Elektroda.pl
Elektroda.pl
X

Search our partners

Find the latest content on electronic components. Datasheets.com
Elektroda.pl
Please add exception to AdBlock for elektroda.pl.
If you watch the ads, you support portal and users.

Wysokie napięcie, bezpieczne czy nie?

04 Jan 2004 23:54 15919 39
  • Level 21  
    Witam

    Jak to wkońcu jest jedni mówią że Cewka Tesli jest bardzo niebezbieczna inni że bezpieczna. Słyszałem że wysokie napięcie np. 1MV nieprzechodzi przez ciało tylko po powierzchni, z tego wynika że nie zrobi człowiekowi krzywdy, ale chciałem się upewniś bo nigdy nie miałem doczynienia z takim napięciem.

    Pozdrawiam
    Trendy 2021 w branży Internetu rzeczy [Webinar 02.07.2021, g.12.00]. Zarejestruj się za darmo
  • Level 15  
    wysokie napiecie jest niebezpieczne ale w przypadku tesli jest wytwarzane z duza czestotliwoscia i zachodzi zjawisko naskorkowosci i prad plynie tylko po powierzchni ciala,no chyba ze jest zle dobrana czestotliwosc rezonansu to wtedy popiesci:) I naczej 1kv stalego zabija od razu a 1kv w.cz. co najwyzej wloski postawi do gory,to tyle w takim bardzo duzym skrocie.
  • Level 22  
    Oprócz napięcia i częstotliwości ważna jest jeszcze rezystancja wewnętrzna żródła. Jeśli przyjmując opór skóry np. 10komów "dopniemy się" do napięcia wn w TV o wartości powiedzmy 15kV, teoretycznie powinien popłynąć prąd 15kV/10kOhm = 1.5A i powinna się wydzielić (w naszym ciele) moc 22.5kW!
    W praktyce tak się nie stanie bo zasilanie TV nie jest w stanie dostarczyć takiej mocy i napięcie WN mocno "przysiądzie" pod obciążeniem i prawdopodobnie z takiej opresji wyjdziemy bez szwanku (chyba że ktoś ma rozrusznik serca :roll: )
    Jeśli to samo spróbujemy zrobić w rozdzielni napięcia 15kV, gdzie wydajność prądowa 1.5A to nie jest problem, to wtedy zamienimy się w kiełbaskę (smażoną oczywiście) :lol:
  • Level 21  
    Zabija najprościej mówiąc nie napięcie lecz prąd płynący przez ciało.
    Natężenie śmiertelne to 25 mA. Stąd zakłada się że w najbardziej niekorzystnych warunkach oporność skóry i ciała czlowieka może wynosić 1 kOm. Z prostego rachunku wynika że napięcie nibezpieczne dla życia może być już powyżej 25V. Dlatego przyjęto za bezpieczne 24V.
    Trzeba pamiętać jeszcze o innych zjawiskach towarzyszących przeplywowi prądu przez cialo, takich jak migotanie komór sercowych , elektroliza krwi i straty dielektryczne przy większej częstotliwości.
    Można też określić ilość energii jaką może zawierać iskra elektryczna aby nie była niebezpieczna. W oparciu o takie kalkulacje wykonuje się pastuchy elektryczne dla zwierząt. Należy jeszcze jedną rzecz wziąć pod uwagę, a mianowicie skóra ma swoją oporność przy występowaniu niskich napięć. Reszta ciała charakteryzuje się bardzo małą opornością. Przy wysokich napięciach następuje przebicie skóry i przepływ prądu przez ciało. Nie liczył bym też na zjawisko naskórkowości. To nie ono powoduje przepływ prądu nad powierzchnią skóry lecz siły elektrodynamiczne, które wypychają łuk elektryczny z jego własnego pola elektromagnetycznego.
    Dlatego niektórzy porażeni wysokim napięcim mają szczęście przeżyć.
  • Level 28  
    KW
    z kad masz tak ciekawe i szczegolowe informacje
    moze podasz zrodlo swej wiedzy
    lub podrzucisz plik/link ?
    Dzieki
  • Level 30  
    jeżeli chodzi o "cyferki" i patofizjologię to polecam "bezpieczeństwo w elektroenergetyce" h. markiewicza
    jezeli chodzi o rażenia na napięciu średnim a raczej działanie łuku elektrycznego to zjawiskiem ratującym życie nie są oddziaływania polowe lecz zwykły podmuch odrzucający ofiare, nieraz kilka metrów, powodujący urazy mechaniczne przy spotkaniu ze ścianą lub innymi przedmiotami
    widziałem rozdzielnice nn w której doszło do wypadku podczas monatrzu nie zachowano elementarnych srodków bezpieczeństwa i doszło do zapalenia łuku na wymienianej podstawie bezpiecznikowej
    jej mosiężne szczęki sublimowały a następnie resublimowaly na obudowie rozdzielnicy, na powierzchni ponad metra kwadratowago
    na szczęscie była to nowa rozdzielnica i wyłącznik główny szybko odłączył trafo (1,25MW) i łuk nie przniósł sie na szyny
    ofiary doznały trwałego uszkodzenia wzroku, poparzeń II stopnia twarzy (jedna III stopnia), poparzeń III stopnia rąk
  • Level 21  
    Dzięki wszystkim za tak szybką odpowiedz.
    No i pozdrawiam.
  • Level 21  
    Bobeer.
    Nie podam ci linku bo go niema.
    Ja poprostu uważałem na lekcjach w szkole i interesowałem się różnymi tematami. Każdy kto grzebie w urządzeniach elektrycznych popwinien mieć podstawową wiedzę z dziedziny BHP i znać mechanizm zagrożeń.
    Jeśli chodzi o rozdzielnie zarówno wysokich jak i niskich napięć to również znam wiele zagadnień i widziałem skutki awarii. Na przykład pourywane izolatory i powyginane szyny na skutek zwarć.
    Nie będę polemizował z kolegą stasiekm na temat podmuchu i tego co ratuje życie gdyż mam odmienne zdanie.
  • Level 28  
    stasiek tez ma duzo ciekawych informacji
    jesli oprucz was jest ktos kto czyta ten temat i ma jakies info
    czy linki czy dokumnty, to bardzo prosze o ich umieszczenie

