Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Czy można połączyć równolegle zasilacze ATX?

24 Mar 2008 16:29 2459 21
  • Poziom 17  
    Witam!!

    Mam dwa takie same zasilacze ATX każdy z nich ma wydajność prądową na +12V 18A. Czy można w jakiś sposób połączyć oba te zasilacze tak aby było na wyjściu 36A ? Jestem początkującym elektronikiem, myślałem nad połączeniem równoległym(jedyne logiczne połączenie) ale powstaje pewaien problem choć są to dwa identyczne zasilacze to napięcie na +12V średnio różni sie o 0,4V i o ile dobrze mnie w szkole uczą to popłynie prąd "wyrównawczy" co w połączeniu z znikomo małą rezystancją wewnętrzną zasilaczy ATX da całkiem sporawy prąd =] który doprowadzi do spalenia conajmniej jednego z zasilaczy

    Czy jest jakiś sposób połączenia zasilaczy równolegle???

    -Wiem że mogą być tutaj przydatne diody.... tylko że nie wiem jakie..

    Proszę o Pomoc

    ps. Czytałem już na forum ale nie znalazłem odp
  • Poziom 38  
    Można spiąć wyjścia tych zasilaczy przez diody: do wyjścia każdego (+12V) anoda diody, potem razem łączysz katody tych diod i w tym punkcie masz wyście.
    Ale:
    1. diody na co najmniej 20A (najlepiej Schottky'ego - mają mniejsze Uf - co da mniejszy spadek napięcia).
    2. Nie masz wpływu i kontroli nad obciążeniem poszczególnych zasilaczy. Na wyjściu będziesz miał napięcie U=U1-Uf (U1 - nap. wy. zasilacza o wyższym napięciu). I tylko z niego będziesz czerpał prąd , dotąd aż U1 nie obniży się do poziomu U2 - dopiero wtedy będziesz pobierał prąd z zasilacza o mniejszym napięciu. A to kiedy te napięcia sie wyrównają (przy jakim prądzie płynącym z U1) zależy np. od rezystancji wewn. U1 i nie masz nad tym kontroli.
    Na pewno nie będziesz mógł czerpać z takiego zestawu prądu 18+18=36A, bo wcześniej będzie np.22+10A - co oznacza przeciążenie (ew. spalenie ) zasilacza nr1.
  • Poziom 17  
    Czyli ile max bym wyciągnął z tych zasilaczy? ?

    A gdybym dołożył trzeci zasilacz?
  • Poziom 38  
    Daj sobie z tym spokój, piszę Ci przecież że nie będziesz miał nad tym kontroli i dlaczego.
  • Poziom 17  
    dobra już rozumiem ;)
  • VIP Zasłużony dla elektroda
    To wszystko prawda, gdyby nie jedno ale: przecież te zasilacze mają zabezpieczenia przeciwzwarciowe, więc zanim coś się spali, to wcześniej nastąpi ograniczenie napięcia wyjściowego (po przekroczeniu dopuszczalnego dla jednego zasilacza prądu). Czyżbym się mylił?
  • Poziom 39  
    W pracy naprawiam urządzenia , w których pracują dwa zasilacze ATX połączone z urządzeniem przez diody jak napisano wyżej .
    Można powiedzieć , że pobór mocy sam się reguluje , ale fakt nie masz nad tym kontroli . Napięcie bardziej obciążonego zasilacza powinno się obniżyć i wtedy mniej obciążony przejmuje na siebie część mocy .

    marekzi napisał:
    Kolego Hucul; - wszystko jest możliwe i takie połączenie również. Zależy jakie zasilacze, jak dobrane, jak połączone. Ale nigdy z 2 szt zasilaczy 18A nie odważyłbym się ciągnąć 36A.


