logo elektroda
logo elektroda
X
logo elektroda
REKLAMA
REKLAMA
Adblock/uBlockOrigin/AdGuard mogą powodować znikanie niektórych postów z powodu nowej reguły.

Toshiba Satellite M40-295 - niestabilne uruchamianie i wyłączanie systemu

adamszendzielorz 02 Mar 2008 23:13 5328 4
REKLAMA
  • #1 4867636
    adamszendzielorz
    Poziom 13  
    Posty: 67
    Ocena: 2
    Witam!

    Toshiba jak w temacie - Satellite M40-295.
    W czym problem ?

    W uruchomieniu komputera oraz przy jego wylaczaniu. A konkretnie. Przyciskam "power" i sa dwie mozliwe reakcje:

    - rozkreca sie dysk, startuje cdrom, zapala sie dioda POWER, zapalaja sie diody na przednim panelu - niby wszystko ok, ale nie mrugaja dwie diody nad klawiatura i ogolnie system nie rusza - nie laduje sie system, wogole nie odpala sie BIOS (matryca jest caly czas czarna). Przy czym elementem charakterystycznym jest, ze wentylator od procesora startuje odrazu na maksymalnych obrotach.

    - jak wyzej, z tym ze wentylator startuje na duzo mniejszych obrotach i odrazu wiem, ze zaraz mrygna diody nad klawiatura i komputer uruchomi sie normalnie - odpali matryca, bios, etc

    Komputera nie da sie tez wylaczyc - windows sie zamyka i staje w miejscu przy "zamykanie komputera". Jezeli przytrzymam pare sekund przycisk POWER - komputer sie restartuje (nie wylacza).

    Problemy z uruchamianiem zaczely sie zdarzac juz jakis czas temu, trwa to od okolo pol roku i wyraznie stopniowo narasta. Kiedys wystarczylo wylaczyc / wlaczyc drugi raz i ruszal. Potem coraz gorzej. Teraz musze go odpalac czasem i 20 razy nim "zatrybi" i raczy sie uruchomic :) Przy czym jak nie zatrybi - trzeba wyciagac baterie i zasilanie, bo przytrzymywanie przycisku POWER przestaje dzialac.

    Nie ma znaczenia czy wlaczam go z bateria czy tylko z podpietym zasilaczem. Z reguly teraz poprostu wyciagam baterie i "operuje" (wlaczam / wylaczam) wtyczke z zasilacza, az do skutku...

    Po odpaleniu chodzi bez zadnego problemu - nie wylacza sie, nie wiesza sie. Chodzi mi czasem tydzien bez wylaczania i nie ma najmniejszego problemu, do czasu jak go musze gdzies wziasc i wylaczyc, a potem ponownie wlaczyc... :)

    Jak myslicie - co to moze byc ? Jakis padajacy kondensator gdzies na module zasilajacym ? Dodam, ze laptop ma ok 2 lata i jest mocno eksploatowany - pracuje na nim 8-10h dziennie, czesto przenosze. Bateria wydaje sie OK - trzyma gdzies ta godzine, poltorej.

    Poradzcie czego mam szukac jak dobiore sie mu do bebechow ? :)
    Dzieki,
    pozdr.

    Dodano po 3 [godziny] 45 [minuty]:

    Hej,

    Otworzylem dziada - odkurzylem (mnostwo kurzu ;) i poogladalem dokladnie cala plyte - niestety nie dopatrzylem sie niczego podejrzanego, sfajczonego, zadnego wycieku z kondensatorow etc - wszystko wyglada w porzadku :(

    Czy jest tu zdolny elektronik z okolicy woj. slaskiego ktory moglby mi to zdiagnozowac i naprawic ? :) Rzecz jasna odplatnie. Jezeli ktos moglby / chcialby sie podjac - bardzo prosze o kontakt (tel. 500 284 810 albo email adam [at] progreso [kropka] pl). Bardzo mi zalezy na uratowaniu tego sprzetu - sentyment mam, a poza tymi problemami z wlaczaniem chodzi jak zloto :) Dzieki,
    pozdr.
  • REKLAMA
  • #2 6792089
    gerlach38
    Poziom 17  
    Posty: 182
    Pomógł: 25
    Ocena: 10
    Witam. Jako że temat nie jest zamknięty ,pozwoliłem sobiesię podpiąć z innym problemem w zasilaniu. Objaw był taki że po włożeniu zasilania zwierało zasilacz całkowicie. Po rozebraniu okazało się że jest spalony kondensator C560 . Po wylutowaniu objaw ten sam. Obok był zdawać by się mogło jeszcze jeden ,wnioskuję że taki sam ,bo kondensatory są podłączone równlegle. Po wylutowaniu drugiego ,nie ma już zwarcia i komputer spoko się uruchamia i zdawać by się mogło chodzi OK. Niemniej jednak wlutowałbym sprawne kondensatory smd. Sęk w tym że nie wiem jaką muszą mieć pojemność. Są to kondensator wylutowane z miejsca pokazanego na fotce pod 8-pinowym scalaczkiem. Może ktoś podpowie jaką mają pojemność C559 i C560.
    Toshiba Satellite M40-295 - niestabilne uruchamianie i wyłączanie systemu

