Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Jak złaczyc dwa akumulatory?

02 Mar 2008 13:51 16159 14
  • Poziom 14  
    Witam chce złączyc dwa akumulator 12 jeden 5ah a drugi 20ah jak jak podłaczyc żeby powstał jeden 12V 25AH?Proszę o szybką odpowiedż.
  • Użytkownik usunął konto  
  • Poziom 25  
    Proponowałbym jeszcze dodać diodę na wyjściu każdego w celu wyeliminowania przepływu prądu wyrównawczego.
  • Specjalista elektryk
    harlejowiec!
    A jak to ładować ?
  • Poziom 42  
    -> harlejowiec

    Do każdej płyty w każdej celi też diody podłączasz? Bo jakiś idiota-konstruktor wziął i zmostkował równolegle. Musi nie wiedział o prądach wyrównawczych...

    Ogólnie: akumulatory wykonane w tej samej technologii o o tym samym napięciu znamionowym można łączyć równolegle po wyrównaniu ich napięć.
    Uprzedzając pytanie: tak, można łączyć równolegle akumulatory o różnych pojemnościach. Nie wolno łączyć _szeregowo_ akumulatorów o różnych pojemnościach.

    Co do mitycznych prądów wyrównawczych - jak sama nazwa wskazuje, płyną one do czasu zrównania SEM akumulatorów. Nie istnieje zjawisko "wyładowywania na zmianę" jak głosi urban legend. Oczywiście istnieje prąd samorozładowania ale nie ma on nić wspólnego z równoległym łączeniem - bo bez względu na to, czy będą akumulatory połączone czy nie - samorozładowanie jest normalnym zjawiskiem.
    Natomiast istotna jest zupełnie inna sprawa: w akumulatorach ołowiowych i NiMH zdarzają się zwarcia pojedynczych ogniw. Jednak dość łatwo się przed tym zabezpieczyć używając... najzwyklejszych w świecie bezpieczników przy każdym akumulatorze w zestawie. W razie, gdyby w jednym z nich nastąpi zwarcie - popłyną prądy na tyle wysokie, że spali się bezpiecznik a nie nastąpi uszkodzenie całego zestawu.

    Ładowanie akumulatorów połączonych równolegle: akumulatory, których SEM jest wyrównana można ładować w połączeniu równoległym bez jakichkolwiek obaw. Nawet przy znacznej różnicy pojemności znamionowych. Rezystancja wewnętrzna akumulatorów jest odwrotnie proporcjonalna (przy tej samej technologii i stanie akumulatorów) do pojemności. Stąd rozpływ prądów ładowania jest dokładnie taki, jaki każdy z akumulatorów w zestawie potrzebuje. Podobne zjawisko zachodzi przy rozładowaniu - nie ma obaw o przeładowanie, niedoładowanie czy nadmierne rozładowanie któregokolwiek z akumulatorów w zestawie.
    Połączenie równoległe pod tym względem jest znacznie korzystniejsze od szeregowego - zapobiega degradacji i wyrównuje poszczególne składniki (ogniwa/baterie ogniw) w zestawie. Przy połączeniu szeregowym jakiekolwiek słabsze ogniwo jest przeciążane przy ładowaniu i rozładowaniu - do repolaryzacji włącznie. Przy połączeniu równoległym słabsze ogniwo po prostu pozostaje słabsze i jego rezystancja wewnętrzna ogranicza zarówno prąd ładowania jak i rozładowania. A SEM pozostaje taka sama jak pozostałych i nie następuje degradacja.

    Ostatnia sprawa: bez względu na rodzaj łączenia ogniw, należy łączyć _sprawne_ ogniwa/baterie ogniw w takim samym stanie technicznym. Czyli tak samo zużyte i w przypadku akumulatorów - w takim samym stanie naładowania.
  • Poziom 27  
    Nie łączymy akumulatorów równolegle o różnej pojemności !
    Dlaczego? Rezystancja wewnętrzna obu akumulatorów jest różna, silnie zależy od pojemności. Reszta jest konsekwencją tego pierwszego.

    Akumulatory można łączyć równolegle z zachowaniem następujących zasad:
    - tej samej pojemności
    - tego samego typu
    - ten sam rok wykonania (dopuszcza się by ta różnica nie była większa niż 2 lata dla akumulatorów nie używanych)
    - rezystancja przewodów łączących akumulatory powinna być taka sama!
  • VIP Zasłużony dla elektroda
    ronwald napisał:
    Nie łączymy akumulatorów równolegle o różnej pojemności !
    Dlaczego? Rezystancja wewnętrzna obu akumulatorów jest różna, silnie zależy od pojemności. Reszta jest konsekwencją tego pierwszego.
    - no i co z tego wynika? Całe g....
    Na ten czas stoją u mnie w piwnicy (ot taki warsztat zimowy, mam tam ciepełko) trzy akumulatorki samochodowe (łącznie 140Ah) wyjęte ze szrotu (znajomy ma sklepik z akumulatorkami - corocznie wymieniam moje ścierwa na "nowsze" :D) połączone równolegle - co się dzieje przy spinaniu? No iskrzy trochę i lecą se te prądy wyrównawcze przez parę minut, a po kilku godzinach amperomierz wskazuje mikroampery. A są to szroty o różnych pojemnościach, w różnym wieku i w co najmniej nierozpoznawalnym stopniu zużycia. Służą mi do awaryjnego zasilania pompy CO (przez UPS'a), przy naprawach radyjek/wzmacniaczy samochodowych i podejrzanych experymentów z dużymi prądami. Ronwald, z całym szacunkiem, nie każę ci kupować akumulatorków samochodowych - weź dwa akumulatorki typu "paluszek" (mogę być różnego typu/pojemności) + mili/mikroamperomierz i sprawdź te "rezystancje wewnętrzne" empirycznie.
    Sprawne akumulatory o tym samym napięciu można łączyć równolegle - bez względu na ich pojemność.
  • Poziom 42  
    -> ronwald

