logo elektroda
logo elektroda
X
logo elektroda
REKLAMA
REKLAMA
Adblock/uBlockOrigin/AdGuard mogą powodować znikanie niektórych postów z powodu nowej reguły.

Kłopoty z "super fortecą" - duży pobór prądu.

legionus-infernus 26 Lut 2008 15:17 1478 1
REKLAMA
  • #1 4847853
    legionus-infernus
    Poziom 11  
    Witam, mój problem wygląda następująco: pewien czas temu w samochodzie rozładował mi się akumulator (myślę sobie że się zdarza) i wyciągnąłem go do domu na noc podładować. Syrenka z alarmu wyła cały czas a ja niewiedziałem jak ją odłączyć więc zakleiłem ją od spodu żeby jej nie było słychać. Rano juz nie wyła i podłączyłem akumulator no i tu pojawił się problem - syrenka już niechce wyć (działa bardzo cichutko), alarm niby działa - wskazania diody, odcięcie zapłonu itp - no niby wszystko ok poza brakiem dźwieku z sureny ale pojawił sie drugi problem: strasznie szybko pada akumulator (wystarczy 3-4 dni i jest całkiem rozładowany) a jak podłączam plusową kleme to zauważam iskrzenie. Jak wypinam centralke to owego iskrzenia niema a spadek napięcia jest na akumulatorze zdecydowanie mniejszy. Rozkręciłem syrene i ma trochę zaśniedziałych i skorodowanych styków - jak moge ją sprawdzić ewentualnie co może być uszkodzone. Zanim dowiedziałem się jak odłączyć blokade zapłonu musiałem odkręcać kleme z akumulatora i poczułem sie jak bym znowu miał mojego starego 126p. Proszę o pomoc, sugestie, rady. Pozdrawiam

    Aha, jeszcze jedno - jakie ma zadanie ten przełącznik na syrenie???
  • REKLAMA
  • #2 4847889
    askr
    Poziom 35  
    Przełącznik pod alarmem wyłącza syrenę, która ma własny akumulatorek.
    Prawdopodobnie zabiłeś ten akumulator - cały czas się niby ładuje, ale nie może się naładować.
REKLAMA