    jezeli ktos moglby opisac jeszcze jakies ciekawe przypadki "nie zachowania ostroznosci przy wyzszych pradach i napieciach " to tez bardzo bum prosil (nie musi byc ofiar smiertelnych ;)
  • Level 17  
    Chcesz przypadki? Proszę bardzo. Moje własne. Po kilu glębszych zachciało mi sie naprawiać TV. Taki stary Neptun 421, (to było w latach 80), i omsknęła mi się ręka zwierając PL504 z PY88 (W.N około 8kV). Świadomość wróciła szybciej niż jej ubyło. A dwie dziury wypalone w ręce goiły się ponad pół roku, i nieźle bolały. Już nigdy od tamtej pory nie chwytam się roboty, żadnej, nawet po jednym piwie. A drugie, to naprawiałem zasilacz taki mały z magnetofonu ZOT-3. I nadepnołem na przewód sieciowy od tego zasilacza, co spowodowało że spadał ze stołu. Ja odruchowo złapałem go w locie. Niestety był włączony do prądu, a spadł mi na rękę stroną ścieżek. Efektem było zaciśnięcie dłoni na nim, oraz powolna utrata świadomości. Miałem jednak szczęście bo tenże przewód sieciowyprzerywał i gdy mnie powalało na podłogę właśnie przerwał. Do dziś nie łapię niczego co leci mi ze stołu. I może jeszcze przestroga od mojego kolegi. Miał taki przypadek że naprawiał TV i nachylił się nad nim. Zbyt nisko, a zza koszulki wypał mu medalik który nosił na szyi. I medalik dotknoł się czegoś co go nazwijmy to nieźle wystraszyło. Teraz Podobnie jak on, ja przed naprawami sprzęty zdejmuję wszystko co mam na sobie metalowego.
    Dobra może starczy tego. Pozdrawiam.
  • Level 17  
    Nie wiem czy ktos z Was miał mozliwość uczestniczenia w pokazie wyładowań elektr. w laboratorium wysokich napięć na polibudzie we Wrocławiu, ja miałem tą przyjemność studiując na wydziale elektrycznym i tego chyba do końca zycia nie zapomne, szczerze polecam ! :-)
  • Level 17  
    no niezły pomysl tylko nie wiem jakby sie kamera zachowała przy takiej jonizacji, mi wlosy stały deba , a siedziałem od kuli jakies 8 m
  • Level 21  
    Ja też widziałem pokazy w laboratorium wysokich napieć tylko dla odmiany w polibudzie warszawskiej na której to niegdyś studiowałem.
    Tym którzy tego nie widzieli polecam pokaz szyby do której jest przylożone wysokie napięcie z dwuch stron. Pięknie wyglądają
    "świetliste pająki" zanim szyba zostanie przebita. Drugie ciekawe zjawisko to generator 1000000V. Na uzyskanie wyższych napięć nie pozwala wielkość hali bo wyładowania zamiast pomiędzy elektrodami skaczą pomiędzy jedną z elektrod a ścianami.