    Konsekwencją różnej rezystancji wewnętrznej jest idealnie pożądany rozpływ prądów zarówno przy ładowaniu jak i rozładowaniu.
  • Poziom 39  
    Tak jak napisali koledzy forestx:
    Cytat:
    Sprawne akumulatory o tym samym napięciu można łączyć równolegle - bez względu na ich pojemność.
    Lub ALLERGIK80
    Cytat:
    :Plus do plusa, minus do minusa.
  • VIP Zasłużony dla elektroda
    Przepraszam, że się tak uniosłem, ale wkurza mnie powtarzanie wyczytanych gdzieś w necie bzdur.
    Temat do przemyślenia: jak instalacja samochodowa - czytaj: alternator+regulator napięcia traktuje akumulatorek w naszym autku?
    Otóż po odpaleniu silnika regulator napięcia "stara się" utrzymać w instalacji napięcie (w moim oplu ≈14,3V). A jak mamy kilka stopni w minusie i trzeba trochę pokręcić to aku po operacji zapalenia silnika jest "troszeczkę" rozładowane (co przekłada się na jego napięcie). Sprawdzając swojego czasu ile prądu bierze rozrusznik, sprawdziłem przy okazji ile amperków leci do akumulatorka tuż po zapaleniu silnika. Oczywiście taki prądzik płynął kilka sekund, a później spadł do "normy" ale wynik trzydziestu paru amper trochę mnie zdziwił. (pozdrawiam ładujących akumulatorki prądem dziesięciogodzinnym)
    Jak to się ma do tematu?
    Podle mojej teorii w zakresie napięć 10,5-14,5V można potraktować akumulator jako kondensator, wszak stopień naładowania przekłada się na napięcie.

    Ale ja tam sie nie znam...
  • Poziom 27  
    Zawołam jak Owsiak "róbta co chceta"! :))
    Ja skromnie przekazałem ABC (kilka zasad) użytkowania baterii dla myślących technicznie by ktoś, kto okazjonalnie zajmuje się tymi problemami po przeczytaniu miał pojęcie.
    W firmie, w której pracuje eksploatowanych jest kilkadziesiąt tysięcy baterii i zawołanie tłustym drukiem w e- sieci zakładowej, że można łączyć równolegle różnej pojemności akumulatory, spotkałyby "amatora technicznego" poważne konsekwencje, dodam z mojej strony! :).
  • Poziom 27  
    forestx napisał:
    Przepraszam, że się tak uniosłem, ale wkurza mnie powtarzanie wyczytanych gdzieś w necie bzdur.
    Temat do przemyślenia: jak instalacja samochodowa - czytaj: alternator+regulator napięcia traktuje akumulatorek w naszym autku?
    Otóż po odpaleniu silnika regulator napięcia "stara się" utrzymać w instalacji napięcie (w moim oplu ≈14,3V). A jak mamy kilka stopni w minusie i trzeba trochę pokręcić to aku po operacji zapalenia silnika jest "troszeczkę" rozładowane (co przekłada się na jego napięcie). Sprawdzając swojego czasu ile prądu bierze rozrusznik, sprawdziłem przy okazji ile amperków leci do akumulatorka tuż po zapaleniu silnika. Oczywiście taki prądzik płynął kilka sekund, a później spadł do "normy" ale wynik trzydziestu paru amper trochę mnie zdziwił. (pozdrawiam ładujących akumulatorki prądem dziesięciogodzinnym)
    Jak to się ma do tematu?
    Podle mojej teorii w zakresie napięć 10,5-14,5V można potraktować akumulator jako kondensator, wszak stopień naładowania przekłada się na napięcie.

    Ale ja tam sie nie znam...


    Można łączyć bez problemu. Tak jak oporniki różnej oporności. Każdy z nich ma swoją rezystancję wewnętrzną i będzie pobierał (przy ładowaniu) jak też oddawał prąd zależnie od tejże. Jeden warunek - akumulatory muszą być sprawne .
  • Poziom 27  
    O tym, że nie należy łączyć równolegle ogniw , akumulatorów o różnych pojemnościach polecam rozdział 2.4 książki "Akumulatory baterie ogniwa" A. Czerwińskiego wydawnictwa WKŁ 2005r.
  • Poziom 11  
    W ogóle ich nie łącz.W jakimkolwiek układzie będziesz miał jedynie wady bez żadnych zalet.
  • Poziom 27  
    Nie jest to stwierdzenie prawdziwe !
    W telekomunikacji zasilanie powszechnie jest redundantne stąd daje się minimum dwa stringi bateryjne pracujące równolegle.