Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Domowa elektrownia z diesla

14 Mar 2008 10:00 3544 14
  • Poziom 2  
    Zastanawiam się, czy miałoby sens wykonanie domowej elektrowni z wykorzystaniem silnika diesla od opla astry 1,7 (takowy posiadam) zasilanego olejem po frytkach (oczywiście-filtracja oleju, podgrzewanie paliwa do ok. 60 stopni Celsjusza), elektrownia ta działaby jedynie w zimie aby ciepło ze spalania wykorzystane zostało na ogrzewanie domu i nadmiar energii elektrycznej poprzez prostownik-przetwornica zasilało dom? Ponoć w Niemczech można przesyłać nadmiar prądu do sieci ale stosując ten układ w Polsce chciałbym sie podpiąć do domowej instalacji chociaż tak, aby w momencie produkcji energii elektrycznej w piwnicy nie wykorzystywać tej energii z sieci. I nie spowodować jakichkolwiek zakłóceń w sieci lokalnej.
    Zastanawiam sie jak dobrać najlepsze przełożenie skrzyni biegów, obroty silnika, prądnice. Może skrzynia biegów od Volvo 440 automatycznie dobierająca optymalne przełożenie(chyba variomatic, nieskończona ilość elastycznych przełożeń)? Jaką elektrotechnikę musiałbym zastosować: prostownik, przetwornice częstotliwości, falownik? Obecnie dom jest ogrzewany kotłem o mocy 25 kW. Proszę o rady... :)
    Darmowe szkolenie: Ethernet w przemyśle dziś i jutro. Zarejestruj się za darmo.
  • Poziom 43  
    1 kWh wyprodukowana w agregacie prądotwórczym zużywa paliwa za ok. 1,5 złotego (patrz dane techniczne agregatu diesel, 10kW: http://www.toptech.pl/index.php?view=26&info=133 ).
    Powiedzmy, że doskonałość techniczna Twojej konstrukcji złożonej z przypadkowych elementów będzie równie dobra, jak produktu fabrycznego, a Twój koszt będzie o połowę mniejszy, więc to jest 75 gr, ale za to bezpłatnie masz hałas w całym domu.
    Ta sama 1 kWh z sieci kosztuje 50gr. Sieć kupuje energię od dostawców po 25gr za kWh, ale dostawca ma narzucone dość rygorystyczne warunki na stabilność częstotliwości i napięcia, tego się nie zrobi "samoróbkami". 50Hz w sieci możesz traktować jak wzorzec częstotliwości o dokładności lepszej. niż kwarc w zegarku.
    Prąd, który sam wyprodukujesz możesz bez przeszkód sam używać, o ile tylko urządzenia, które chcesz nim zasilić to wytrzymają.
    Jeśli masz tak dużo oleju z frytek, to może raczej nastaw się na ogrzewanie domu tym olejem? Zwłaszcza, ze silniki cieplne (a do takich należy też diesel) tylko ok. 1/3 energii zawartej w paliwie przetwarzają na energię mechaniczną, a 2/3 na ciepło.
    Jeżeli tona oleju z frytek będzie Cię kosztować poniżej 1000 zł (z dostawą i kosztem filtracji), to może to mieć sens, na umiarkowaną zimę zużyjesz 2 - 3 tony ...
  • Poziom 15  
    Jestem zdecydowanie przeciwny takiemu bezmyślnemu pomysłowi, zatruwającemu powietrze!
  • Poziom 19  
    Jako zasilanie awaryjne ma to jak najbardziej sens. Taki prąd trzeba przepucić przez odporny falowanik żeby zasilać elektronikę.