    Jeśli chodzi o jonizację to polecam zakłady które malują farbami proszkowymi. Służą do tego generatory wysokiego napięcia o wartościach do kilkudziesięciu kilovoltów . Naprawiałem takie. Wytwarzają potencjał ujemny względem ziemi. Jeżeli skieruje się takie urządzenie bez proszku oczywiście w kierunku klatki piersiowej innej osoby, to osoba ta może odczuć dosyć mocną siłe która gniecie jej klatkę. Nie jest to oczywiście porażenie prądem elektrycznym lecz działanie pola elektrycznego i ujemnych jonów wytwarzanych przez tę elektrodę.
    Takich ciekawych zjawisk można opisać setki .
  • Level 17  
    jak to mowia elektryka prad nie tyka :-)
  • Level 12  
    Ale jak tyknie to przynjamniej przed śmiercią jeszcze zatańczy ;)
  • Level 11  
    elektryk jak saper myli sie tylko raz !! :wink:
  • Level 30  
    moza zamiast starych dowcipow ktoś napisze, że do napięcia trzeba czuć respekt i nigdy o nim nie zapominać, bo w przeciwnym wypadku można zostać kolejnym przykładem, na którym oby ktoś się czegoś nauczył
    zapewniam, ze w tej dziedzinie lepiej uczyć sie na cudzych błędach
  • Level 27  
    moze ja sie wtrace i poproe tycjh co mowia ze trzeba czuc respekt do napiecia i powiem jak przyslowie brzmi w pelni
    elektryka prad nie tyka,tylko z dala napier*** ja uwazam ze ze sporym napieciem naprawde lepiej nie ryzykowac.
  • Level 11  
    radze uważać też na efekt kuchni miktofalowej
    ba pieca mikrofalowego
    mały błąd w cewce potrafi zrobić straszne szkody
    pozdrowionka :wink:
  • Level 12  
    A ja mam trafo 12kV/1A :) I tak sobie mysle ze cvhyba go nie wlacze do sieci :roll:
  • Level 22  
    Witam
    Jaki kształt i formę może przybrać łuk elektryczny w urządzeniach wn. można zobaczyć na forum www.ise.pl w temacie: zdjęcia.A więc ostrożności nigdy nie za wiele!
  • Level 12  
    różne różniaste fajne rzeczy i pokazy widziałem w Muzeum techniki w Monachium :) pokaz z szybą też tylkoże im nie pękła, wyłączyli dość szybko i była taka osmalona na środku, może nie chciało im się wieszać nowej szyby :)
  • Level 24  
    Po pierwsze dla każdego liczą się warunki indywidualne, duży wpływ też ma droga przepływu prądu, np znacznie mniej niebezpieczny jest przepływ między dwoma rękami, niż między lewą ręką, a nogami. W książce H.Markiewicza pisze, że przy prądzie stałym ma nawet znaczenie kierunek przepływu prądu stałego.
  • Level 21  
    Kolego avatar postaram się zamieścić skan ze starej książki, która omawia te tematy. Zanim wypowiesz się na temat żekomych głupot to zapoznaj się dokładnie z tym co napisałem , analizując każde słowo mojej wypowiedzi. Niestety objętość pliku jest duża na tyle że zapoznanie się z treścią łączy się ze stratą punktów.
  • Level 14  
    A ja mam nadal pytanie takie jak na samej górze.
    Bo zrobilem transformator tesli , no i ładnie półmetrowe iskry z niego lecą. No i teoretycznie jak się go dotknę to powinny mi włoski dęba stanąć , ale narazie jakoś sie go boję macać.
    Bo wyżej gdzies bylo napisane ze przy wysokiej czestotliwości to nie groźne. A w.cz to chyba jest bo by transformator tesli nie zadziałał ,, bo jego zasada działania jest taka ze jak nie po w.cz to nie zadziała wogóle.
    Aha i jeszcze jedno.... widzialem zdjęcie koleżanki która była w USA jak stoi przy takich badziewiach jakis ( cos w stylu rurek i uzwojeń ) i wystarczyło tylko ze ręke przyłożyła w odpowiedni obszar przestrzeni , a włoski poszły do góry.... Więc jak z tym transformatorem tesli ?

