Myślę, że wybór zależy także od tego, czy lubisz i chcesz majsterkować.
Jeżeli nie, to kup gotowy zasilacz 6V 0,9-1,2A i po kłopocie. Przy okazji:
Napięcie zasilania 6V według mnie należy do standardowego typoszeregu
Natomiast jeżeli chcesz zrobić zasilacz własnoręcznie, to układ elektryczny
jest raczej prosty, a kłopoty raczej możesz mieć z mechaniką,
czyli np. obudową. Oczywiście nie będzie tak ładny jak gotowy,
ale "będziesz wiedział co jesz", czyli ewentualnie sam go naprawisz
Potrzebne materiały w wersji minimalnej
- Transformator 230/12V 1,0-1,2A (zapas mocy dla konstrukcji
amatorskich), czyli moc jakieś 16VA
- 4 diody prostownicze 1A lub mostek scalony
- Kondensatory
* Elektrolit 1000uF/16-25V, 1 szt. za prostownikiem
* Ceramik 100nF/25V za stabilizatorem
- Scalony stabilizator napięcia 6V 1A, np. z rodziny 78xx
- Ewentualnie
* Oprawa bezpiecznika aparatowego "do druku"
* Bezpiecznik aparatowy na stronę pierwotną transformatora
(rurkowy, do wypróbowania, czy wystarczy 100mA)
* Dioda świecąca + opornik (do obliczenia), sygnalizująca działanie
zasilacza, podłączona przed stabilizatorem
* Gotowy radiatorek lub blacha aluminiowa 1-1,5mm grubości,
jeżeli podczas pracy z obciążeniem nominalnym, scalony stabilizator
będzie parzył palce od pierwszego dotknięcia. Śrubka do radiatora
i pasta silikonowa między wkładkę radiatorową "scalaka", a radiator
- Płytka drukowana, najlepiej uniwersalna
- Obudowa, np. gotowa ze sklepu elektronicznego
- Kabelki, wtyczka 230VAC z kablem, wtyk 6VDC odpowiedni do gniazda
w przełączniku KVM
- Elementy mechaniczne metalowe i z tworzywa sztucznego,
np.: śrubki lub blachowkręty, elementy dystansujące do mocowania
płytki drukowanej
- Narzędzia: do lutowania, do prac mechanicznych
- Inne rzeczy, o których zapomniałem
Zrób sobie kosztorys, pomyśl na spokojnie i podejmij odpowiednią
decyzję. Dobrze byłoby przejrzeć schematy prostych zasilaczy,
które możesz znaleźć choćby na Elektrodzie, aby zweryfikować
jak bardzo naplotłem głupstw w tym poście