Do obiektywów nie należy stosować alkoholi (także alkoholu izopropylowego-izopropanolu). Często przedni człon jest elementem klejonym, a alkohol może wpłynąć między soczewki a ich obudowę i częściowo rozpuścić klej między soczewkami (co czasem można zauważyć patrząc pod odpowiednim kątem na szkła). W ogóle nie należy używać płynów (właśnie osmotyczne podsiąkanie), jedynie najwyzej lekko wilgotne. Najlepiej dobrze odmuchać powierzchnię (by nie było ostrych twardych, mikroskopijnych ziarenek, i po chuchnięciu (nie pluć) przetrzeć czystą, wypraną, ściereczką mikrowłóknistą (niem. mikrofaza) do okularów. Należy to robić delikatnie, z czuciem i miłością. Nic się nie podrapie. Powierzchnie soczewek mają powłoki przeciwodblaskowe, zawsze twardsze od szkła. Ważne by (jak pisałem, na soczewkach, na ściereczce również, nie było kurzu, który może mieć twarde frakcje). I jeszcze jedno. W języku polskim jest słowo fajne, a wypasiona (a już na pewno nie synonim fajności) może być np. krowa.Pozdr.