Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Elektroda.pl
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Łączenie równoległe diod

09 Mar 2008 16:04 12321 26
  • Poziom 25  
    Witam

    Mam taki problem, że chcę z trzech diod na prąd 8A utworzyć diodę na 24A. Dioda ma pracować w przetwornicy typu BOOST. Chodzi mi oczywiście o równoważenie prądów (wiadomo, każda z diod ma różne napięcie złącza). Jak to zrobić ?

    PS1:
    Oczywiście, możnaby wstawić jedną mocną szybką wysokonapięciową (napięcie w układzie 400V ) diodę, ale koszt takiej diody to > 100PLN.

    PS2:
    Nie jest to naprawa, tylko projekt.
  • Poziom 14  
    Każdą z diod połączyć szeregowo z rezystorem niskoomowym (ok. 0.05 - 0.1 Ω) o odpowiedniej mocy, wynikającej z prawa Ohma. I połączyć te trzy pary równolegle. Jeśli to "projekt", to trzeba jeszcze opisać, dlaczego właśnie tak... a to już inna historia
  • Poziom 39  
    Nie ma co przesadzać z tymi opornikami, każda dioda ma pewną rezystancję dynamiczną która wystarczająco kompensuje spadki napięć złączowych. Diody powinny być zamontowane na wspólnym radiatorze dla wyrównania ich temperatur.

    Skąd wytrzasnąłeś cenę takiej diody (>100zł)?
  • Poziom 25  
    Dlaczego tak, a nie inaczej: Idealna dioda do tego zastosowania to byłaby BYT230/1000, ale spójrz na jej cenę i osiągalność. (znalazłem tylko w Polsce BYT230/400, której jedną sztukę posiadam, a która kosztuje 102zł, niestety za niskie U ). Szybkie diody do 8A są łatwo osiągalne i tanie (3...5zł). Więc jak widać jest o co walczyć.

    A tak kombinowałem, czy zamiast rezystorów dało by się zastosować dławik ? Rozważam też układ z uzwojeniami na wspólnym rdzeniu.
  • Poziom 14  
    Szybka dioda... dławik... to ja już się nie wtrącam. Pozdrawiam.
  • Pomocny post
    Poziom 39  
    Poszukaj diod DSEI30-06A (600V) lub DSEI30-12A (1200V), ich cena to max. kilkanaście zł.
  • Poziom 25  
    lechoo napisał:
    Skąd wytrzasnąłeś cenę takiej diody (>100zł)?


    Tutaj masz 108zł: http://www.elfa.se/elfa-bin/dyndok.pl?lang=pl&vat=0&dok=2383.htm


    PS:
    Gwoli wyjasnienia po co to wszystko:

    Przetwornica ma dawać napięcie regulowane nieseparowane w zakresie 0..400V do 16A(dla zasilania z 3faz, przy zasilaniu z jednej fazy mniej). Układ będzie sie składał z aktywnego PFC i to jest ta przetwornica BOOST (PFC jest przy okazji) podnosząca U do 400V, po czym przetwornica BUCK dająca regulowane napięcie 0...400V. Układ będzie zasilał mostek H generatora rezonansowego pieca indukcyjnego (frez 400kHz).
  • Poziom 42  
    Przede wszystkim widzę istotny błąd w rozumowaniu - nie da się pojedynczym układem PFC zapewnić niskiego poziomu harmonicznych na 3 fazach. PFC jest tu zupełnie bez sensu.
    Nawet bez PFC napięcie na wyjściu pełnookresowego prostownika trójfazowego zasilanego z sieci jest wyższe od 400V - musiałbyś je podnosić do 600V, żeby wyjść poza szczyty napięć z prostownika.
  • Poziom 25  
    -RoMan- napisał:
    Przede wszystkim widzę istotny błąd w rozumowaniu - nie da się pojedynczym układem PFC zapewnić niskiego poziomu harmonicznych na 3 fazach. PFC jest tu zupełnie bez sensu.
    Nawet bez PFC napięcie na wyjściu pełnookresowego prostownika trójfazowego zasilanego z sieci jest wyższe od 400V - musiałbyś je podnosić do 600V, żeby wyjść poza szczyty napięć z prostownika.


