Jak w temacie Peugeot 407 2.0 HDI przebieg: 90tyś km.
Srednio co 2 tygodnie autko ma kaprys, zeby zastrajkować.
Kręci, kręci..można tak długo i namiętnie.. gdy akumulator juz prawie wyczerpany, silnik dopiero zaskakuje.
Dzisiaj troche inaczej to wyglądało:
Odpalił od razu, ale tak na pół gwizdka. Parpał coś, parpał, ale nie zgasł.
Strasznie się dławił. Rozgrzewałem go długo i wyjechałem na miasto.
Trząsł się jakoś dziwnie. Może nie palił na wszystkie cylindry?
Jak go rozjeździłem, to wszystko wróciło do normy.
Błędy na kompie były tylko od recyrkulatora spali, który został wymieniony na nowy...
Tam są wtryski common rail, dlatego staram sie tankować tylko dobre paliwo, Vpower na Shellu itd... filtr paliwa wymieniałem, Filtron jakiś..
Prosze o sugestie, u mnie w miescie brak znajacych sie na tym mechanikow!
Temat poprawiłem. [MS]
Srednio co 2 tygodnie autko ma kaprys, zeby zastrajkować.
Kręci, kręci..można tak długo i namiętnie.. gdy akumulator juz prawie wyczerpany, silnik dopiero zaskakuje.
Dzisiaj troche inaczej to wyglądało:
Odpalił od razu, ale tak na pół gwizdka. Parpał coś, parpał, ale nie zgasł.
Strasznie się dławił. Rozgrzewałem go długo i wyjechałem na miasto.
Trząsł się jakoś dziwnie. Może nie palił na wszystkie cylindry?
Jak go rozjeździłem, to wszystko wróciło do normy.
Błędy na kompie były tylko od recyrkulatora spali, który został wymieniony na nowy...
Tam są wtryski common rail, dlatego staram sie tankować tylko dobre paliwo, Vpower na Shellu itd... filtr paliwa wymieniałem, Filtron jakiś..
Prosze o sugestie, u mnie w miescie brak znajacych sie na tym mechanikow!
Temat poprawiłem. [MS]