Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Relpol przekaźniki
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

kapryśny wzmacniacz yamaha ca 810 i wredna usterka

24 Lut 2008 14:18 1725 8
  • Poziom 11  
    Witam wszystkich elektroników forumowiczów. mam problem i proszę o pomoc... w moje ręce trafił wymieniony w tytule wzmacniacz ze spaloną końcówką mocy. końcówkę wymieniłem, przeszedłem do odsłuchuchu i okazało się, że w naprawianym kanale pojawił się nieprzyjemny przydźwięk a powyżej pewnego poziomu głośności zaczyna poważnie zniekształcać sygnał. Po zlustrowaniu go generatorem i oscyloskopem okazało się, że jak zwiększam głośność, wzmacniacz zaczyna obcinać fragment sinusoidy a przy pewnym poziomie praktycznie cała połowa sinusoidy zostaje ścięta (skokowo- przy pewnym poziomie ta połówka nagle znika). przedwzmacniacz jest w porządku. sygnał zmienia się dopiero po przejściu przez pierwsze tranzystory stopnia mocy i z każdym stopniem wygląda jeszcze trochę gorzej (choć główne zniekształcenia są na tym pierwszym stopniu. W tym momencie niestety moje umiejętności się kończą bo nie mam pojęcia co dalej. sprawdzałem też napięcia na tranzystorach i porównywałem ze zdrowym kanałem (no i niektóre, co prawda w niewielkim stopniu, ale się różniły, nie wiem jednak co jest tego powodem). Nie wiem czy powodem tego jest któryś tranzystor, czy może wyschnięta pojemność. zwracam się więc z prośbą o podpowiedzi do każdego, kto może mnie nakierować na właściwy trop. pozdrawiam.

    W tytule postu należy skrótowo opisać usterkę, nie używamy terminów zastępczych: "Pomocy", "Problem", "Pilne"
    Regulamin p.11 oraz p.11.1
    Proszę użyć "zmień" i poprawić post.
    [Art]
  • Relpol przekaźniki
  • Poziom 27  
    Zacznij od posprawdzania lutów,poszukaj zimne luty - może miec gdzieś .
  • Poziom 34  
    Witam !

    Jakie masz napięcia na bazach i emiterach pary sterującej ? Zmierz i podaj spadek napięcia na rezystorze lokalnego sprzężenia tej pary ; podmień diodę D418 .
  • Relpol przekaźniki
  • Poziom 11  
    rozumiem, że mam zamienić na tą ze zdrowego kanału? teraz nie jestem w domu więc zobaczę to później ale jest problem bo na płycie nie ma podpisanych elementów więc jak będzie więcej niż jedna dioda to pewnie będę strzelał :) a jeśli chodzi o ten rezystor to który to jest (bo przyznam otwarci, że niezbyt wiem...)? ten na emiterze końcówki mocy? w tej chwili wyjąłem końcówki by ich nie spalić (bo musiałem go oscyloskopem sprawdzać na dużym poziomie mocy) i zamiast nich wstawiłem diody między bazę a emiter by imitowały obciążenie dla sterujących a zniekształcenia wciąż są obecne (choć wyglądają troszkę inaczej)

    Moderowany przez _OBCY_:

    Użytkownik nie wykonuje poleceń moderatora pkt. 6 regulaminu. Ostrzeżenie #1

  • Poziom 34  
    Lysy239 napisał:
    jest problem bo na płycie nie ma podpisanych elementów więc jak będzie więcej niż jedna dioda to pewnie będę strzelał


    Ale schemat chyba masz ? Rezystor jest w szeregu z diodą D418 . Zdrowego kanału nie ruszaj - wstaw zastępczo zwykłą , uniwersalną diodę impulsową . Tranzystory sterujące mogą dawać zmiany pod napięciem , mimo , iż na mierniku nie wykazują przebicia . Wskazana jest podmiana tej pary . Żadne diody w miejsce końcówek nie są potrzebne - para sterująca jest włączona w pętlę sprzężenia zwrotnego .

    Cytat:
    musiałem go oscyloskopem sprawdzać na dużym poziomie mocy


    W pierwszej kolejności wzmacniacz testujemy bez sygnału ; jeśli jest statycznie sprawny (napięcia , prądy , spoczynek , offset ) - zapinamy generatory i analizatory .