    PFC ma być dla sytuacji, gdy będę chciał to zasilić z jednej fazy, zresztą mniej mi chodzi o korekcję fazy, a bardziej o to, że w takim układzie kondensatory na wyjściu mogą być znacznie mniejsze. Poza tym i tak muszę podnieść przy zasilaniu z sieci 1 fazowej napięcie do 400V, więc czemu przy okazji nie zrobić PFC.
  • Poziom 43  
    krzkomar napisał:
    -RoMan- napisał:
    Przede wszystkim widzę istotny błąd w rozumowaniu - nie da się pojedynczym układem PFC zapewnić niskiego poziomu harmonicznych na 3 fazach. PFC jest tu zupełnie bez sensu.
    Nawet bez PFC napięcie na wyjściu pełnookresowego prostownika trójfazowego zasilanego z sieci jest wyższe od 400V - musiałbyś je podnosić do 600V, żeby wyjść poza szczyty napięć z prostownika.


    PFC ma być dla sytuacji, gdy będę chciał to zasilić z jednej fazy, zresztą mniej mi chodzi o korekcję fazy, a bardziej o to, że w takim układzie kondensatory na wyjściu mogą być znacznie mniejsze. Poza tym i tak muszę podnieść przy zasilaniu z sieci 1 fazowej napięcie do 400V, więc czemu przy okazji nie zrobić PFC.
    Kompletnie nie zrozumiałeś odpowiedzi... :cry:
    Więc może tak: jaka będzie wartość napięcia wyprostowanego i wyfiltrowanego za pomocą kondenasatora (szczególnie bez obciążenia) dla jednofazowego prostownika mostkowego, jeżeli wartość skuteczna napięcia zasilającego ten prostownik wynosi 400V (a tyle wynosi wartość napięcia międzyprzewodowego w sieci trójfazowj) :?: :?: :?:
  • Poziom 25  
    Quarz -> sam nie zrozumiałeś. Układ ma działać zarówno dla jednej fazy (230V -> faza - 0) jak i dla 3 faz. To o czym piszesz byłoby układem 2 fazowym. Wówczas faktycznie pomiędzy fazami jest 400V. Dla 230V na kondach bez obciążenia jest jakieś 320V, ja potrzebuję co najmniej 400.
  • Poziom 43  
    krzkomar napisał:
    Quarz -> sam nie zrozumiałeś. Układ ma działać zarówno dla jednej fazy (230V -> faza - 0) jak i dla 3 faz. To o czym piszesz byłoby układem 2 fazowym. Wówczas faktycznie pomiędzy fazami jest 400V. Dla 230V na kondach bez obciążenia jest jakieś 320V, ja potrzebuję co najmniej 400.
    Jak widać, gdyby [tu wpisz właściwe określenia - ja nie wpiszę, gdyż musiałbym wielokrotnie złamać Regulamin]... itd. :D
    Pobór mocy o takiej wartości z sieci energetycznej i prostowanej przez prostownik jednofazowy i jednopulsowy (jednopołówkowy) - przepływ w przewodzie fazowym składowej stałej -, to może wymyśleć tylko ktoś, kto ma mniej jak mierne (by nie napisać dosadniej) pojęcie o prostownikach... 8-O :shocked!: :rofl:
    A gdzie Poszanowanie Jakości Energii :?: :?: :?:
    A gdzie na takie coś Tobie pozwolą, by to do sieci energetycznej podłączyć :?: :?: :?:

    Dlatego też takiego rozwiązania, ani -RoMan-, ani też ja nie braliśmy w takim przypadku pod uwagę... :cry:
  • Poziom 42  
    Quarz, spokojnie - chyba nie zrozumiałeś piszącego. Jemu chodzi o to, że w przypadku zasilania jednofazowego użyje dwóch zacisków fazowych (np. L1 i L2) do zasilania z L i N. Wtedy ma prostowanie dwupołówkowe i dwie niewykorzystane diody prostownika trójfazowego.
  • Poziom 43  
    -RoMan- napisał:
    Quarz, spokojnie - chyba nie zrozumiałeś piszącego. Jemu chodzi o to, że w przypadku zasilania jednofazowego użyje dwóch zacisków fazowych (np. L1 i L2) do zasilania z L i N. Wtedy ma prostowanie dwupołówkowe i dwie niewykorzystane diody prostownika trójfazowego.
    To jak ma się to, do tej poniższej (zacytowanej) wypowiedzi:
    krzkomar napisał:
    PS:
    Gwoli wyjasnienia po co to wszystko:

    Przetwornica ma dawać napięcie regulowane nieseparowane w zakresie 0..400V do 16A(dla zasilania z 3faz, przy zasilaniu z jednej fazy mniej). Układ będzie sie składał z aktywnego PFC i to jest ta przetwornica BOOST (PFC jest przy okazji) podnosząca U do 400V, ...
    Zapytam już teraz retorycznie?
    Przecież to zasilane z trzech faz (i prostowanie) może być tylko w układzie jednopołówkowego prostownika trójfazowego, a to jest niczym innym jak prostownikiem jednopołówkowym i jednopulsowym w każdej fazie, co mogę tu rozpatrywać od strony sieci energetycznej jednofazowo (ze wspólnym przewodem zerowym)... :D
    Chyba już zapominasz coś był wcześniej napisał... :cry:
  • Poziom 42  
    Nigdzie w cytowanym tekście nie widzę o prostowaniu jednopołówkowym. Patrz post z 19:13 przy okazji.
  • Poziom 25  
    Quartz - dalej nie rozumiesz :(. Jakie do &^%^%$# prostowanie jednopołówkowe ????

