Układ może znaleźć zastosowanie wszędzie tam, gdzie brak napięcia w sieci energetycznej - niepoinformowanie o tym fakcie spowoduje duże szkody. Takim przykładem jest zarówno przemysł, jak i domowa lodówka. Układ może być używany przez elektryków w celu detekcji, który przewód znajduje się pod napięciem i ewentualnego przecięcia przewodu beznapięciowego - w ten sposób nie musimy sprawdzać bezpośrednio próbnikiem. Kolejnym zastosowaniem mogą być lampki choinkowe - układ służy do badania przerw w dowolnym obwodzie. Sprawdzać bezpieczniki bez ich wyjmowania z urządzenia.
Urządzenie nie jest podłączane wprost do sieci energetycznej, jedynie na przewodzie jest nawinięte kilkanaście zwojów. Z tego względu po drobnej modyfikacji układ może spełniać zadanie monitora prądu w przewodzie.
Pytanie jest tylko, jak taki alarm może monitorować pracującą lodówkę, jeżeli w jednym przypadku lodówka pobiera znikomy prąd, a w drugim prąd rośnie do dużego poziomu. Okazuje się, że może, a to dzięki wykorzystaniu pola elektrycznego w pobliżu przewodu z prądem zmiennym bez względu na pobierany prąd przez urządzenie. Układ może też spełniać zadanie alarmu w przypadku odłączenia urządzenia lub przepalenia bezpiecznika. Jedyne wadliwe działanie układu zanotowano w przypadku normalnego wyłączenia się urządzenia...
Potencjometrem VR1 regulujemy czułość alarmu. Zasilanie 9V np. z baterii, ponieważ pobór prądu w stanie czuwania jest znikomy - 45uA. "Antenka" przyłączona do bazy TR1 to pojedynczy drut o długości 100cm. Uruchomienie polega na ustawieniu VR1 na max rezystancji - układ powinien alarmować, jeżeli tak się nie dzieje, to być może w pobliżu występują jakieś pola elektryczne... Alarm powinien przestać działać w przypadku zbliżenia, owinięcia przewodu energetycznego znajdującego się pod napięciem.
Podmieniając układ 4011 na 4001 możemy wykrywać istnienie napięcia - tak działają komercyjne detektory dla elektryków, jednak wg autora lepiej jak alarm milknie przy wykryciu napięcia.
W załączniku schemat, opis (język angielski).
Urządzenie nie jest podłączane wprost do sieci energetycznej, jedynie na przewodzie jest nawinięte kilkanaście zwojów. Z tego względu po drobnej modyfikacji układ może spełniać zadanie monitora prądu w przewodzie.
Pytanie jest tylko, jak taki alarm może monitorować pracującą lodówkę, jeżeli w jednym przypadku lodówka pobiera znikomy prąd, a w drugim prąd rośnie do dużego poziomu. Okazuje się, że może, a to dzięki wykorzystaniu pola elektrycznego w pobliżu przewodu z prądem zmiennym bez względu na pobierany prąd przez urządzenie. Układ może też spełniać zadanie alarmu w przypadku odłączenia urządzenia lub przepalenia bezpiecznika. Jedyne wadliwe działanie układu zanotowano w przypadku normalnego wyłączenia się urządzenia...
Potencjometrem VR1 regulujemy czułość alarmu. Zasilanie 9V np. z baterii, ponieważ pobór prądu w stanie czuwania jest znikomy - 45uA. "Antenka" przyłączona do bazy TR1 to pojedynczy drut o długości 100cm. Uruchomienie polega na ustawieniu VR1 na max rezystancji - układ powinien alarmować, jeżeli tak się nie dzieje, to być może w pobliżu występują jakieś pola elektryczne... Alarm powinien przestać działać w przypadku zbliżenia, owinięcia przewodu energetycznego znajdującego się pod napięciem.
Podmieniając układ 4011 na 4001 możemy wykrywać istnienie napięcia - tak działają komercyjne detektory dla elektryków, jednak wg autora lepiej jak alarm milknie przy wykryciu napięcia.
W załączniku schemat, opis (język angielski).
Fajne? Ranking DIY
