RSmod napisał: zgadzam się - akumulatory to podstawa. Mój ma 2Ah i wystarcza może na 400 zdjęć jeśli oszczędzam. Nie używam podglądu przy robieniu zdjęć odkąd zmierzyłem pobór prądu. Dokładnych danych nie pamiętam, ale jest ok. 3-4 razy większy niż bez wyświetlacza. Sam wyświetlacz to pikuś, bo przeglądanie zdjęć bierze mało. Najwięcej zabiera obsługa przetwornika i obróbka sygnału.
Teraz o zasilaczu. Na moim aparacie pisze 4.3V, ale zaczyna normalnie działać dopiero od ok. 5.2V. Wtedy gaśnie wskaźnik słabej baterii. Odkąd kupiłem akumulatorki nie używam zasilacza w ogóle.
nie jest to Kodak jakby co.
..pewnie canon powershoot
Faktycznie, wyswietlacz jest bardzo pradazerny, tez wylaczam go przy robieniu zdjec. Ale zasilacz tez musze zrobic, na 4*2200Ah moge pstyknac 180 zdjec + 2min filmu (ostatnie dane

) ale czekac pozniej 8h zeby przejrzec zdjecia..eee
swoja droga myslalem ze jak jest napisane 4.3V to tyle ma byc (bo strach podlaczyc wiecej).. a probowales na wyjsciu dac wiekszy kondensator?
pozdrawiam