    Urządzenie projektuję z myślą, aby móc je wykorzystać w instalacji oświetleniowej 1 fazowej (L (dowolne) i N). Oczywiście w takim układzie układ ma pracować z mniejszą mocą. To ma działać po włożoniu do kontaktu do jakiego wpinasz np lampkę nocną. Ponieważ jednak układ jest sporej mocy, to dodaję sobie opcję możliwości podłączenia do sieci 3 fazowej. Różnica jest jedynie w prostowniku wejściowym, gdzie dodaję 2 diody. Gdyby układ miał pracować tylko z siecią 3 fazową to nie zawracałbym sobie głowy układem PFC, bo on jest dla mnie jako zwykłemu odbiorcy energii elektryczne do niczego nie potrzebny (nie mam licznika mocy biernej). PFC daję jedynie dlatego, że dzięki temu nie muszę dawać kondów na wyjściu o pojemności kilku,kilkunastu mF, a także dlatego, że i tak napięcie podbijam, więc PFC to tylko "kwiatek do korzucha".

    PS:
    Czy tak trudno zrozumieć, że prostownik 3 fazowy 6 pulsowy, można użyć w sieci 1 fazowej, nie podłączając tylko dwóch diod ? Przecież zostanie nam nic innego jak klasyczny greatz. Czy mostek Greatza jest według Ciebie prostownikiem jednopołówkowym ? Jeśli tak, to powyższe słowa zaadresowane do mnie skieruj do siebie samego.
  • Poziom 43  
    krzkomar napisał:
    Quartz - dalej nie rozumiesz :(. Jakie do &^%^%$# prostowanie jednopołówkowe ????

    Urządzenie projektuję z myślą, aby móc je wykorzystać w instalacji oświetleniowej 1 fazowej (L (dowolne) i N). Oczywiście w takim układzie układ ma pracować z mniejszą mocą. To ma działać po włożoniu do kontaktu do jakiego wpinasz np lampkę nocną. Ponieważ jednak układ jest sporej mocy, to dodaję sobie opcję możliwości podłączenia do sieci 3 fazowej. Różnica jest jedynie w prostowniku wejściowym, gdzie dodaję 2 diody. Gdyby układ miał pracować tylko z siecią 3 fazową to nie zawracałbym sobie głowy układem PFC, bo on jest dla mnie jako zwykłemu odbiorcy energii elektryczne do niczego nie potrzebny (nie mam licznika mocy biernej). PFC daję jedynie dlatego, że dzięki temu nie muszę dawać kondów na wyjściu o pojemności kilku,kilkunastu mF, a także dlatego, że i tak napięcie podbijam, więc PFC to tylko "kwiatek do korzucha".

    PS:
    Czy tak trudno zrozumieć, że prostownik 3 fazowy 6 pulsowy, można użyć w sieci 1 fazowej, nie podłączając tylko dwóch diod ? Przecież zostanie nam nic innego jak klasyczny greatz. Czy mostek Greatza jest według Ciebie prostownikiem jednopołówkowym ? Jeśli tak, to powyższe słowa zaadresowane do mnie skieruj do siebie samego.
    Zamiast miotać tu kalumniami poproszę o stosowny schemat tego prostownika, a wtedy zobaczymy po kogo stronie będzie racja... :evil:
  • Poziom 43  
    krzkomar napisał:
    Niech i tak będzie:
    To proszę policzyć sobie wartość napięcia stałego na poniższym schemacie dla przypadku zasilania z sieci jednofazowej - napięcie; L - N równe 230V, oraz symetrycznej trójfazowej - napięcia; kolejno, L1 - L1, L2 - L3, L3 - L1 równe 400V.

