Witam. Klient, właściciel wózka inwalidzkiego włoskiej f-my Vassilli ma problemy z ładowaniem akumulatorów. Twierdzi, że ładowarka, integralna część wózka nie ładuje i być może jest to prawda. Problem chyba w tym, że akumulatory rozładowane do zera nie są traktowane "poważnie" przez tą ładowarkę. Ładowarka CBSW1-S sterowana jest mikrokontrolerem. W momencie jej włączenia wykonuje kilka efektownych wyświetleń i ostatecznie domaga się podłączenia baterii. W momencie jej podłączenia wykonuje pomiary stanu, daje się słyszeć krótkie "klepnięcie" stycznika i zapala się kontrolka pełnego naładowania mimo, że na akumulatorze występuje napięcie np. 1V. Staram się znaleźć schemat, ale graniczy to z cudem. Parametry ładowarki: 24V, 4A. Wózek od dłuższego czasu jest bezużyteczny. Czy może któryś z kolegów miał do czynienia z tym sprzętem i ma jakąś bliższą wiedzę odnośnie wymogów i zachowań?. Dodam, że w Polsce, jak się okazuje, brak jest serwisu zajmującego się tego typu naprawami a ładowarkę kupić można jedynie z wózkiem.
