Hej.
Zmajstrowałem takie coś w chwili wolnej. Jest to silnik (to chyba za mocne słowo!), w każdym razie coś co się kręci a napędzane jest dośc nietypowo - elektromagnesami.
Na osi jest walec z 6-cioma blaszkami. Jest też założone coś w rodzaju komutatora - sześciokątny kawałek słupka nasunięty na wcisk. Ustawiony jest względem walca tak, że gdy komutator włączy elektromagnesy, te przyciągają do siebie blaszkę pierwszą (umownie nr [1]). Gdy blaszka dochodzi do rdzeni napięcie jest odłaczane a walec siłą rozpędu przesuwa się dalej włączając znów elektromagnesy które przyciągają podsuwającą się blaszkę [2]. Gdy ta dojdzie do rdzeni napięcie jest odłaczane, walec jedzie dalej przysuwając blaszkę [3] i właczając elektromagnesy które [3] przyciagają do siebie. I tak w kółko: po [3] jest [4], [5], [6] i znów [1].
Całość była zmontowana w pół godziny, więc nie ma tu jakiejś precyzji wykonania; pytanie brzmiało "czy zadziała czy nie?" - zadziałało
Ot... taki gadżecik do popatrzenia
Tu są fotki z 4-rech stron:
A tutaj "silnik" w akcji:
Przeniosłem z Konstrukcje DIY. [c_p]
Fajne? Ranking DIY
