Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
TermopastyTermopasty
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

wzmacniacz DIY 2x500W, jakie koszty?

K3dz1oR 12 Mar 2008 00:35 4064 32
  • Pomocny post
    #31
    Driver-
    Poziom 38  
    Filtr subfoniczny możesz kupić, gdzie to Ci nie powiem, albo zrobić. Jeśli chodzi o zrobienie to masz dwie możliwości, pasywny filtr LC (cewki kondensatory) górnoprzepustowy, czyli taki który tłumi częstotliwości do f rezonansowej a przepuszcza wszystkie częstotliwości powyżej np. o f rezonansowej 50 Hz (wymagane odpowiednie kondensatory i cewki) minimum 5 rzędu policzone na oponość 4Ω wej-wyj. Wpinasz go między wyjście a kolumnę. Lub taki sam, ale mniej krytyczny jeśli chodzi o jakość elementów, lecz wpiety pomiędzy kartę a wzmacniacz ,w tym przypadku obliczony na 1kΩ. Rozwiązanie drugie filtr na niskoszumnych wzmacniaczach operacyjnych górnoprzepustowy RC (oporniki kondensatory) najlepiej filtr Chebyshev'a minimum 6 rzędu. Taki filtr wpinasz pomiędzy wyjście karty dźwiękowej a wejście wzmacniacza. Wady pierwszego wymagane kondensatory bipolarne lub polipropylenowe wysokoprądowe o minimalnej stratności, o odpowiednio wykonanych cewkach już nie wspomnę. Zalety niewielkie zafalowania, jeśli zostaną dobrze policzone i wykonane, nieskomplikowana konstrukcja, stosunkowo łatwy montaż. Wady drugiego rozwiązania zafalowania w paśmie przepustowym ok 3 dB, nietypowe pojemności kondensatorów i oporników, jeśli weźmie się z typoszeregu trzeba się liczyć z większymi zafalowaniami lub mniejszą stromością zbocza. Bardziej skomplikowana konstrukcja, płytka drukowana, symetryczny zasilacz stabilizowany itp. Do zalet zliczył bym pracę na bardzo małych mocach zarówo filrtów jaki zasilania, możliwość wykonania filtrów nawet do 10 rzędu. Można również zrobić filtr Butterwoth'a 6 lub 8 czy 10 rzędu będzie miał minimalne zafalowania ale i mniejszą stromość zboczy w porównaniu do filtru Chebyszev'a o tym samym rzędzie.

    gregor10 napisał:
    A szczyty 600W wytrzymuja bez jakich kolwiek stukow
    Nie pisałem że będą mieć stuki, ale jak się wyznacza moc muzyczną. Jednym słowem wiesz swoje i to lepiej od producenta, który dysponując doskonałym zapleczem badawczym, podaje nieprawdę i niecnie oszukuje użytkowników. Jeśli jeszcze chodzą to chwała producentowi że trudno ten sprzęt zajechać, ale nie ma obawy ich żywot niewątpliwie będzie krótszy niż Ci się wydaje. Ciekawe skąd się biorą uszkodzenia głośników, pomijam uszkodzenia spowodowane awariami wzmacniacza. Badaleś zniekształcenia nieliniowe w szczytach tych 600W. To że Twoje uszy tego nie słyszą to nie znaczy że ich niema. Pozatym dużo zależy do objętości pomieszczenia w którym gra zespół głośnikowy. W małych pomieszczeniach obudowę zestawu i pomieszczenie trzeba traktować jak dwie połączone ze sobą komory, w których pod wpływem ruchu membrany panuje panuje różnica ciśnień im mniejszy stosunek ich objętości tym większą moc można doprowadzić do głośników bez znacznych szkód. Na wolnej przestrzeni czy w wielkich salach już to zjawisko nie występuje. Rodzaj obudowy też nie jest bez znaczenia im większa różnica ciśnień, powstaje dzięki obudowie, pomiędzy przodem a tyłem memrany podczas jej ruchu, tym większą moc można doprowadzić do głośnika ale i tym większe obciążenia powstają na styku membrana cewka. Po zamontowaniu tego samego głośnika w odpowiedniej obudowie tubowej (dla głosników niskotonowych też się takie robi) można doprowadzić tak dużą moc że w przeciągu kilkudziesęciu sekund spali się cewka, o ile jej wcześnie nie wyrwie, a mimo to głośnik będzie pracował liniowo. Tak to wygłąda drogi kolego, więc nie mów mi że gdzieś coś tam działa i nie przynosi negatywnych skutków, bo w to nie uwierzę. Wszystko ma swoją wytrzymałość, a fizyki nie da się oszukać choć byś tego bardzo chciał.
  • TermopastyTermopasty
  • #32
    gregor10
    Poziom 27  
    dobrze to napisales , wszystko ma swoja wytrzymalos , i chwala za to , a wzmak trzyma glosniki za pysk i jest wszystko w najlepszym porzadku , wytrzymalosc jest na tyle duza ze taka moc nie robi im zadnej krzywdy
    wieksza krzywde juz robi im wzmak PA 300 wysterowany do granic wytrzymalosci , widzialem na wlasne oczy jak przy pelnej mocy zaczyna katowac glosniki , membrany lataja jak szmaty a natezenie dzwieku duzo mniejsze jak przy 300W idealnie kontrolowanego dzwieku z HOLTONA , wiec trzeba miec ten sprzet i to stestowac , byc praktykiem , bo co teorytyzowania jak w rzeczywistosci jest inaczej . Wiadomo , podaj im 2x 600W ze wzmaka z zasilaczem 800W i filtracji 2x10 000uF , i df na poziomie 30 , to sie zgodze ze wtedy cos pusci ale nie przy dobrej kontroli glosnikow ,
    wytlumacz jak to jest mozliwe ze samochodowe woofery ktore uzywa sie w dBdragu przyjmuja w czasie zawodow nawet 1kW i maja sie dobrze ? pojedyncze sztuki 12' ???
    Tutaj jest podobna sytuacja tylko ze na pojednycze 12' dajemy nie 1kW przez chwile , tylko dlugo ale zato 300W w szczycie ( muzyka to nie jednostajny sinus z generatora , prawda )

    Kolega co kupil wzmak i kolumny niech glowy nie zabiera tylko niech to podlancza i cieszy sie muza.
    Wystarczy tylko dbac o dobra jakosc mp3 , najlepiej korzystac z CD , i wszystko bedzie w porzadku.
  • #33
    K3dz1oR
    Poziom 10  
    wszystko podlaczone. gra extra. nawet glosno- w drugim domu obok slychac. tylko martwi mnie ten filtr zebym niczego nie uszkodzil.