Dość dziwny temat więc proszę admina pozostawienie postu, chcę poznać efekt ludzkiej głupoty.
Trafił do mnie przypadek skody w tdi z dynamicznym kątem 243 stopnie.
Ustawiłem jak fabryka kazała 43 stopnie i oddałem. Po 15 minutach widzę auto z powrotem z rozwścieczonym właścicielem i jego córką - „ auto nie jedzie 200 km/h!!!!!!!!!!!!!”.
Wcześniej były problemy z uruchomieniem na ciepłym, teraz odpala ok, ale nie jedzie 200.
Ustawiłem więc 240 stopni i pożegnałem się. A po chwili słyszę, że jeszcze abs nie działa. Myślałem, że upadnę.
Moje pytanie - jaki efekt w silniku wywoła kąt wtrysku 240 stopni ?
Mam nadzieję, że spowoduje jakieś uszkodzenie.
Pozdrawiam.
Trafił do mnie przypadek skody w tdi z dynamicznym kątem 243 stopnie.
Ustawiłem jak fabryka kazała 43 stopnie i oddałem. Po 15 minutach widzę auto z powrotem z rozwścieczonym właścicielem i jego córką - „ auto nie jedzie 200 km/h!!!!!!!!!!!!!”.
Wcześniej były problemy z uruchomieniem na ciepłym, teraz odpala ok, ale nie jedzie 200.
Ustawiłem więc 240 stopni i pożegnałem się. A po chwili słyszę, że jeszcze abs nie działa. Myślałem, że upadnę.
Moje pytanie - jaki efekt w silniku wywoła kąt wtrysku 240 stopni ?
Mam nadzieję, że spowoduje jakieś uszkodzenie.
Pozdrawiam.