    Czekam na napięcia ( i popraw post , bo wyląduje w koszu ) .
  • Poziom 11  
    w tym problem, że nie mam schematu bo jest praktycznie niedostępny w sieci (chyba, że do kupienia za kilkanaście dolarów). znalazłem jedynie schemat od ca- 610 ale nie wiem czy mi się na coś przyda (tam dioda D 418 to dioda, która łączy kolektor tranzystora działającego za zabezpieczenie końcówki pnp z bazą ujemnego tranzystora sterującego- to chyba nie o to chodzi..? jedyny rezystor w szeregu z nią łączy (wraz z równoległym kondensatorem) bazę tego tranzystora sterującego z poprzednim stopniem), przez co wciąż nie bardzo wiem na którym tranzystorze mam to zmierzyć. oczywiście najpierw sprawdziłem wzmacniacz bez sygnału. teoretycznie wszystko było bez zarzutu. potem przystąpiłem do odsłuchu muzyki i wtedy wyczułem zniekształcenia, które przy niższym poziomie dźwięku nie były tak wyczuwalne. dopiero jak zwiększyłem moc, zaczął strasznie modulować dźwięk. wtedy wziąłem go pod generator i oscyloskop. te zniekształcenia zaczynają się jednak już przy pierwszych tranzystorach (one są chyba w układzie wzmacniacza różnicowego) a dalej do końcówki to już coraz większa siekanina sygnału. ps z góry przepraszam za brak znajomości specjalistycznej terminologii elektronicznej (jestem młodym, średnio wprawionym, domorosłym zapaleńcem i nie miałem zbytnio do czynienia z takimi określeniami).


    Kolego już dostałeś ostrzeżenie za niepoprawną pisownię i dalej nie używasz przycisku "zmień" aby poprawić swój post. Ponawiam prośbę o poprawienie swoich postów. [dzimi]
  • Poziom 27  
    Witam.Mam kilka uwag co do sposobu naprawy tego wzmacniacza.Skąd szatański pomysł włączenia zamiast tranzystorów mocy (końcowych ) diód,które rzekomo miałyby symulować normalny stan pracy wzmacniacza.Kiedyś pisałem już na Forum , jak należy uruchamiać wzmacniacze z odpiętymi tranzystorami mocy.W tym przypadku (tzn. jedna połówka sinusoidy) jest spowodowana tą diodą i ujemnym sprzężeniem zwrotnym.Co proponuję zrobić ? W pierwszej kolejności usunąć zamontowane diody .Sprawdzić,czy jest w układzie zapięta pętla ujemnego sprzężenia zwrotnego.Praktycznie sprawdza się, czy emitery tranzystorów sterujących (driwery ) mają połączenie z szyną wyjściową (czyli z połączeniem rezystorów emiterowych tranzyst. mocy - ok. 100 -200 ohm .Jeśli tak ,to można włączyć wzmacniacz ,na wyściu powinno być 0 V.Wszystko to dotyczy wzmacniacza bez tranzystorów mocy.Jeśli pętla ujemnego sprzężenia zwrotnego jest otwarta ( tzn. emitery driwerów są połączone tylko między sobą przez opór 200- 300 ohm ) należy w miejsce bazy i emitera tranzystorów mocy wstawić opornik ok. 100 ohm. Po włączeniu należy skontrolować napięcie wyjściowe-jeśli jest 0 V ,to można ponownie załączyć z kolumną.Przy cichym słuchaniu wszystko powinno być OK ,bez zniekształceń. Przy podgłaśnianiu od ok. 25 procent mocy pojawiają się zniekształcenia. Teraz można podłączyć tranzystory mocy i nic im nie powinno grozić. Regułą jest, że przy wymianie uszkodzonych tranzystorów mocy wymieniamy driwery i tranzystor w stabilizacji prądu spoczynkowego.Pozdrawiam.SKORBI.
  • Poziom 11  
    pomysł może i faktycznie szatański, ale przecież złącze baza- emiter zachowuje się jak dioda, tzn. powyżej 0,7V wzrasta płynący przezeń prąd. ten wzmacniacz jak zauważyłem ma zabezpieczenie, które wyłącza przekaźnik na wyjściu jak tylko pojawi się dłuższy czas niesymetria, a skoro z takim czymś poszedł (bez nich czasem nie łapał), to uznałem, że do utrzymania 0V wystarczy. przyznaję, może zagalopowałem się z tymi diodami ale z forum rzadko korzystam szukając takich wiadomości (niestety braki czasu związane ze szkołą i brak własnego internetu) więc te diody sam sobie wydedukowałem. jeśli chodzi o ich wymianę to chciałem się początkowo wstrzymać ze względu na to, że bardzo ciężko dostać te tranzystory (z końcówkami już miałem duży problem). jutro do niego zasiądę i zobaczę co uda mi się stworzyć. na razie dziękuję za rady. jak coś wskóram, to dam znać. pozdrawiam.