Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
IGE-XAOIGE-XAO
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Biogazownia domowym sposobem

ekologg 15 Maj 2013 00:46 162015 284
  • #181
    Synek125
    Poziom 14  
    Witam, piszę pracę inżynierską na temat wytwarzania biogazu, i przy okazji tego pisania zacząłem rozmyślać nad stworzeniem własnej domowej biogazowni. O ile cała metodologia wytwarzania nie jest problemem to zastanawiałem się nad sprężaniem tego gazu. Uprzedzam że czysto teoretyzuję, czy dało by się sprężać gaz taką warsztatową sprężarką? Lub czy istniała by możliwość sprężenia tego gazu domowym sposobem do około 100 bar?

    I jeszcze pytanie odnośnie butli. Gdzie można kupić puste butle, które wytrzymały by 100 bar?
  • IGE-XAOIGE-XAO
  • #182
    saskia
    Poziom 38  
    Przed sprezaniem do takich cisnien, sprawdz wlasciwosci fizykochemiczne metanu, abys wiedzial co robisz.
  • #183
    kybernetes
    Poziom 39  
    Synek125 napisał:
    czy dało by się sprężać gaz taką warsztatową sprężarką?
    Dało. Do 10-15 barów.

    Synek125 napisał:
    czy istniała by możliwość sprężenia tego gazu domowym sposobem do około 100 bar?
    Istnieje. Gaz trzeba jednak przed tym procesem oczyścić - usunąć wodę, CO2 i H2S.

    Synek125 napisał:
    Gdzie można kupić puste butle, które wytrzymały by 100 bar?
    Butle do CNG. Do dostania na Allegro albo innym Świstaku.
  • #184
    Ewa_CałaZielona.
    Poziom 9  
    Witam forumowiczów,

    takie pytanie pośrednio związane z tematem, ale a nóż widelec ktoś z Was wie coś w tym temacie i się podzieli..? Mianowicie: W biogazowni wyprodukowaliśmy już biogaz, spaliliśmy go, tłok czy coś innego popracowało, prądnica zadziałała i w kabelkach popłynął prąd... i co dalej? Chodzi jakie urządzenia (kontrolno - pomiarowe, zmieniające coś czy regulujące) należy jeszcze zastosować zanim ten prąd poleci do sieci?

    (Mam nadzieję że Ktoś coś podpowie... albo ewentualnie skieruje mnie na jakieś "niewymarłe" forum we właściwym zakresie :-/ )

    Dzięki i pozdrawiam!
  • IGE-XAOIGE-XAO
  • #185
    gaz4
    Poziom 32  
    Jeżeli dobrze rozumiem chodzi o współpracę z siecią energetyczną, czyli także sprzedaż prądu? Bo jeżeli tak, to bez udziału bardzo dobrego fachowca energetyka NIC się nie zrobi. Wszelkiej maści dzikie połączenia prędzej czy później źle się skończą, zniszczenie generatora może być najlżejszą usterką. A legalnie przyłącze musi zostać odebrane, więc tylko porzadny energetyk z uprawnieniami może wszystko wykonać.

    W przypadku pracy wyspowej, czyli generator napędzany biogazem pracuje poza siecią energetyczną i w ŻADEN sposób nie jest do niej podłączony sprawa jest znacznie prostsza. Wystarczy kupić agregat prądotwórczy w jakimś markecie i przeczytać instrukcję obsługi. Można w prosty sposób przełączać urządzenia wpięte w agregat na pracę w sieci gdy ten nie pracuje. W handlu są odpowiednie przełączniki, które w przypadku zaniku napięcia w jednej fazie przełączają na inną - jeśli dobrze pamiętam kosztują do 300 zł. Taki przełącznik zapewna separację galwaniczną (mówiąc po prostu sieć i agregat zawsze pracują na oddzielnych kablach).
  • #186
    Ewa_CałaZielona.
    Poziom 9  
    Hej,
    Dzięki gaz4. Mi chodzi w opcji 1 - czyli wpięcie do sieci i sprzedaż prądu. Wiem, że to trzeba będzie kogoś nająć, ale tak wstępnie mi chodzi - rzeby wiedzieć jakie urządzenia możliwe że trzeba będzie zakupić.. popatrzeć za cenami na necie... pod takim kontem pytam..

