maxtz napisał: herdi napisał: kortyleski napisał: Po pierwsze - każdy przewód MUSI mieć osobny bezpiecznik - jeśli dasz jeden to będzie miał na tyle duży prąd zadziałania że przewód się skopci a bezpiecznik nie odłaczy.
Hehehehe no właśnie o tym mówiłem że teoretycznie działa a praktycznie nie

)))
Chyba ja czegoś tu nie rozumiem. Przecież to wszystko jedno czy każdy z tych przewodów 25mm2 będzie miał odzielny bezpiecznik czy będą razem spięte przez rozgałęźniki i wpięte przez jeden 50mm2 w jeden bezpiecznik odpowiednio 2 razy mocniejszy.
Nie będzie wszystko jedno - Wzmacniacz pobiera jak autor napisał 250A, Więc jeśli jeden bezpiecznik na kablach to powinien mieć ze 260 - 280A.
Według mojej wiedzy gęstość prądu w przewodzie to maksymalnie 10A/mm^2 dla przewodów litych, dla linki około 7. Biorąc pod uwagę zwarcie jednego przewodu do masy - popłynie prąd zadziałania bezpiecznika 260A, a dla przewodu dopuszczalne jest 7x25 = 175A, więc według obliczeń skopci się przewód a nie bezpiecznik, do tego przy słabszym akumulatorze możemy nie osiągnąć 260A - w efekcie bezpiecznik wogóle nie zadziała. Natomiast przy dwóch zabezpieczeniach po 130A zapasy na zadziałanie są spore - 45A na jednym przewodzie.
Kolejna kwestia to spadek napięcia na oprawce bezpiecznika - przy takich mocach każdy ułamek wolta się liczy, a spadek na oprawce przy 125A będzie dwa razy mniejszy niż przy 250.
Pozdrawiam