    Łączenie równoległe diod

    Następnie proszę o przeczytanie swojego tekstu (ze zrozumieniem) tam: 09 Mar 2008 18:11
    krzkomar napisał:

    PS:
    Gwoli wyjasnienia po co to wszystko:

    Przetwornica ma dawać napięcie regulowane nieseparowane w zakresie 0..400V do 16A(dla zasilania z 3faz, przy zasilaniu z jednej fazy mniej). Układ będzie sie składał z aktywnego PFC i to jest ta przetwornica BOOST (PFC jest przy okazji) podnosząca U do 400V, po czym przetwornica BUCK dająca regulowane napięcie 0...400V. Układ będzie zasilał mostek H generatora rezonansowego pieca indukcyjnego (frez 400kHz).


    Dalej proszę o przeanalizowanie wypowiedzi -RoMan- tam: 09 Mar 2008 19:13
    -RoMan- napisał:
    Przede wszystkim widzę istotny błąd w rozumowaniu - nie da się pojedynczym układem PFC zapewnić niskiego poziomu harmonicznych na 3 fazach. PFC jest tu zupełnie bez sensu.
    Nawet bez PFC napięcie na wyjściu pełnookresowego prostownika trójfazowego zasilanego z sieci jest wyższe od 400V - musiałbyś je podnosić do 600V, żeby wyjść poza szczyty napięć z prostownika.


    A następnie mojej wypowiedzi tam: 09 Mar 2008 21:50
    Quarz napisał:
    krzkomar napisał:

    -RoMan- napisał:

    Przede wszystkim widzę istotny błąd w rozumowaniu - nie da się pojedynczym układem PFC zapewnić niskiego poziomu harmonicznych na 3 fazach. PFC jest tu zupełnie bez sensu.
    Nawet bez PFC napięcie na wyjściu pełnookresowego prostownika trójfazowego zasilanego z sieci jest wyższe od 400V - musiałbyś je podnosić do 600V, żeby wyjść poza szczyty napięć z prostownika.

    PFC ma być dla sytuacji, gdy będę chciał to zasilić z jednej fazy, zresztą mniej mi chodzi o korekcję fazy, a bardziej o to, że w takim układzie kondensatory na wyjściu mogą być znacznie mniejsze. Poza tym i tak muszę podnieść przy zasilaniu z sieci 1 fazowej napięcie do 400V, więc czemu przy okazji nie zrobić PFC.

    Kompletnie nie zrozumiałeś odpowiedzi... :cry:
    Więc może tak: jaka będzie wartość napięcia wyprostowanego i wyfiltrowanego za pomocą kondenasatora (szczególnie bez obciążenia) dla jednofazowego prostownika mostkowego, jeżeli wartość skuteczna napięcia zasilającego ten prostownik wynosi 400V (a tyle wynosi wartość napięcia międzyprzewodowego w sieci trójfazowj) :?: :?: :?:


    I na końcu proszę o własne wnioski po czyjej stronie była racja, jeśli napięcie wyprostowane i wyfiltrowane miało wynosić (to przecież jest tam: 09 Mar 2008 18:11 wyraźnie napisane): 400V :?: :?: :?:

    O przeprosiny nas nie będę już pyszczył... :o
  • Poziom 42  
    Quarz, nie wciągaj mnie w nie mój konflikt, bardzo proszę. W tym schemacie nie ma prostowania jednopołówkowego a o to się kłóciłeś. Sprawa PFC została wyjaśniona na początku wątku.
  • Poziom 39  
    Przy zasilaniu 3-fazowym wogóle nie potrzebujesz PFC i filtracji, tętnienia będą niewielkie. Jedynie w przypadku zasilania 1-fazowego musisz zastosować PFC i tak obliczyć układ aby na jego wyjściu uzyskać 500-550V - jeśli zależy Ci na uzyskaniu takiego samego napięcia jak przy prostowaniu 3 faz.
  • Poziom 43  
    -RoMan- napisał:
    Quarz, nie wciągaj mnie w nie mój konflikt, bardzo proszę. W tym schemacie nie ma prostowania jednopołówkowego a o to się kłóciłeś. Sprawa PFC została wyjaśniona na początku wątku.
    Ale nie została wyjaśniona sprawa napięcia o wartości 400V przy zasilaniu trójfazowym ! ! ! Dla mostowego prostownika trójfazowego jest przeszło 560V napięcia wyprostowanego i na to, kiedy została Mu zwrócona uwaga, nie zareagował.
    Tak niską wartość można było uzyskać tylko w układzie prostownika jednopołówkowego. Czyż po wartościach, jakie chciał uzyskać a podał tam: 09 Mar 2008 18:11, mogłem sądzić inaczej?
  • Poziom 25  
    Quarz->
    Żle zrozumiałeś. Ja nigdzie nie twierdzę, że po prostowniku 3f będzie na wyjściu 400V!. Ja potrzebuję mieć na wyjściu zasilacza U regulowane w zakresie 0..400V. Pierwszym stopniem będzie przetwornica BOOST (a zarazem PFC), która ma sens jedynie dla zasilania z 1f i ona będzie mi dawała jakieś 400V, może więcej - mało istotne. Dla 3f układ PFC będzie zwyczajnie przezroczysty (nawet zastanawiam się czy go nie odcinać). Następnie będzie regulowana przetwornica BUCK (obniżająca napięcie), gdzie max poziom U zakładam na 400V. Nie potrzebuję mieć kompensacji dla 3f, bo i tak na wyjściu prostownika mam bardzo wysoki poziom składowej stałej, zatem i pojemności filtra nie muszą być zbyt wysokie, a układ 3f o mocy kilku kW nie powinien raczej jakoś koszmarnie psuć cos φ.