    Post poprawiłem.
    Pisząc nie zapominaj o spacji!
    mat_ed
  • REKLAMA
  • #3 6795656
    Michal_M66
    Poziom 15  
    Posty: 85
    Pomógł: 16
    Ocena: 2
    Co do tematu z kondensatorami, biorąc pod uwagę ich lokalizację, i to że sprzęt bez nich się uruchamia, są to kondensatory przeznaczone do kompensacji chwilowych pików. Generalnie ok 22pF do 1uF w takim przedziale się zawierają najczęściej. Tylko trzeba zmierzyć napięcie przy jakim chodzą. Jeśli zostaną zainstalowane większej pojemności nie będzie tragedii.
  • REKLAMA
  • #4 6795848
    Konto nie istnieje
    Konto nie istnieje  
  • #5 6795950
    prof_chaos
    Poziom 11  
    Posty: 3
    adamszendzielorz napisał:
    Witam!

    Toshiba jak w temacie - Satellite M40-295.
    W czym problem ?

    W uruchomieniu komputera oraz przy jego wylaczaniu. A konkretnie. Przyciskam "power" i sa dwie mozliwe reakcje:

    - rozkreca sie dysk, startuje cdrom, zapala sie dioda POWER, zapalaja sie diody na przednim panelu - niby wszystko ok, ale nie mrugaja dwie diody nad klawiatura i ogolnie system nie rusza - nie laduje sie system, wogole nie odpala sie BIOS (matryca jest caly czas czarna). Przy czym elementem charakterystycznym jest, ze wentylator od procesora startuje odrazu na maksymalnych obrotach.

    - jak wyzej, z tym ze wentylator startuje na duzo mniejszych obrotach i odrazu wiem, ze zaraz mrygna diody nad klawiatura i komputer uruchomi sie normalnie - odpali matryca, bios, etc

    Komputera nie da sie tez wylaczyc - windows sie zamyka i staje w miejscu przy "zamykanie komputera". Jezeli przytrzymam pare sekund przycisk POWER - komputer sie restartuje (nie wylacza).

    Problemy z uruchamianiem zaczely sie zdarzac juz jakis czas temu, trwa to od okolo pol roku i wyraznie stopniowo narasta. Kiedys wystarczylo wylaczyc / wlaczyc drugi raz i ruszal. Potem coraz gorzej. Teraz musze go odpalac czasem i 20 razy nim "zatrybi" i raczy sie uruchomic :) Przy czym jak nie zatrybi - trzeba wyciagac baterie i zasilanie, bo przytrzymywanie przycisku POWER przestaje dzialac.

    Nie ma znaczenia czy wlaczam go z bateria czy tylko z podpietym zasilaczem. Z reguly teraz poprostu wyciagam baterie i "operuje" (wlaczam / wylaczam) wtyczke z zasilacza, az do skutku...

    Po odpaleniu chodzi bez zadnego problemu - nie wylacza sie, nie wiesza sie. Chodzi mi czasem tydzien bez wylaczania i nie ma najmniejszego problemu, do czasu jak go musze gdzies wziasc i wylaczyc, a potem ponownie wlaczyc... :)

    Jak myslicie - co to moze byc ? Jakis padajacy kondensator gdzies na module zasilajacym ? Dodam, ze laptop ma ok 2 lata i jest mocno eksploatowany - pracuje na nim 8-10h dziennie, czesto przenosze. Bateria wydaje sie OK - trzyma gdzies ta godzine, poltorej.

    Poradzcie czego mam szukac jak dobiore sie mu do bebechow ? :)
    Dzieki,
    pozdr.

    Dodano po 3 [godziny] 45 [minuty]:

    Hej,

    Otworzylem dziada - odkurzylem (mnostwo kurzu ;) i poogladalem dokladnie cala plyte - niestety nie dopatrzylem sie niczego podejrzanego, sfajczonego, zadnego wycieku z kondensatorow etc - wszystko wyglada w porzadku :(

    Czy jest tu zdolny elektronik z okolicy woj. slaskiego ktory moglby mi to zdiagnozowac i naprawic ? :) Rzecz jasna odplatnie. Jezeli ktos moglby / chcialby sie podjac - bardzo prosze o kontakt (tel. 500 284 810 albo email adam [at] progreso [kropka] pl). Bardzo mi zalezy na uratowaniu tego sprzetu - sentyment mam, a poza tymi problemami z wlaczaniem chodzi jak zloto :) Dzieki,
    pozdr.

    Witam!

    Przyłączam się do pytania kolegi. Mam dokładnie takie same objawy w M100-165, tyle że nie rozwijało się to przez pół roku tylko w ciągu kilku dni. Wyciągnąłem wszystkie możliwe akcesoria żeby sprawdzić czy któreś z nich nie powoduje problemu i wychodzi, że problem jest na płycie głównej. Komputer również raz się uruchamiał (włączał się wyświetlacz), a raz nie.

    Pozdrawiam
REKLAMA