Witam serdecznie,
Mam problem z prostownicą Philips HT4648. Polega on na tym że jak uruchomię ją to po paru sekundach ona się wyłącza i tak za każdym razem, do tego wyświetlacz LCD nie świeci pełną mocą jest taki zamglony. Zauważyłem także że gdy prostownica nieco się nagrzeja od ciąglego jej uruchamiania to wreszczie włącza się i pracuje stabilniedo momentu kiedy tylko chcę zwiększyć temperaturę o jakieś 10°C to natychmiast ona się wyłącza.
Jestem początkujący i niebardzo wiem od czego się zabrać.
Triaki BT134 jakie się znajdują na pierwszej płytce są chyba dobre ale niewiem zabardzo jak je sprawdzić.
Problemem jest dla mnie znajdujący na drugiej płytce układ scalony HOLTEK HT46R23, i to już niewiem jak sprawdzić czy jest ok.
Napięcie do niego dochdzi takie jakie powinno około 5V ale po włączeniu spada do około 3V i niewiem czy to prawidłowe zachowanie.
Może to jakiś kondensator ??
Dodaje zdjęcia do pomocy...
Prosze pomóżcie to prostownica mojej dziewczyny i mnie udusi jak jej nie naprawie
Dziekuje.

Mam problem z prostownicą Philips HT4648. Polega on na tym że jak uruchomię ją to po paru sekundach ona się wyłącza i tak za każdym razem, do tego wyświetlacz LCD nie świeci pełną mocą jest taki zamglony. Zauważyłem także że gdy prostownica nieco się nagrzeja od ciąglego jej uruchamiania to wreszczie włącza się i pracuje stabilniedo momentu kiedy tylko chcę zwiększyć temperaturę o jakieś 10°C to natychmiast ona się wyłącza.
Jestem początkujący i niebardzo wiem od czego się zabrać.
Triaki BT134 jakie się znajdują na pierwszej płytce są chyba dobre ale niewiem zabardzo jak je sprawdzić.
Problemem jest dla mnie znajdujący na drugiej płytce układ scalony HOLTEK HT46R23, i to już niewiem jak sprawdzić czy jest ok.
Napięcie do niego dochdzi takie jakie powinno około 5V ale po włączeniu spada do około 3V i niewiem czy to prawidłowe zachowanie.
Może to jakiś kondensator ??
Dodaje zdjęcia do pomocy...
Prosze pomóżcie to prostownica mojej dziewczyny i mnie udusi jak jej nie naprawie
Dziekuje.