Witam
Mam drobny kłopot z moim nagłośnieniem w samochodzie toyota corolla. Posiadam oryginalne radio W58300 o mocy 4x17W RMS i seryjne głośniki (jakieś no name o średnicy 16 cm). Postanowiłem poprawić dzwięk w samochodzie i kupiłem sobie głośniki Helix db 62.1 (50W RMS). Wygłuszyłem dzrzwi matami bitumicznymi i założyłem jeden głośnik, żeby sprawdzić jak to działa i ku mojemu wielkiemu zdziwieniu głośnik wprawdzie gra ładnie ale strasznie płytko (brak głębi basu - bez porównania do seryjnych głośników) - jak się popatrzy na jego pracę to strasznie mało się wychyla podczas pracy. Zamieniłem głośnik i zwrotnicę zamieniałem (+) z (-), żeby wyeliminować błąd ale za każdym razem efekt był ten sam. Nie wiem o co chodzi - czy to możliwe, że seryjne radio ma za małą moc, żeby "uruchomić" głośnik? Macie jakieś pomysły co z tym teraz zrobić????
Mam drobny kłopot z moim nagłośnieniem w samochodzie toyota corolla. Posiadam oryginalne radio W58300 o mocy 4x17W RMS i seryjne głośniki (jakieś no name o średnicy 16 cm). Postanowiłem poprawić dzwięk w samochodzie i kupiłem sobie głośniki Helix db 62.1 (50W RMS). Wygłuszyłem dzrzwi matami bitumicznymi i założyłem jeden głośnik, żeby sprawdzić jak to działa i ku mojemu wielkiemu zdziwieniu głośnik wprawdzie gra ładnie ale strasznie płytko (brak głębi basu - bez porównania do seryjnych głośników) - jak się popatrzy na jego pracę to strasznie mało się wychyla podczas pracy. Zamieniłem głośnik i zwrotnicę zamieniałem (+) z (-), żeby wyeliminować błąd ale za każdym razem efekt był ten sam. Nie wiem o co chodzi - czy to możliwe, że seryjne radio ma za małą moc, żeby "uruchomić" głośnik? Macie jakieś pomysły co z tym teraz zrobić????