    Pozdrawiam,
  • #187
    tomekbor12
    Poziom 8  
    witam. chciałbym zrobić sobie miniaturową biogazownie koło domu z beczki (fermentatora) oraz zbiornika na gaz. moje pytanie brzmi: w jaki sposób obrobić skoszoną trawę aby nadawała się do produkcji biogazu. pozdrawiam
  • #188
    krawat3812
    Poziom 1  
    Powinieneś poddać trawę fermentacji beztlenowej
  • #189
    tomekbor12
    Poziom 8  
    tzn władować do fermentatora tak?
  • #190
    kybernetes
    Poziom 39  
    Tomekbor12, w kilku słowach nie sposób tego wyjaśnić. Musisz przestudiować dostępną literaturę aby zrozumieć podstawy i móc zadawać zadawać konkretne pytania.
  • #191
    tomekbor12
    Poziom 8  
    rozumiem i wiem co to jest kiszonka... ale z tego co wiem produkcja gazu w biogazowni przebiega beztlenowo a kiszonkę robi się pozbawiając trawę dostępu do tlenu lecz wcześniej trzeba ją ubić więc nie rozumiem tego dlaczego odrazu nie można do biogazowni włożyć... ?
  • #193
    rafalles
    Poziom 12  
    No toż to maja konstrukcja. Tylko rurę wlewową po skosie trzeba wypuścić, żeby nadmiar kulturalnie do wanienki się wylał, a nie na beczkę.
  • #194
    DTaras
    Poziom 12  
    Dla zainteresowanych - widzę, że są.
    Rzucam nazwą KOLUMNA SYNCHRONIZACYJNA oraz RODZAJE PRĄDNIC
    Poczytacie zrozumiecie o co to to jest ta synchronizacja i po co.
    Już niedługo ZE będą musiały kupić każdą "zieloną" energię niestety z biogazu nie jest już "zielona" z czym się wiąże kolejne pojęcie
    CERTYFIKATY EKOLOGICZNE
    Prawda jest taka - z agregatu chłodzonego cieczą plus odzysk ciepła ze spalin uzyskamy go tyle ze możemy sobie podgrzać zimą chatę, zbiornik i jeszcze będzie.
    Latem możemy to wrzucić w chłodziarkę podobną jak w campingowych przyczepach.
    CHŁODZIARKI ABSORPCYJNE są mocno energochłonne ale ciepła odpadowego mamy przecież latem full.
    Słowem można mieć ciepło zimą i latem zimno i nie trzeba sprzedawać tego prądu. jego nadmiar można pożytkować w atmosferycznych pompach ciepła lub chłodziarkach jw. do produkcji ciepła i wody lodowej...
    Dość rozwinięte systemy i zapewne w całym bilansie będą potrzebne jakieś zbiorniki akumulacyjne bowiem im więcej gazu tym więcej ciepła lecz na własne potrzeby możemy korzystać ze środowiska bez dodatkowych opłat więc odzysk ciepłą ze spalin latem możemy wyrzucić w powietrze. gorsza sprawa ze zrzutem ciepła lub chłodu w postaci czynnika. Tu można pokusić się o prace badawcze na temat kumulacji ciepła w gruncie np. u sąsiada który akurat ma pompę ciepła z gruntowym wymiennikiem...... trochę się rozpędziłem z mocą :-P
  • #195
    jarek12613
    Poziom 11  
    To ja się zapytowam was,czy z przydomowego szamba do sie odzyskać jakis palny gaz :?:I jakim sposobem to zrobić. Jesli tak to uprzejmie proszę o odpowiedz.
  • #196
    DTaras
    Poziom 12  
    Ogólnie rzecz biorąc pomysł bez sensu.
    Na pewno jest technologia, która wygeneruje jakiś tam metan lecz biorąc pod uwagę skład ścieków bytowych stwierdzam j.w.
  • #197
    jarek12613
    Poziom 11  
    Z sensem czy nie,zapytalem.Moze sa jakes szczepy bakterii ,ktore by wspomagaly wydzielaniu palnych gazow.Ja wiem ,że z przydomowego szamba nie zrobie Gazpromu,ale ziarnko do ziarnka i będzie ....A czas pokarze,czy jarek12613 pytal z sensem,czy nie.Pozdrawiam wszystkich w temacie.
