziękuję za wszelkie sugestie i propozycje!.
    Pozdrawiam
    Grzegorz

    PS: Przy testowaniu okazało się, że teraz (po wymianie wszystkich kondensatorów) poza problemami z włączeniem komputera - "świecenie diody power, i wolno obracające się wiatraczki", dwukrotnie zdarzyło się że do takiego stanu komputer wszedł kiedy już był włączony - niespełna minutę po włączeniu (wyłączyły się dyski, zgasł monitor, świeciła się tylko dioda power i wolno kręciły się wiatraczki)
  • Poziom 17  
    Jak masz jeszcze trochę kondensatorów to przyczep do linii +12V 1000uF/16V i spróbuj włączyć zasilacz (tylko daj mi obciążenie najlepiej żarówkę H4 w gałąź +5V z włączonymi obydwoma żarnikami) i zamierz napięcia na wyjściach. Chociaż ten zasilacz wygląda na "trudny przypadek" i być może nie warto będzie się nim dalej zajmować
  • Poziom 10  
    A więc tak...
    Obecnie zasilacz odmawia pracy, kiedy pochodzi dosyć długo (np. cały dzień), a później odpocznie sobie tak z godzinkę - wymiana kondensatorów na pewno pomogła (bo dawniej w ogóle się nie włączał, chyba że poleżał nieużywany kilka dni, a teraz od razu po wyłączeniu, kiedy jest jeszcze ciepły - włącza się prawidłowo).
    Jakkolwiek na otwartym zasilaczu nie udało mi się odtworzyć sytuacji niedziałania. :(

    W czasie gdy zasilacz działa poprawnie, przy obciążeniu ok 3.5A (4 żarówki połączone równolegle) na linii +5V napięcia prezentują się następująco:
    12.24V, 5.07V, 3.47V, -11.76V, -4.98V. Jeśli ten sam układ żarówek podłączę do linii +12V (obciążenie ok 8A) napięcia wyglądają tak: 11.56V, 5.21V, 3.45V, -11.53V, -4.93V

    Po dodaniu łącznej pojemności 3000uF do linii +12V (równolegle do oryginalnego kondensatora 2200uF/16V) i obciążeniu linii +5V moim układem żarówek, napięcia wyglądały tak (lutowanie zajęło mi kilka minut, więc zasilacz nie odpoczął długo):
    12.12V, 5.03V, 3.46V, -11.70V, -4.93V, jednak po ok 20 minutach pracy, napięcia wyglądały tak: 12.19V (i nadal rośnie), 5.06V, 3.46V, -11.75V, -4.97V.

    Napięcia przy obciążeniu linii +12V układem żarówek (w zasilaczu z dodanym 3000uF do linii +12V): 11.43V, 5.16V, 3.44V, -11.40V, -4.87V, i po ok 20 minutach pracy: 11.51V, 5.20V, 3.45V, -11.51V, -4.92V...