Witam. Mam glosnik Kenwooda KFC W112S i stary, polskiej produkcji, estradowy(?) wzmacniacz 100W na szali i ledwo odczytywalny napis z tylu "4ohm" - polskiej produkcji, poniewaz jest na froncie miernik z napisem "Moc 0 -100 W". Chce zbudowac woofer na tym samochodowym glosniku - dostalem komponenty w spadku, wiec nie wybrzydzam. Nie wiem, czy to dobry pomysl polaczyc te elementy. Jako wyjscie sygnalu - sterownik Yamahy RXV459 (subwoofer out). Udalo sie mnie wyrwac po kosztach kolumny DragonAudio Sun 3 (podlaczone pod front - tylko stereo), ale slysze, ze sa zbyt ciezkie dla tej Yamahy. 6-cio glosnikowce z napisem na tabliczce nie jak podaje sklep internetowy 140W, a 180W/360W. Jedynym sposobem, zeby teraz to gralo, jakos gralo, to chyba odciazenie przodow owym subwooferem. Poza tym, czy zabrac sie za budowe puchy bandpass'a, czy standartowej BR - nie mam pojecia. Moze zamknieta paka bedzie lepsza? Przede wszystkim, zastanawiam sie, czy to dobry pomysl wzmacniac zabytkiem tego KFC. Jesli ktos pomoze, stawiam szesciopaka - wysylka Express DHL - ciekawe, czy dotrze jeszcze schlodzone
Ogolnie, nie slucham glosno, wole zachwycac sie barwa, ale, moj biedny sprzet odzwierciedla zasoby w portfelu. Wiadomo, jak wiekszosc maniakow, chcialbym oczywiscie wniesc troche do zycia sasiadom
Zartuje. Slyszalem u kolegi na niewielkich pudlach (+ subwoofer od KD) dzwiek nadchodzacej burzy - grzmoty i takie tam - szczeka mi opadla. Ja musze borykac sie z kolosami...ale moze, jak cos z tego wykombinuje, koledze opadnie szczeka jeszcze nizej.
Zartuje. Z gory dziekuje za pomoc i niepotrzebne komentarze (przepraszam za moje, napisane raczej nie w tych miejscach, co powinny byc) - chyba, ze smiac bedziemy sie wszyscy
Jesli potrzeba wiecej danych, zaden problem.