  • #198
    DTaras
    Poziom 12  
    tu chodzi o to, że nie każda kupa na wagę złota
    bakterie są ale muszą coś ze tak ujmę: jeść. Jak weźmiesz pod uwagę jakie one lubią środowisko i to że oprócz białek tłuszczy i mizernej ilości celulozy masz tam jeszcze kupę fosforu to wyjdzie, że ze ścieków domowych to tylko siarkowodór - tak ogólnie.
    W oczyszczalniach "fermentuje" się sam osad plus pożywka dla bakterii. Można to już obecnie uzyskiwać produkt nawet w formie ciekłej do produkcji paliw (w zeszłym roku czytałem o bakteriach z grupy coli co mają taką właściwość)
    Jak zauważysz zbiorniki w oczyszczalniach wietrzy się bezpośrednio do atmosfery.
    Najwięcej metanu można uzyskać z odpadów komunalnych w stosach ale do tego potrzeba albo czasu albo podwyższonej temperatury. Amerykanie budują to w rejonach pustynnych. Rekultywacja naszych śmietnisk to drenaż i odprowadzanie do atmosfery z powodu małych nakładów na budowę czyli braku uszczelnień do gruntu, braku instalacji podgrzewania ciepłem odpadowym (agregaty, ciepło odpadowe elektrowni itp) ale też ich geometrii - zanim zamknie się w silos część odpadów ulegnie degradacji. Moim zdaniem odpady typu osad z oczyszczalni czy komunalny bioaktywny po selekcji powinno się gromadzić w dużych zakładach specjalistycznych i wtedy może można byłoby zagospodarować wietrzejące zbiorniki oczyszczalni dodając gaz ziemny mozna bowiem utrzymać odpowiednia kalorycznośc całej masy do zasilania turbiny gazowej. Ogólnie masz rację lepiej metan zamienić w CO2 i wodę niż wypuścić do atmosfery ze względu na jego potencjał cieplarniany. Co zrobić z H2S ? Płuczka jest słabym kwasem i niestety niczego z nia sie zrobić tak naprawdę nie da. Najlepiej H2S spalić aby uzyskać wolną siarkę... Potencjał cieplarniany H2S jest conajmniej duży. Wracając do matanu - ma ponad 20 krotnie większy wpływ na efekt cieplarniany niż CO2 a ok 90 mln ton tego gazu produkują ludzie, których jest coraz więcej. Odpady, które wydalasz do szamba generalnie są już strawione i pożytek metanowy z nich jest żaden za to siarkowodoru jest full.
    Reasumując - daj spokój szambu i zobacz co wywalasz do śmietnika.
  • #199
    jarek12613
    Poziom 11  
    To w takim razie dziękuje ja się poddaje,dupa z szamba.Chyba ,że zmienimy plan żywieniowy .
  • #200
    rafalles
    Poziom 12  
    Za szambem można zrobić właściwą komorę biogazowni do której przeleje się nadmiar i wzbogacić odpowiednim wsadem. Jednak ja również zrezygnowałem z tego pomysłu, bo to jednak wiąże się z dużą dyscypliną: zero domestoska i innej chemii w nadmiarze, bo efekty jeszcze bardziej zmizernieją.
  • #201
    mlamp
    Poziom 2  
    Witam szanowne towarzystwo
    Mam pytanko
    1 jak duży muszę mieć zasobnik fermentacyjny żeby wyprodukować 1.5 m3 gazu na dobę ?
    2 podobno można kupi bakterie które pracują w przedziale temperatur 10-20 stc ?
    3 jak często wymienia się zawartość zasobnika ? czy wystarczy tylko dodawać świeżej porcji traw ?
    Surowiec do produkcji gazu można łatwo pozyskać od firm które zajmują się koszeniem traw oni to docelowo wywożą na wysypiska
  • #202
    DTaras
