Witam
wpadły mi ostatnio w ręce dwie kolumny Tonsil Space'86, niestety w nieco opłakanym stanie, za to praktycznie za bezcen (4 Tyskie). Kolumny są nawet na chodzie, ale:
- obudowy w opłakanym stanie, być może ktoś tym rzucał, a na pewno służyły jako podstawki do czegoś ciężkiego, z jednej część odpiłowano;
- głośniki basowe oryginalne, ale oczywiście ze sparciałym zawieszeniem i powgniatanymi kopułkami;
- głośniki średniotonowe w stanie jak wyżej, w jednym rozdarta membrana, też oryginały;
- głośniki wysokotonowe Tonsil ale nie takie jak powinny być w oryginale, dla odmiany w całości i sprawne.
W najlepszym stanie jak widzę są zwrotnice, nie noszą śladów żadnej ingerencji, obydwie są sprawne.
Myślałem o tym, żeby takie fajne kolumienki odrestaurować, nie ptrzebuję żadnych kolosalnych mocy, ma to grać w pokoju ok. 15m², posiadam wzmacniacz Technics SUVX500, do napędzenia takich kolumn powinien moim zdaniem wystarczyć.
I teraz pytania:
1) czy warto coś modyfikować w konstrukcjach zwrotnic (głośniki zostaną zregenerowane i dokupione oryginalne wysokotonowe);
2) czy warto zmieniać parametry pojemnościowe obudowy - ponieważ aktualne obudowy nadają się tylko na opał, musze wykonać nowe - wymyśliłem że można by zrobić jakieś niewielkie podłogówki, z osobnymi komorami na głośnik basowy i średnio + wysokotonowy;
3) czy w nowej obudowie głośniki mogą być ułożone współosiowo (w oryginalnych nie są);
4) czy ewentualnie zamiast oryginalnych wysokotonowców zastosować jakieś inne i co mi to ewentualnie da jeśli chodzi o jakość dźwięku;
5) czy niewielkie powiększenie komory głośnika basowego coś poprawi (rozumiem że powinna to być obudowa typu zamkniętego jak w oryginale) - lubię bas nisko schodzący ale dość "miękki".
Proszę o podpowiedzi, najlepiej od razu z wyjaśnieniem dlaczego tak a nie inaczej, nie jestem fachowcem od audio, ale mam nadzieję że uda się te kolumienki "odświeżyć". Dołączam zdjęcie jednej ze zwrotnic.

wpadły mi ostatnio w ręce dwie kolumny Tonsil Space'86, niestety w nieco opłakanym stanie, za to praktycznie za bezcen (4 Tyskie). Kolumny są nawet na chodzie, ale:
- obudowy w opłakanym stanie, być może ktoś tym rzucał, a na pewno służyły jako podstawki do czegoś ciężkiego, z jednej część odpiłowano;
- głośniki basowe oryginalne, ale oczywiście ze sparciałym zawieszeniem i powgniatanymi kopułkami;
- głośniki średniotonowe w stanie jak wyżej, w jednym rozdarta membrana, też oryginały;
- głośniki wysokotonowe Tonsil ale nie takie jak powinny być w oryginale, dla odmiany w całości i sprawne.
W najlepszym stanie jak widzę są zwrotnice, nie noszą śladów żadnej ingerencji, obydwie są sprawne.
Myślałem o tym, żeby takie fajne kolumienki odrestaurować, nie ptrzebuję żadnych kolosalnych mocy, ma to grać w pokoju ok. 15m², posiadam wzmacniacz Technics SUVX500, do napędzenia takich kolumn powinien moim zdaniem wystarczyć.
I teraz pytania:
1) czy warto coś modyfikować w konstrukcjach zwrotnic (głośniki zostaną zregenerowane i dokupione oryginalne wysokotonowe);
2) czy warto zmieniać parametry pojemnościowe obudowy - ponieważ aktualne obudowy nadają się tylko na opał, musze wykonać nowe - wymyśliłem że można by zrobić jakieś niewielkie podłogówki, z osobnymi komorami na głośnik basowy i średnio + wysokotonowy;
3) czy w nowej obudowie głośniki mogą być ułożone współosiowo (w oryginalnych nie są);
4) czy ewentualnie zamiast oryginalnych wysokotonowców zastosować jakieś inne i co mi to ewentualnie da jeśli chodzi o jakość dźwięku;
5) czy niewielkie powiększenie komory głośnika basowego coś poprawi (rozumiem że powinna to być obudowa typu zamkniętego jak w oryginale) - lubię bas nisko schodzący ale dość "miękki".
Proszę o podpowiedzi, najlepiej od razu z wyjaśnieniem dlaczego tak a nie inaczej, nie jestem fachowcem od audio, ale mam nadzieję że uda się te kolumienki "odświeżyć". Dołączam zdjęcie jednej ze zwrotnic.