Elektroda.pl
Elektroda.pl
X

Search our partners

Find the latest content on electronic components. Datasheets.com
Elektroda.pl
Please add exception to AdBlock for elektroda.pl.
If you watch the ads, you support portal and users.

Nagły problem zkomputerem, system nie boot'uje.

JollyRoger 20 Feb 2008 23:20 4495 8
  • #1
    JollyRoger
    Level 21  
    Witam, niedawno podczas pracy na Windowsie (XP Pro) komputer się zawiesił i zapaliła sie dioda sygnalizująca pracę dysku. Po dłuższej chwili zresetowałem komputer i niestety windows już nie wstał. System ładuje się do momentu loga oraz niebieskiego paska. Dioda HDD zapala się i gasnie na kilka sekund. Korzystająć z programu CHKDSK pokazało mi się coś takiego:



    File recorded segment xxxxx is unreadable.
    .. a takich segmentów była całkiem sporo.
    (system plikow to NTFS). Wczesniej mialem problemy z dyskiem ale jakoś chodził. Co ciekawe tego posta piszę z linuksa który zainstallowany jest na tym samym dysku.. Szukając w sieci znalazlem inne sugestie, np wada pamięci RAM czy zasilacza, jednak nie wiem na ile jest to wiarygodne. Aha próbowałem także postawić go poleceniem BOOTFIX. Trybu awaryjnego również nei da się włączyć.

    Dysk to Seagate 120GB

    Aha i taka mała prośba.. zależy mi na tym systemie, przynajmniej narazie - tyle już mam programów zainstalowanych... (lista rozwinięta nie mieści się na pulpicie :) )
  • #2
    Przemcio
    VIP Meritorious for electroda.pl
    Jaki to model dysku ?
    W jakim stanie są dane na tej partycji?
    Możesz je podejrzeć z Linuksa ( co to za Linuks ) ?

    P.
  • #3
    dreaper
    Level 18  
    Jak dla mnie to masz skopaną partycję. Radził bym skopiować ważna dane na inny dysk. Format dokładny (low level format, ew. format by 0) spod DOS ew. jakiś system Ontracka. Opcji jest wiele. Utworzyć od nowa partycje i zainstalować od nowa systemy. Jak się "kaszanił" to "kaszanić" się będzie póki nie sformatujesz dokładnie dysku. Low level format - kasuje wszystko łącznie z partycjami, a jeśli to nie pomoże pomyśl nad nowym HDD.

    Nasuwa się tylko jedno pytanie - czy na partycji XP masz jakieś "wartościowe" dane, które warto odzyskiwać. I czy w ogóle Linux widzi partycję windowsowska. Ja żeby nie mieć problemów nie używam w ogóle systemu NTFS. Moje Ubuntu z tego co czytałem może jedynie odczytywać dane z takich partycji. Pod FAT32 w Ubuntu można robić wszystko. A jeśli chcesz mieć koniecznie NTFS to proponuję kolejną partycję z NTFS na jakieś pierdoły. Na XP oddzielna partycje FAT32.

    Moderated By Przemcio:


    Autora tematu proszę o nie stosowanie się do zawartych tutaj porad - Regulamin punkt 12.
    Autora porad zawartych w tym poście proszę o wyjaśnienie sformułowań -
    "format dokładny" oraz "jakiś system Ontracka"

  • #4
    JollyRoger
    Level 21  
    Seagate Barracuda 7200.7 ST3120025A
    120 GB a nie 160Gb - moja pomyłka.
    Maandrake Linux 10.1 Comunnity
    Niestety nie moge podejrzeć tych partycji z poziomu linuksa gdyż są to partycje NTFS (ale np z płytki bootowalnej z NTFSDOSem można uzyskać dostęp do plików.) Oprócz 2 partycji NTFS mam 3 FAT32 i do niej tylko mam dostęp.

    @dreaper
    Właśnie dlatego przeszedłem na NTFS żeby nie mieć problemów :) Myślałem że ten system jest bardziej niezawodny, na FAT32 wystarczyło zresetować komputer i już można było utracić jakieś pliki systemowe.
  • #5
    dreaper
    Level 18  
    Albo masz problem z bootloaderem ew. z bootsektorem. Tak czy owak uważam, że moje rozwiązanie jest najprostsze z możliwych, a jak się na tym nie znasz to zmarnujesz jedynie czas próbując naprawić boota, a nawet jak Ci się to uda to po jakimś czasie i tak zrobi się to samo.
  • #6
    Przemcio
    VIP Meritorious for electroda.pl
    JollyRoger, każdy system ma swoje przypadłości.
    W Twoim przypadku uszkodzenie struktury systemu plików może być spowodowane uszkodzeniem fizycznym dysku lub opóźnionym odczytem.
    Równie dobrze może to być spowodowane działaniem wirusa chociaż w tym wypadku raczej nie pojawiałby się chkdsk przy starcie.

