Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Licznik Pafal C52 - jaka bezwładność?

23 Mar 2008 22:00 11449 12
  • Poziom 23  
    Witam, zainstalowany mam taki licznik jako podlicznik. Zaobserwowałem,że pod obciążeniem ok.35W ( 3 szt. żarówki energoszczedne) nie obraca się tarcza. Dopiero powyżej 40W tarcza zaczyna się obracać. Licznik zakupiłem w hurtowni jako regenerowany, jest zaplombowany. Niedawno go założyłem z powodów, iż poprzedni zachowywał się podobnie. Sadziłem,że z tym nowym będzie wszystko ok.,nie sprawdzałem jego zaraz po zamontowaniu, gdyż uznałem tamten poprzedni za uszkodzony.
    Teraz mocno sie zastanawiam nad tym,że tamten też chyba był sprawny, a na takie zachowanie licznika ma wpływ coś innego.
    Moje więc pytanie jest takie, czy kolejność faz ma jakieś znaczenie w podłączeniu i oczywiście odzwierciedlenie w pomiarze? Do licznika był załączony schemacik z kolejnością faz, ale na to nie zwracałem uwagi. Proszę o poradę. Pozdrawiam i życzę zdrowych i wesołych świąt.
  • Poziom 17  
    Kolejność faz przy tym typie licznika raczej nie ma znaczenia (choć możesz pokombinować).
    Licznik masz pewnie na duży amperaż (obciążalność) - 10/40A, a może i 15/60A, więc przy małych obciążeniacjh może mieć dość wysoki (względne pojęcie) "próg zadzaiałania".
    Gdybyś miał licznik np na 5/20A pewnie "startowałby" szybciej.
  • Poziom 23  
    Witam, spróbuję zamienić fazy i poobserwuje zachowanie licznika. Pamiętam kiedyś gdy nie buło jednej z faz to wtedy źle mierzył, może ma to jakieś znaczenie. Pozdrawiam
  • Poziom 28  
    Nie wiem, którą wersje C52 masz, ale tu jest stara karta katalogowa: http://www.apator.eu/pl/Folder.2006-01-26.5237/Folder.2007-12-04.5748/C52.pdf
    Zależnie od wersji miały prądu rozruchu 0.5 lub 1% prądu bazowego. Najpopularniejsza wersja czyli 4C52d ma prąd bazowy 10A i współczynnik rozruchu 0,5%, czyli powinien się uruchamiać przy 50 mA, a z tego wynika że tarcza powinna zacząć się kręcić przy mocy pobieranej rzędu 11,5 wata. Niestety są to liczniki stare i regeneracje są robione często metoda na tzw. "odwal się".
  • Poziom 17  
    Przypuszczam, że zebro ma jeszcze starszą wersję - tylko "C52" ;-)
  • Poziom 23  
    Witam, na moim liczniku nie ma żadnej litery tylko C52. Jest to podlicznik, z którego rozlicza się użytkownik i wywąchał, że tarcza się nie kręci przy takim poborze i korzysta z tego założywczy żarówki energooszczędne i licznik nie nabija przez co świeci za darmochę , a ja na swoim liczniku mam nabijane jednostki i z tego powodu ponoszę dodatkowe koszty.
    Co można najlepiej zrobić w takiej sytuacji, czy jakoś podregulować ten podlicznik??Pozdrawiam.
  • Poziom 28  
    Niestety, przy tak małych zużyciach ciężko jest zrobić sensownego. Jedynie liczniki pozbawione bezwładności, czyli elektroniczne mogą tu sobie poradzić. Tyle że one kosztują sporo.
  • Poziom 17  
    Tu nie chodzi o bezwładność a o czułość "początkową". Najlepszy były jakis inny licznik o dużej liczbie obrotówm na 1 kwh i o niskim aperazu znamionowym (np 5/20).
    Kiedyś były liczniki np typu A2 5/10A 1 fazowe - miały 2800obr/kwh - jak miał podłączna np farelkę to zapier....ał :D
  • Poziom 28  
    Może nieprecyzyjnie się wyraziłem. Chodzi o prąd rozruchu. To logiczne, że im mniejszy prąd bazowy, tym mniejszy prąd rozruchu. A ilość obrotów na 1 kWh nie ma żadnego znaczenia w tej sprawie.
  • Poziom 14  
    Nie masz co *zebro* kombinować ,ale tego typu liczniki po prostu mają taki "próg działania " . Kiedyś badając ten parametr zdarzały się nawet egzemparze o progu działąnia nawet w granicach 80-90 W .!!!
