Dzięki za podpowiedź. W tym wypadku elektronika nie wariowała. Program mycia zatrzymywał się po minucie a programator nic nie sygnalizował.
Ale do rzeczy. Zmywarka zaczęła działać. Nie znam przyczyny "samonaprawy" ale opiszę co zrobiłem. Po uruchomieniu zmywarki kiedy nabrała już wody i zaczęła mycie, odpiąłem od programatora wtyczkę czujnika temperatury i czujnika poziomu wody(na zdjęciu pierwsza od lewej). Zmywarka po chwili zatrzymała się i wylała wodę. Zaświeciła się dioda programu intensywnego a obok niej kolejna dioda zaczęła migać. (Prawdopodobnie jest to sygnalizacja wykrycia błędu). Wyłączyłem zmywarkę podpiąłem wtyczkę czujników i nie mając pomysłów włączyłem ją ponownie (te dwie diody świeciły jak wyżej).Wybrałem jakiś program (diody zgasły, zaświeciła się dioda wybranego programu). Zmywarka ruszyła i przeszła cały cykl zmywania. Sprawdziłem to na każdym programie i jest o.k. Na pewno nie był to brak połączenia we wtyku czujników (czyściłem kilka razy dla pewności i tak czyste styki).
1. A może procesor po wykryciu błędów w obwodzie czujników i powrocie do stanu poprawnego (ponowny wybór programu) wykonał jakiś reset i powrócił do prawidłowego stanu początkowego.
2. Może to zimny lut na idealnie wyglądającej płytce? Dla spokoju sumienia "przelecę" lutownicą wszystkie punkty i polakieruję płytkę celem zabezpieczenia jej przed wilgocią.
Nie lubię "samonapraw" bo nigdy nie wiadomo kiedy i czy awaria powróci.
Dołączam zdjęcie płytki z opisem wyprowadzeń . Może się komuś przyda.
Przewody od lewej: czujnik poziomu wody, czujnik temperatury, pompa główna, elektrozawór wody, dozownik solanki, wylew wody (pompa), klapka proszku i dozownik nabłyszczacza. Biały+różowy to zasilanie 230V oraz ostatnie szary i fiolet idą do kontrolek nabłyszczacza i soli.
Przewody brązowy i dwa białe (koło przekaźnika) to zasilanie grzałki.