    Oczywiście masz rację , jednak przy jednakowych zasilaczach trochę "pomaga" nam natura i występuje zjawisko "samoregulacji" obciążenia .
    Urządzenia , o których mówię mają dwa zasilacze , z których każdy ma moc wystarczającą do zasilenia go . Montuje się dwa dla pewności działania sprzętu , który pracuje całymi latami bez przerwy .
  • Poziom 38  
    Zabezpieczenie przeciwzwarciowe jest zabezpieczeniem awaryjnym. Nie jest przewidziane do normalnej pracy.
    Poza tym nie wszystkie zasilacze ATX je mają, a nawet jeśli mają - ich pewność działania pozostawia często wiele do życzenia, zwłaszcza w tych tańszych (a zakładam, że kol.dreslak nie planuje łączyć równolegle zasilaczy kosztujących po 200 zł). Tym, którzy są innego zdania proponuję zrobić zwarcie w zasilaczu komputera (celowo nie podaję tu sposobu, aby nie podpaść pod regulamin).
    Propozycja tego eksperymentu jest zabiegiem czysto retorycznym, mającym na celu uświadomienie zagrożenia.
    Aby tak połączyć zasilacze należy mieć troszkę wiedzy i znać pewne zasady: zasilacze powinny mieć jak najbardziej zbliżone napięcia biegu jałowego, charakterystyki (najlepiej aby były tego samego typu i serii produkcyjnej). Można korygować napięcia rezystorem (miliohmy) przy obciążeniu zbliżonym do maksymalnego - ale trzeba wiedzieć jak.
    W przeciwnym razie skończy sie to tak jak napisałem - z jednego pójdzie np.22A, z drugiego tylko 10A (i ten pierwszy pójdzie z dymem, albo pierwszy sie wyłączy - wtedy drugi zadymi).
    Kolego Hucul; - wszystko jest możliwe i takie połączenie również. Zależy jakie zasilacze, jak dobrane, jak połączone. Ale nigdy z 2 szt zasilaczy 18A nie odważyłbym się ciągnąć 36A.
  • VIP Zasłużony dla elektroda
    A więc żadne diody nie są potrzebne, o ile napięcia zasilaczy są do siebie jak najbardziej zbliżone, a zasilacze są tego samego typu. A swoją drogą, jesli te zasilacze nie mają pr-ka do korekty napięcia wyjściowego, to można w prosty sposób je uzupełnić tak, aby ich napięcia wyjściowe, były "identyczne", co równomiernie "rozłoży" na nie prądy obciążenia.
    Problem tkwi chyba w czymś innym. Otóż jeśli po stwierdzeniu przeciążenia układ obniży prąd zwarciowy do bardzo małej wartości, napięcie wyjściowe spadnie do zera i układ będzie sprawdzał stan wyjścia (przeciążone lub nie), to wtedy zadziałanie tego typu zabezpieczenia w jednym tylko zasilaczu spowoduje wyłączenie również drugiego (i żadne diody nic tu nie pomogą).
    Tak czy inaczej - poeksperymentować można- nic się nie spali (teoretycznie!).
    ps.kolega mnie ubiegł, ale mimo wszystko nie zmieniam swego postu
  • Poziom 39  
    Ja uważam , że diody są konieczne .
  • VIP Zasłużony dla elektroda
    A cóż to za tajemny sposób robienia zwarcia? Do tej pory znałem tylko jeden, chętnie poznałbym inne (z czystej ciekawości!), ale nie chcę oczywiście łamać regulaminu!!
    Faktycznie, trzeba mieć "trochę wiedzy", aby wiedzieć, że "miliomami" trzeba wiedzieć "jak regulować", tyle, że prąd wyjściowy, a nie napięcie wyjściowe. Najlepiej zmniejszyć "miliomy" aby zwiększyć prąd i odwrotnie:D
  • Poziom 38  
    Diody pomogą.
    Po pierwsze, zapobiegną zjawisku opisanemu przez kol. dreslak w pierwszym poście (przepływ prądu z jednego do drugiego zasilacza) Nawet jeśliby zasilacze miały identyczne napięcia na biegu jałowym to nie znaczy że będą one identyczne przy jakimś obciążeniu - nawet niewielka różnica rzędu 0,05V przy znikomej rezystancji wewn. zasilacza oznacza wiele amperów.
    Po drugie, właśnie diody zapobiegną zjawisku opisanemu przez kol. prezeswal - każdy zasilacz przez diody "nie widzi" napięcia drugiego zasilacza.
    Poeksperymentować można, owszem, ale z zasilaczami o dobrych zabezpieczeniach i z diodami.