    Dodano po 5 [minuty]:

    Quarz napisał:
    Ale nie została wyjaśniona sprawa napięcia o wartości 400V przy zasilaniu trójfazowym ! ! ! Dla mostowego prostownika trójfazowego jest przeszło 560V napięcia wyprostowanego i na to, kiedy została Mu zwrócona uwaga, nie zareagował.
    Tak niską wartość można było uzyskać tylko w układzie prostownika jednopołówkowego. Czyż po wartościach, jakie chciał uzyskać a podał tam: 09 Mar 2008 18:11, mogłem sądzić inaczej?


    PFC ma podbijać do 400V bo tyle mi wystarcza aby mieć regulację 0...400V.
  • Poziom 43  
    krzkomar napisał:
    Quarz->
    Żle zrozumiałeś. Ja nigdzie nie twierdzę, że po prostowniku 3f będzie na wyjściu 400V!. Ja potrzebuję mieć na wyjściu zasilacza U regulowane w zakresie 0..400V. Pierwszym stopniem będzie przetwornica BOOST (a zarazem PFC), która ma sens jedynie dla zasilania z 1f i ona będzie mi dawała jakieś 400V, może więcej - mało istotne. Dla 3f układ PFC będzie zwyczajnie przezroczysty (nawet zastanawiam się czy go nie odcinać). Następnie będzie regulowana przetwornica BUCK (obniżająca napięcie), gdzie max poziom U zakładam na 400V. Nie potrzebuję mieć kompensacji dla 3f, bo i tak na wyjściu prostownika mam bardzo wysoki poziom składowej stałej, zatem i pojemności filtra nie muszą być zbyt wysokie, a układ 3f o mocy kilku kW nie powinien raczej jakoś koszmarnie psuć cos φ.

    Dodano po 5 [minuty]:

    Quarz napisał:
    Ale nie została wyjaśniona sprawa napięcia o wartości 400V przy zasilaniu trójfazowym ! ! ! Dla mostowego prostownika trójfazowego jest przeszło 560V napięcia wyprostowanego i na to, kiedy została Mu zwrócona uwaga, nie zareagował.
    Tak niską wartość można było uzyskać tylko w układzie prostownika jednopołówkowego. Czyż po wartościach, jakie chciał uzyskać a podał tam: 09 Mar 2008 18:11, mogłem sądzić inaczej?


    Nie napisałem, że przy prostowaniu z 3f na wyjściu będzie 400V ! PFC ma podbijać do 400V bo tyle mi wystarcza aby mieć regulację 0...400V.
    Należy zawsze wyrażać się jasno i jednoznacznie.
    Używanie skrótów myślowych, co widać tu wyraźnie, prowadzi zawsze do nieporozumień.
  • Poziom 38  
    Wg starej szkoły (gdy nie było, lub były trudnodostępne diody prostownicze większej mocy) diody można łączyć równolegle tak jak napisał pir_02, ale:
    - ilość diod powinna być taka, aby przez każdą płynął prąd nie większy niż 0,8 wartości jej prądu dopuszczalnego,
    -oporniki powinny mieć wartość taka, aby odkładał się na nich spadek napięcia co najmniej 50% napięcia przewodzenia diody.
    Oczywiście wszystkie diody na wspólnym radiatorze.
    W tym przypadku należałoby użyć 4 szt. diod, oporniki zapewne ok. 0,06Ohm/5W (nie znam Uf diod) - trudne do zdobycia - trzeba by je wykonać samemu lub zastosować 0,1Ohm.
    Warunek dotyczący oporników wydaje sie być oczywisty i żadne argumenty n/t rezystancji dynamicznej diod go nie zbiją, bo różnice Uf diod powodują różnice w wydzielanej mocy, co może spowodować zniszczenie "najlepszej" diody (ta o najmniejszym Uf będzie przewodzić największy prąd) - no a potem to już wiadomo.