Witam. Proszę kolegów o pomoc. Od niecałego roku jestem posiadaczem Vectry 2.0 Tdi z 200 roku. Z poczatku z samochodem było wszystko ok. Palił, jeżdził bez zarzutów. Problemy zaczęły się tej zimy o ile tak można nazwac to co mamy za oknami. chodzi o start zimnego silnika. Z tego co wiem w tym moim są automatycznie włączane świece żarowe. Jak temperatura silnika jest niska, np przymrozki i świece zadziałają samochód pali jak zegarek zgodnie z zasadą im nizsza temperatura tym lepiej pali. Wystarczy jednak ze pojadę do pracy a temperatura oscyluje powyzej zera po 8 godzinach postoju świece się nie zapalą a silnik załapie dopiero po kilkunastu minutach kręcenia wyrzucając przy tym ogromny kłąb dymu. Czy tak ma być w tym modelu i jak ewwentualnie zmusic samochód do zapalania świec przy wyższych temperaturach? dodam że poza tym wszystko pracuje bez zarzutu. 