    A nie zdarzył się nam tego typu llicznik miał próg działania poniżej ok 18W.
    Chcesz mieć ...czulszy ,(nie wiem po co??) spraw sobie.... elektroniczny !:D
  • Poziom 17  
    SQ9MEM napisał:
    A ilość obrotów na 1 kWh nie ma żadnego znaczenia w tej sprawie.

    Ja mimo wszystko pozostanę przy swoim zdaniu (popartym kikunastoletnim "obcowaniem" z licznikami), oczywiście ogólnie rzecz biorąc można przyjąć że im mniejszy prąd znamionowy tym obroty tarczy większe, a więc i czułość większa (dotyczy m.in. modeli z serii C1, C3, C5, C52, A4, A5, A52, A53 z przed 10 i więcej lat - od tego czasu nie jestem na bieżąco :D )
  • Poziom 28  
    Przedtem napisałeś to w ten sposób, że od ilości obrotów zależy czułość. A to jest bzdura patrząc na to od strony mechanicznej - im większa ilość obrotów, tym większe obciążenie obwodu pomiarowego i czułość nie maleje tylko wzrasta. A chodzi tu tylko o to, że zapewne w czulszych licznikach (na mniejszy prąd bazowy) po prostu przyjęto takie rozwiązanie konstrukcyjne, że jest inna przekładnia i z tego wynika większa liczba obrotów. Podam jeszcze obrazowy przykład - mamy rower z 18 przerzutkami (tzn. układ 3 na 6), kiedy trzeba użyć większej siły do rozruszania tylnego koła (nieobciążonego) - wiadomo przecież, że wtedy kiedy chce się uzyskać największa prędkość (przełożenie 3 na 6); a najłatwiej jest rozruszać gdy jest ustawione na 1 na 1 (z przodu najmniejsze koło, z tyłu największe). Z mechanicznego punktu widzenia ta teoria o tych obrotach po prostu się żadnej logiki nie trzyma. Po prostu ilość obrotów nie ma żadnego znaczenia (tzn. ma, tyle że działa przeciwnie do tego co kolega napisał i jest to zapewne kompensowane np. lepszymi układami cewek pomiarowych) dla prądu rozruchowego. Z ciekawości porozmawiam ze znajomym z ZE na temat tych historycznych liczników (C1 to jeszcze lata 40-te).
  • Poziom 36  
    zebro napisał:
    Jest to podlicznik, z którego rozlicza się użytkownik i wywąchał, że tarcza się nie kręci przy takim poborze i korzysta z tego założywczy żarówki energooszczędne i licznik nie nabija przez co świeci za darmochę , a ja na swoim liczniku mam nabijane jednostki i z tego powodu ponoszę dodatkowe koszty. Co można najlepiej zrobić w takiej sytuacji, czy jakoś podregulować ten podlicznik?
    Oprócz rozwiązań wskazanych przez Kolegów jest jeszcze inne, trochę paradoksalne... Otóż trzeba trochę zwiększyć stałe obciążenie aby podlicznik "nie stawał" - np. zainstalować alarm, wzmacniacz CATV/MATV, AP do WLAN, domofon, kamera i modulator TV (uzasadnienie można wymyślić). Może wystarczy tylko jeden lub dwa "małe dodatki". Powinny to być urządzenia z zasilaczami transformatorowymi a nie impulsowymi - po co mają jeszcze zakłócać (EMC !) widmo radiowe i sieć energetyczną. Wiem, zwiększenie obciążenia aby mniej płacić wygląda niepoważnie, ale może być bardziej ekonomiczne (np. przez kilka lat wynajmowania lokalu temu lokatorowi) niż kupno licznika cyfrowego (zakładając że ceny prądu (i coraz większych "opłat stałych z tym związanych") nie wzrosną więcej niż o 50%, a mogą wzrosnąć o wiele więcej). Owszem te dodatkowe rzeczy kosztują (a może nie, bo masz w szufladzie i leżą...) ale są przydatne, podnoszą standard lokalu (i czasem podnoszą czynsz... a czasem pomagają zatrzymać lokatora przed wyprowadzką) i dalej pozostają twoją własnością (stosowny aneks do umowy najmu jeżeli uważasz - i możesz zakup "dodatkowego wyposażenia" wpisać w koszty chyba że masz ryczałt).