    Optymalnym rozwiązaniem byłoby przeniesienie wszystkich danych na inny dysk przed diagnostyką tego Seagate`a.
    Jeżeli możesz podejrzeć pliki przy użyciu LiveCd ( NTFS zapewne będzie w trybie read only ) to sprawdź czy dane możesz skopiować np. na partycję z FAT32 i czy będą one nieuszkodzone np. po zadziałaniu chkdsk co się zdarza.
    Co do samych zainstalowanych programów to po reinstalacji systemu Windows trzeba będzie zainstalować je ponownie - rejestr systemu.
    Taki to już urok Windows niezależny od systemu plików.

    P.
  • Helpful post
    #7
    dreaper
    Level 18  
    Przepraszam za małe nieścisłości.

    Ontrack Disk Manager - z tego co mi wiadomo współpracuje jedynie z DOS, niektóre narzędzia dyskowe korzystają z własnego OS i nie jest to DOS. Może coś pomieszałem, nie jestem nieomylny.

    Format dokładny - formatowanie niskopoziomowe (low level format)

    Jeżeli dysk nie jest uszkodzony fizycznie moja metoda powinna być 100% skuteczna i dysk nie powinien się kopać przez długi czas.
    Lewatywa dobra na wszystko jak mawiają lekarze. A ja uważam, że w sprawach dyskowych low level format i utworzenie nowych poprawnych partycji działa najlepiej.
    Metoda sprawdzona i skuteczna. Oczywiście można zastosować każde inne narzędzie dyskowe z funkcją low level format (np. HDD Low Level Format Tool) - wirusy też pójdą out - jak to mawia "guru" - jak jest źle - niech nie będzie niczego :D

    Jak masz jakieś dane, które chcesz zachować spróbuj je skopiować na inny dysk, o tym też już pisałem.

    Robiłem kiedyś tak jak pisze kolega moderator i jeżeli miałeś już wcześniej problemy z partycją, na której stawiasz system Windows proponuję moją metodę. Stawiając system od nowa uzyskiwałem spokój na jakiś czas przeważnie na ok. miesiąc i po miesiącu znowu to samo dopóki nie zrobiłem low level format - zadziałało 100% - miałem 4 (o ile o którymś nie zapomniałem) takie przypadki jak do tej pory.

    Spróbuj na początek reinstalacji. Powinna pomóc - zobaczymy czy na długo.

    Pozdrawiam

    PAMIĘTAJ ŻE MOJA METODA ZOSTAŁA SPRAWDZONA JEDNAK NIE DAJĘ ŻADNEJ GWARANCJI NA TO, ŻE OKAŻE SIĘ SKUTECZNA W TWOIM PRZYPADKU I CZY NIE USZKODZI DYSKU. WSZYSTKO ROBISZ NA WŁASNĄ RĘKĘ I NA WŁASNĄ ODPOWIEDZIALNOŚĆ.


    Moderated By Przemcio:


    Kolor red jest przewidziany do innych celów a ta zasada obowiązuje na całym Forum.

  • #8
    JollyRoger
    Level 21  
    Ciekawe, że Windowsowy chkdsk sprawdza dysk, dochodzi do 6X % i spowrotem idznie na 50%. Ten sam program z płyty Genesis Ulultilites 2004 niby naprawia błędy na dysku ale przy ponownym skanoaniu jest to samo. Póki co sproboje jakoś przywrócić dysk do życia a może później zamiast format można by przegrać wszystkie partycje na inny dysk?

    Dodano po 1 [godziny] 48 [minuty]:

    Dysk padł kompletnie:
    Podczas pracy na linuksie objaw był taki sam, nagle coś w dysku jakby stuknęło (głowica?) system się zawiesił i zapaliła się dioda odczytu HDD. Oczywiście po resecie linuks też nie wstaje.
    To już drugi taki przypadek u mnie z dyskami firmy Seagate które nagle przestają działać.
  • #9
    User removed account
    User removed account