    Jako zasilanie w zimie to lepiej komuś sprzedać olej i niech sobie na nim jeździ, a tyu będziesz miał kase na lepsze rozwiązanie.
  • Poziom 28  
    VippeR czyli według Ciebie niech lepiej opala dom nadal węglem/koksem/gazem i dodatkowo kupował energię elektryczną od dostawcy? Poczytaj o produkcji energii w skojarzeniu i sam oceń co jest lepsze dla środowiska. W elektrowni też się zatruwa powietrze, tyle że pewnie znacznie dalej niż odbiorcy - tyle.
  • Poziom 2  
    Szanowni forumowicze, dziękuję za uwagi. Pare słów wyjaśnienia ode mnie: z tego domu korzystam rzadko, pare razy w roku. Mam tam piec na miał, co wspaniale zatruwa powietrze, grzeje komin na całej długości doskonale i jeszcze więcej niewykorzystanego ciepła idzie w niebo. I to marnotrawstwo energii doprowadza mnie do szału, autyentycznie!!! Jeżdze samochodem i wiem, ze tylko 1/3 diesla idzie na energie kinetyczną a resztą-podgrzewamy ziemię i przegrzewamy głowy w samochodzie. Jak napisałem na początku-ten mój ZróbTOSam generatorek chcę wykorzystywać tylko w zimie aby: Primo ogrzać chatkę i primo ultimo: mieć trochę prądu na światło i telewizor. Faktycznie-sinusoida w sieci lokalnej jest jak w zegarku szwajcarskim ale tę sinusoidę można pobrać jako wzór jedynie dla pracy falownika. Prąd z prądnicy zamierzam dobrze wyprostować a potem poddać go obróbce falownika. Nie mam najmniejszego zamiaru mieszać moich prądów z tymi od monopolisty. Nadmiar prądu-jeżeli taki powstanie-wykorzystam do grzania, czegokolwiek.
    Generalnie przyświeca mi jedna idea: maksymalnie wykorzystać ciepło ze spalania z ukierunkowaniem na produkcje prądu. A może...zostawić ten piec jak jest i nadmiar ciepła ze spalin ukierunkować na silnik Stirlinga? Warunkiem sprawności takiego silnika są wydajne chłodnice, w przypadku domu jednorodzinnego dałoby rade je poupychać na zewnątrz.
  • Pomocny post
    Poziom 28  
    Co do silnika stirlinga to nie oczekiwałbym wiele. Samoróbka jak to zwykle bywa będzie kiepska, zawodna a ile się przy niej nagimnastykujesz! Co do silnika diesla to fabryczne rozwiązanie, trwałe i przetestowane, do tego części zamienne w dowolnym sklepie motoryzacyjnym (więcej plusów). Nie wiem jak jest z trwałością takiego silnika ale zakładając, że taki silnik w aucie przeżywa powiedzmy 300kkm, a przyjmując średnią prędkość auta na takim dystansie ok 50km/h daje nam 6000h niezawodnej pracy (oczywiście ileś tam wymian oleju, filtrów i pewnie jakiś tam innych drobnostek). 6000h to raptem 250dni ciągłej pracy. Co prawda przy małym obciążeniu ten silnik będzie może i bardziej żywotny, jednak wynik nie jest zadowalający. Dogrzać chatę na pewno sie uda pakując w dom powiedzmy 4kw cały czas, do tego prądu trochę się wyprodukuje. Ale jakby nie patrzeć ekonomicznie to raczej sie nie uda!
  • Poziom 29  
    Ja tylko chciałbym wtrącić że w wielu miejscach sinus w sieci jest daleki od ideału, szczególnie tam gdzie są stare instalacje elektryczne. Porównywanie tego do kwarcu z zegarka jest trochę bez sensu.
  • Poziom 43  
    coolombo !
    Widziałeś już kiedyś zegarek kwarcowy z bliska? Tam nie ma żadnego sinusa!
    Natomiast jeśli chodzi o stabilność częstotliwości, to możesz 50Hz z sieci używać jako bardzo dobrego wzorca. Mam zegar elektryczny napędzany silniczkiem synchronicznym z sieci i mam dobry ręczny zegarek Timemaster - oryginał, nie żadna podróba! Zegarek reczny robi mi różnicę ok. 1 minuty na kwartał, a zegar z silnikiem synchronicznym - trzyma czas dokładnie, bez odchyłek. To zaleta tzw. sieci skojarzonej, obejmujacej (razem z nami) prawie całą Europę. Szczególnie polecam tą możliwość konstruktorom rozmaitych timerów ...
  • Poziom 21  
    To świetny pomysł i ma rację bytu pod warunkiem, że masz bezpłatny lub bardzo tani olej.
    Nieco trudniejsze jest przyłączenie takiej elektrowni to sieci, ale na pewno jest prostsze niż elektrowni wiatrowej.
  • Poziom 36  
    Witam
    myślę że pomysł ciekawy. A pomyślałeś o prądnicy od dźwigu (były kiedyś takie montowane na Starach), miałbyś 3 fazy i jak się nie mylę 380V. Może dało by się taką kupić gdzieś na złomowisku.
  • Poziom 27  
    Pomysł ciekawy, jak to koledzy zauważyli tylko jeśli masz tani dostęp do oleju i niezbyt często chcesz korzystać z tego rozwiązania. Do sterowania obrotami (w samochodzie "gaz") musisz użyć jakiegoś kontrolera, który nie pozwoli na opadnięcie obrotów poniżej pewnego poziomu. Dodatkowo prędkość obrotową uzależniłbym od obciążenia układu.
    Co do ogrzewania to wspomniane wyżej 2/3 zamieniane w ciepło możesz odzyskać podłączając zamiast chłodnicy instalację CO z mieszkania. Niestety silnik nie będzie pracować przy optymalnej temperaturze, więc może warto ten problem rozwiązać na innej drodze (kolejny sterownik?). Będzie mieć to zapewne swoje odbicie na żywotności silnika.
    Aby dobrze wykorzystać możliwości silnika trzeba by było posiadać generator zbliżonej mocy. Jeśli z góry wiesz, że taka Ci niepotrzebna odpowiednio mniejszej. Aby cały układ lepiej wykorzystać fajnie by było dogadać się z sąsiadami. Niestety sprzedaż energii elektrycznej w naszym kraju jest możliwa tylko po uzyskaniu koncesji...
    Powodzenia, daj znać co z tego urosło.
  • Poziom 36  
    Co do temperatury silnika jak pisał sq9cwd to myślę że termostat w silniku załatwi sprawę.
  • Poziom 21  
    Co do chłodzenia to sprawa prosta: istniejący układ chłodzenia + płaszcz na wydechu.
  • Poziom 12  
    Pomysł nie jest głupi, przynajmniej w mojej opinii. :)

    Silnik spalinowy do Twoich zastosowań, gdy będziesz zasilać tylko kilka odbiorników, to trochę za duża moc. Ale w sumie to nawet lepiej. Kup kilka alternatorów od jakiejś ciężarówki, o mocy kilku kW, najlepiej na 24V. Zrób sobie baterię akumulatorów o takim napięciu, nawet niekoniecznie dużą. I z tego potem zasil jakąś przetwornicę 24/230V.

    Jasne, silnik będzie produkować mnóstwo ciepła. Ale to też dobrze! Przecież tym ciepłem będziesz sobie ogrzewać domek. Odbierzesz je z układu chłodzenia silnika (to najprostsze, bo masz chłodzenie cieczą), możesz odebrać też ze spalin.

    Jedyny kłopot, jaki mi do głowy przychodzi, to kwestia regulacji obrotów silnika.