    Poziom 12  
    Zadaj konkretne pytanie:
    Nikt nie wie czy chodzi Ci o półprodukt ze zbiornika czy już gazy po płuczkach...
    Poza tym zawsze w okresach niedoboru możesz sobie paliwo wzbogacić gazem sieciowym.
    W czym to chcesz spalać - 1,5 m3 na dobę paliwa to mizerna ilość do jakiegoś zbiornika (?) dlatego od razu narzuciło mi się powyższe stwierdzenie. Generalni 1m3 gnojowicy wystarcza na wyprodukowanie 20m3 biogazu a z obornika 30m3.
    Biogaz nie jest produkowany wciąż w jednakowej ilości. Jeżeli bedzie Cię stać na reakcję termofilną bedziesz ten metr sześcienny przerabiał dużo szybciej niż w 30 dni jeżeli nie to wszystko będzie zależało od wielu czynników innych.
    Co do wymiany wsadu - kłaniają się komory mieszania. Poco wywalać pożyteczne bakterie które mogą się rozmnożyć?
    Tak z grubsza - bez szczegółów.
    Moze na poczatek lektura agroenergetyka.pl ???
  • #203
    mlamp
    Poziom 2  
    Zafascynowała mnie budowa takiej biogazowi
    Ja myślę o wykorzystaniu zbiornika 2000 lirów na palecie,surowiec dostarczał będę za pomocą podajnika ślimakowego przez otwór spustowy w tym zbiorniku
    poszukuje wiadomości podstawowych na temat
    - ile wsadu na początek mam ulokować w tym zbiorniku
    - jaka ilość dziennie uzyskam gazu przy 1.5m3 wsadu
  • #204
    tomekshlm06t
    Poziom 14  
    Po przerwie, witam. Gdy na zewnątrz zrobiło się cieplej, bekę wystawiłem na dwór. Bez przerwy uzyskuję gaz, nie spalam wszystkiego, gdyż na powietrzu są do tego niesprzyjające warunki, sprawdzam tylko czy się zapala. Oczywiście temperatura otoczenia beki ma wpływ na gwałtowność oraz ilość wydzielanego gazu. Także mieszanie, a właściwie w moim przypadku, przelewanie wsadu odciekiem. Mogę powiedzieć, że założenie zostało osiągnięte. Według mnie możliwa jest regulacja ilości wytwarzanego gazu temperaturą wsadu. W międzyczasie zdarzyły się przymrozki, następnie upały. Nie wiem ile bakterii przez takie wahania temperatury zginęło, ale reaktor po nagrzaniu się się kontynuował pracę. Czujnik temperatury wsadu sprzężony z zaworem regulującym temp. podgrzewu, załatwi sprawę.
    Sprawa magazynowania. Jeśli zarobkowe biogazownie nie kompresują gazu aby go magazynować, nie ma potrzeby wyważać otwartych drzwi. Sprężarka przetaczająca, jako sposób transportowania gazu wydaje mi się najlepsza. Oczywiście nie unikniemy zbiornika, ale trzeba dążyć do zużycia urobku na bieżąco.
    Przetwarzanie gazu na pieniądze. Skoro odwadnianie, odsiarczanie i w ogóle przygotowanie biogazu do użycia go jako paliwa napędzającego generator poprzez silnik tłokowy czy turbinę jest skomplikowane, po prostu kosztowne, to może porównywalne są straty przy spaleniu nieoczyszczonego, surowego gazu pod kotłem i napędzeniu generatora np. turbiną parową. Dodatkowo otrzymujemy w miarę łatwo sterowalne ciepło do podgrzewania wsadu i w ogóle do użytku. Właściwie powinno się powiedzieć, że najpierw produkuję potrzebną energię cieplną, między innymi ładując wyziębione po zimie złoże przez pompę ciepła, a nadmiar przepuszczam przez turbinę.
    Takie nasunęły mi się wnioski w czasie sezonu. Proszę o krytykę.
  • #205
    kybernetes
    Poziom 39  
    tomekshlm06t napisał:
    Proszę o krytykę.