    Kolego prezeswal; - nie miałem na myśli jakiegoś sposobu robienia zwarcia, tylko nie chciałem z detalami opisywać w tym kontekście sposobu włączania zasilacza - takie "namawianie" do takich eksperymentów, z opisem, mogłoby być uznane przez modera za niezgodne z regulaminem
  • VIP Zasłużony dla elektroda
    Moim zdaniem na wyjściu każdego zasilacza (tego typu) jest dioda (przy dodatnim napięciu wyjściowym skierowana katodą do wyjścia zasilacza, a więc żaden "prąd wyrównawczy" tam nie wpłynie, no bo jak ?
  • VIP Zasłużony dla elektroda
    Jeszcze jedno. Wielokrotnie zwierałem wyjścia zasilaczy impulsowych (w tym również celowo). Nigdy zasilacz - posiadający zabezpieczenie - nie uszkodził sie! Moim zdaniem nie ma dobrych i złych zabezpieczeń, albo są, albo ich nie ma. Nie znam takich, które działają "niepewnie" albo "raz działają, a innym razem - nie"
  • Użytkownik obserwowany
    Ok Można połączyć równolegle i nie popłyną żadne prądy wyrównawcze tylko trzeba wziąść Amperomierze i mierzyć pobór prądu z każdego osobno następnie dociążając szynę +5V tego co ma mniejszy prąd doprowadzić do wyrównania prądów i to na tyle.
    Bez komentarza, please.
  • Poziom 38  
    No to zrób zwarcie Codegen'owi.
  • VIP Zasłużony dla elektroda
    Jeśli zasilacze mają zabezpieczenie przeciążeniowe typu "1"(mało prawdopodobne), to możesz z ich równoległego połączenia spodziewać się sumy ich prądów ograniczania (Iogr).
    Natomiast przy układzie typu"2" (najprawdopodobniej tak jest) przeciążenie jednego z nich spowoduje - jak już pisałem - wyłączenie drugiego ( przy prądzie Iwy=Iogr)
    I - jak również pisałem - żadne diody na wyjściu tego nie zmienią.
  • VIP Zasłużony dla elektroda
    Aha! Nie napisałem tego wyraźnie: sumaryczny prąd wyjściowy, przy którym zasilacze się wyłączą będzie oczywiście większy od Iogr każdego z nich i będzie tym bliższy wartości 2xIogr, im bardziej "identyczne" będą łączone ze sobą zasilacze (Uwy, Iogr).
  • Poziom 43  
    prezeswal napisał:
    Jeśli zasilacze mają zabezpieczenie przeciążeniowe typu "1"(mało prawdopodobne), to możesz z ich równoległego połączenia spodziewać się sumy ich prądów ograniczania (Iogr).
    Natomiast przy układzie typu"2" (najprawdopodobniej tak jest) przeciążenie jednego z nich spowoduje - jak już pisałem - wyłączenie drugiego ( przy prądzie Iwy=Iogr)
    I - jak również pisałem - żadne diody na wyjściu tego nie zmienią.
    Zacznijmy od tego, iż zasilacz komputerowy nie ma praktycznie żadnego zabezpieczenia zmiejszającego prąd wyjściowy przy przeciążeniu - obniżeniu się napięcia wyjściowego - tylko daje 'skolko ugodno' aż układ PG go wyłączy... :cry:
    Dobrze jeśli to wyłączenie nastąpi po nieznacznym przekroczeniu wartości maksymalnej prądu, podanej w specyfikacji dla danego napięcia (tu 12V), ale kiedy inne wyjścia tego zasilacza nie będą obciążone to może nastąpić dopiero przy wartości prądu dwa, albo i więcej razy większej... :D ...niby bardzo dobrze, ale tylko na krótką chwilkę po której przegrzane uzwojenia "odparują" i żegnaj zasilaczu na zawsze... :bye:
  • Poziom 17  
    No dobrze ale co odnośnie tego zasilacza z dwoma kablami +12V 15Ai 16A ? link w poprzednim poście

    Ta sama sytuacja?
  • Poziom 43  
    dreslak napisał:
    No dobrze ale co odnośnie tego zasilacza z dwoma kablami +12V 15Ai 16A ? link w poprzednim poście

    Ta sama sytuacja?
    A o to należałaby zapytać jasnowidza... :cry:
    O ile pamiętam konstrukcję tamtego zasilacza, to ma on dwa uzwojenia i dwa układy prostownicze, itd. (w efekcie wychodzi cieńszy drut na uwojeniu, co nie jest bez znaczenia ze względu na zjawisko naskórkowości), ale to wcale nie oznacza ich równomiernego obciążania się.