    A kolega który nie wie co zrobić z transformatorem 12kV 1A to niech mi go sprezentuje to będą iskierki około 4 metrów
  • Level 21  
    Kolego Rafek22 wytrzymałość dielektryczna powietrza wynosi około 1KV na mm. Więc jak z 12kV może być iskierka na 4m czyli 4000 mm. Dla przukładu napięcie międzyfazowe w sieciach napowietrznych średniego napięcia wynosi 15 kV i co ty na to?
  • Level 14  
    No a ja na to ze ten transformator dopiero ma zasilać transformator tesli. który na obwodzie pierwotnym ma 12kV a na wtórnym 1MV albo i grubo więcej przy takiej mocy transformatora zasilającego.
    A tu jest wypaśna stronka na temat praktycznego zrobienia transf tesli
    http://teslacoil.republika.pl
  • Electronics specialist
    Z tego, co mnie uczyli:
    1) prąd jest wyczuwalny od około 2mA; w praktyce daje się wyczuć ułamek mA;
    2) prąd 20mA powoduje skurcz mięśni, od 24mA nie da się go przezwyciężyć;
    3) prąd 100mA płynący między kończynami z różnych stron (lewa i prawa)
    zakłóca pracę serca tak, że zanika krążenie krwi, co powoduje szybką śmierć;
    dotyczy to zdrowego człowieka, choremu może zaszkodzić dużo mniejszy prąd;
    poza tym słyszałem o wypadku śmiertelnego porażenia prądem przy 24V!

    Przy wysokim napięciu i niskiej częstotliwości popłynie prąd taki, na jaki pozwoli
    jego źródło - praktycznie dotykając zrobimy jego zwarcie; przy bardzo wysokiej
    częstotliwości (megaherce) prąd płynie głównie po powierzchni, i nie powoduje
    takich skutków jak zakłócenie pracy serca, czy nawet skurcz mięśni (zresztą te
    skutki dotyczą głównie częstotliwości dziesiątek, najwyżej setek herców, przy
    wyższych szybko maleją ze wzrostem częstotliwości), natomiast powoduje
    nagrzewanie - może spowodować oparzenia, zarówno skóry (iskra powoduje,
    że czuje się ukłucie, wystarczy do tego parę kV przy pojemności dziesiątek pF,
    czyli energia poniżej 1mJ - jednak taka sama iskra, jeśli trafi w metalowy
    przedmiot trzymany w ręku, jest prawie niewyczuwalna), jak i innych tkanek.

    Transformator Tesli (lub podobne urządzenia) stosowano do diatermii -
    leczenia przez ogrzewanie prądem elektrycznym; częstotliwość była na tyle
    duża, że nie było efektów skurczu mięśni, a jeszcze wystarczająco mała,
    żeby prąd wnikał nieco głębiej i ogrzewał nie tylko skórę. Wymagało to
    jednak odpowiedniego dozowania - nadmierne nagrzanie mogło szkodzić.

    Trzeba brać pod uwagę, że duża moc jest niebezpieczna, kuchenka
    mikrofalowa ma kilkaset W, i wystaczyła do zabicia kota (jakaś pani w USA
    myślała, że w ten sposób go ogrzeje po tym, jak przemókł), a 12kV 1A to
    ze 20 razy więcej. Nawet dużo mniejsze moce mogą okazać się szkodliwe,
    wydaje mi się, że oparzenia zaczynają się od 15J/cm2.

    Niebezpieczne są też wysokie napięcia - przeładowanie się pojemności,
    jaką mamy względem otoczenia, może wystarczyć do spowodowania
    oparzeń, nawet jeśli układ nie dostarcza dużej mocy, ani dużego prądu.

    I oczywiście robiąc cokolwiek z transformatorem Tesli nie wolno dotknąć do
    układu po pierwotnej stronie transformatora - tam są również prądy o niższej
    częstotliwości, które mogą spowodować porażenie, a nawet śmierć.

    A, jeszcze co do stawania włosków: prawdopodobnie do tego potrzeba
    kilkanaście kV, ale nie zmiennego, a stałego; najlepiej dla bezpieczeństwa
    ograniczać prąd do pojedyńczych mikroamperów, przy dobrej izolacji od
    podłoża i to wystarczy; a i tak będzie ryzyko oparzeń, jeśli dotknie się do
    czegoś uziemionego, albo zbliży rękę tak, że przeskoczy iskra. Do izolacji
    dobrze nadają się płytki PCV, takie grubości ze 3mm, może ciut więcej.