    Jakich aspektów Twoich przemyśleń ma ta krytyka dotyczyć? Bo np. tego, że to jest skrajnie nieopłacalne bez unijnych dopłat z naszych podatków to chyba jesteś świadomy?
  • #206
    rafalles
    Poziom 12  
    Moim zdaniem to najtaniej jest spalić pod garnkiem, ewentualnie C.O. ? Tylko jaki piec ?. Z tymi dopłatami to pic na wodę. Generuje koszty nie współmierne do inwestycji (taką mini inwestycję mam na myśli).
    Regulacja procesu temperaturą też wydaje mi się możliwe.
    Jak mamy nadmiar biogazu po ugotowaniu obiadku i ogrzaniu chałupy, to raczej trzeba szukać sposobu na przetworzenie go na prąd. No bo co dalej?
  • #207
    kybernetes
    Poziom 39  
    Oszacujmy - ogrzewanie chałupy to, powiedzmy, 30 m3 gazu ziemnego na dobę czyli 60 m3 biogazu. Tona gnoju daje jakieś 120 m3 biogazu czyli dwie dzienne dawki na grzanie chałupy. A na pół tony gnoju dziennie to trzeba, lekko licząc, jakieś 25-30 krówek albo prawie 100 świń. Do tego z jednego metra sześciennego pojemności komory fermentacyjnej uzyskujemy od 0,3 do 1 metra sześciennego biogazu na dobę. Dla naszego przykładowego pieca CO na biogaz będzie więc potrzebny "baniak" o pojemności ok. 30 m3. Czyli zbiornika o średnicy 5m i wysokości 2m z izolacją termiczną i mieszadłem. Do tego drugi "baniak" na dofermrntowywanie resztek. Do tego pompy, rury, instalacja, automatyka, rozdzielnice i szafy sterujące. Aha, zapomniałem o zbiorniku na wyprodukowany gaz i ew. oczyszczalni gazu. Ehm... ile to właściwie będzie kosztować?
  • #208
    rafalles
    Poziom 12  
    Ja za baniaki 40m3 dałem 11tyś. I se tak stoją jeszcze nie ocieplone. Kupując jakieś gotowe urządzenia to wyjdzie bardzo drogo. Jedynie domowym sposobem i do tego mądrze, bo wyjdzie jeszcze drożej :).
    Mieszadło można myślę jakoś samemu zrobić. Komorę mieszania to może być dół w ziemi betonowy, nieduży jak raz dziennie będziemy uzupełniać wsad. Tylko co z tym zużytym szlamem ? Separator to już wydatek, a u mnie w okolicy jest zakaz wywożenia gnojówki na pole, tylko stały nawóz. Zbiornik gazu planuję zrobić z silosa, który stoi u mnie bezużytecznie, takiego na 25t cementu. Musiałbym go rozciąć w połowie i zrobić kopułę o trochę mniejszej średnicy. Kopuła załatwiła by sprawę ciśnienia gazu. Oczyszczanie rudą darniową nie jest takie drogie jak już wcześniej pisałem.
    Ale uzbiera się, uzbiera kapuchy, dlatego tak się na razie nie palę do tego z braku funduszy.
    Aha, mam jeszcze agregat diesel 8kW, więc wydawałoby się, że już z górki, a głupie ocieplenie takich kolosów mnie wstrzymuje.
    No i naprawdę trzeba mieć co wrzucić do tego. Ja trzymam zawsze ok. 2tyś kur więc wsad jest. Kiedyś z jakimś specjalistą rozmawiałem i on określił odpowiednią pojemność komór na 40m3.
  • #209
    tomekshlm06t
    Poziom 14  
    sorry, jestem po wypadku, sprawne tylko dwa palce, temu pisze bez polskich znakow. ze dotacje unijne zepsuly lad gospodarczy, chyba nikt juz nie ma watplwosci. co sie kiedys oplacalo, dzis nie ma sensu i na odwrot. jesli dostaniesz dotacje, sytuacja sie odwraca. ale nie chodzi o polityke, a o technike. w mojej okolicy sa kurzelnie na milion kur, musza sie pozbywac niesamowitych ilosci gowna i to legalnie. do tego okolica dzialkowa, letniskowa. wlasciciele maja szajbe z liscmi, galeziami, scieta trawe. rowniez ilosci oszalamiajace. dlatego moje doswiadczenia przeprowadzalem z podobna materia. zapomnialbym o kilkunastu okolicznych stajniach, tez produkuja wsad. i wszyscy placa za wywoz. to tyle jesli chodzi o dofinansowanie wytwarzania gazu. co do zbiornika i mieszadla, zakladam ze zbiornikiem bedzie pryzma stała, podzielona na sekcje, aby umozliwic czesciowa wymiane zloza, zasilana w cieplo wezownica, a mieszanie bedzie zastapione przez przepompowywanie odcieku. na biezaco mam stycznosc z hydraulika pracujaca w srodowiskach agresywnych chemicznie, mysle ze dam rade. jesli chodzi o spalanie, to nie mam pojecia co z emisja spalin z nieoczyszczonego gazu. jaki maja sklad, jak wplywaja na urzadzenia kotlowni. jaki moga miec "zapach". niedlugo otworze swoja beczke, to tez przekonam sie jaki jest smrod przy wymianie zloza. chce sie nauczyc jak najwiecej, ale jak najtaniej. mysle ze i po to jest elektroda. i nie traktuje biogazowni jako srodka do zostania milionerem. wszystko to ciekawosc i niespokojny duch.
  • #210
    gaz4
    Poziom 32  
    30 m3 gazu ziemnego na dobę to chyba lekka przesada. Docieplony dom o powierzchni 100m2 zużyje rocznie 5-6 tys kWh, czyli 600-700 m3 gazu w dobrym kotle. A to daje wartości o rząd mniejsze, nawet w największe mrozy będzie trzeba znacznie mniej niż 30 m3. Jednak biogaz może być traktowany jako uzupelnienie podstawowego ogrzewania, wtedy wielkość instalacji nie ma żadnego znaczenia - jak zabraknie biogazu to uruchomi się kominek, kocioł na węgiel czy co kto tam ma. Z tego powodu uważam, że biogaz jako paliwo do ogrzewania domów jest dobrym rozwiązaniem. Tym bardziej, że jesienią mamy dostęp do największych ilości wsadu.

    Z produkowaniem prądu z ciepła w domowych warunkach wielu się zmierzyło i chyba wszyscy polegli (odsyłam np. na forum Drewno Zamist Benzyny). Silnik tłokowy jest zdecydowanie najlepszy, a usunięcie siarkowodoru da się zrobić nawet w domu. Można także unikać wsadu zawierającego dużo siarki (głównie rodzina krzyżowych, rzapak, kapusta...). Zresztą można załatwić sprawę sposobem - poszukać generatora "na zdychu" i na nim testować. Jak padnie to na zlom i strata niewielka ;)

    Tomekshlm06t, czy mógłbyś napisać więcej nt. zmian wydajności produkowanego biogazu bez przetłaczania odcieku i po przetłoczeniu? To chyba najprostsza metoda sterowania produkcją. Życzę zdrowia.