Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Proszę, dodaj wyjątek www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Spalony zasilacz do PC ->szczegóły w temacie (zdjęcia)

miik 26 Mar 2008 17:44 5044 12
  • #1 26 Mar 2008 17:44
    miik
    Poziom 9  

    Witam.
    Spalił mi się zasilacz, ale nie wiem co mu jest do końca. Na innym forum opisałem ten problem proszę bardzo o pomoc.

    http://forum.pclab.pl/t349572.html

    0 12
  • #2 26 Mar 2008 17:52
    km_serwis
    Poziom 21  

    Witam bezpiecznik bez powodu sie nie uszkadza , trzeba pomierzyć po pierwotnej stronie elementy tranzystor kluczujący diody i kondensator sieciowy

    0
  • #3 26 Mar 2008 18:03
    miik
    Poziom 9  

    km_serwis napisał:
    Witam bezpiecznik bez powodu sie nie uszkadza , trzeba pomierzyć po pierwotnej stronie elementy tranzystor kluczujący diody i kondensator sieciowy

    hehe ja o elektronice mało wiem ale chce sie przy tym trochę nauczyć. Rozumiem że muszę wziąć miernik i przyłożyć do tranzystorów. Jak byś mógł zaznaczyć to na zdjeciu to by było ok i co ma wskazywać miernik...

    0
  • #4 27 Mar 2008 00:37
    km_serwis
    Poziom 21  

    Nooo to prędzej będzie jak przyjedziesz do mnie z tym zasilaczem , ukłony

    0
  • #5 27 Mar 2008 01:59
    Pytong
    Poziom 32  

    Gdy wyrzuca bezpiecznik to jest to pierwszy znak, żeby tego zasilacza już nigdy wiecej nie używać. Prawdopodobnie zwarcie na mostku (ogólnie coś porządnego po pierwotnej). Jeśli nie masz o tym pojęcia, to lepiej to zostawić komuś w temacie i zapłacić te pare zł (jeśli sie to coś wogóle opłaca naprawiać) inaczej jeszcze zrobisz krzywde sobie, komuś albo spalisz pół domu. Pytania typu gdzie co przyłożyć do czego i co ma pokazywac miernik .. hmm pomyliłes fora. Z takimi pytaniami to na forum.o2 lub kontynuować na pclab (poziom ten sam).

    0
  • #6 27 Mar 2008 15:30
    miik
    Poziom 9  

    Pytong napisał:
    Gdy wyrzuca bezpiecznik to jest to pierwszy znak, żeby tego zasilacza już nigdy wiecej nie używać. Prawdopodobnie zwarcie na mostku (ogólnie coś porządnego po pierwotnej). Jeśli nie masz o tym pojęcia, to lepiej to zostawić komuś w temacie i zapłacić te pare zł (jeśli sie to coś wogóle opłaca naprawiać) inaczej jeszcze zrobisz krzywde sobie, komuś albo spalisz pół domu. Pytania typu gdzie co przyłożyć do czego i co ma pokazywac miernik .. hmm pomyliłes fora. Z takimi pytaniami to na forum.o2 lub kontynuować na pclab (poziom ten sam).


    Super mi doradziłeś:). Miałem w planach nauczyć się elektroniki ale zawsze brakowało czasu i nie wiedziałem sam za bardzo jak sie do tego zabrać. Mam trochę literatury i bedzie trzeba chyba zacząć się edukować. Swoją drogą na naprawie zasilaczy można się czegoś nauczyć.:D

    Czy długo by mi zajęła edukacja, żeby naprawić zalilacz?

    Nie wiem co konkretnie sprawia, że kierujesz mnie na fora typu o2 czy pclab skoro chcesz mi pomóc. :wink:

    0
  • #7 27 Mar 2008 15:38
    Pytong
    Poziom 32  

    Nie zrozum mnie źle. Zasilacze nie są łatwe w naprawie. Wymagają bardzo obszernej wiedzy. Tymbardziej sądząc po przebiegu naprawy, może się to źle skończyć. Chcesz się uczyć zacznij od składania kitów :)

    0
  • #8 28 Mar 2008 01:31
    movzx
    Poziom 39  

    Święte słowa. W zasilaczu masz >300V dość długo po odłączeniu zasilania. Do tego zasada działania zasilacza impulsowego jest dość złożona, na pewno nie jest to dobry materiał do początkowej edukacji. Ja nie odsyłam Cię na inne fora, za to zachęcam do korzystania z "szukaj" oraz Google :)

    0
  • #9 28 Mar 2008 17:30
    davvid-o
    Poziom 10  

    Jeżeli faktycznie nie posiadasz doświadczenia, lepiej nie dokonuj żadnych pomiarów przy włączonym układzie do sieci energetycznej. Występujące w układzie wysokie napięcie sięgające do 360V to nie przelewki ;), tym bardziej iż dokonanie pomiaru napięcia w jakimś tam punkcie układu prawdopodobnie na nie wiele ci sie zda, gdyż bez odpowiedniej wiedzy na temat budowy zasilaczy komputerowych nie będziesz potrafił ocenić czy to napięcie powinno mieć taką wartość czy inną, a jak ma inną to dlaczego i gdzie szukać przyczyn tego stanu rzeczy.
    Nie mniej jednak nie zgadzam się z powyższymi opiniami abyś nie podjął prób naprawy tego zasilacza. Spróbuj zacząć w ten sposób:

    W pierwszej kolejności odłącz zasilacz od sieci :) (jeżeli jeszcze tego nie zrobiłeś). Sprawdź płytkę od strony ścieżek czy nie ma żadnych zwarć, opaleń, odrywających się ścieżek od laminatu itp. (Podejrzanie wyglądają czarne naloty po lewej stronie widoczne na zdjęciu). Następnie obejrzyj płytkę od strony elementów, może dostrzegasz jakieś uszkodzenia mechaniczne, przetarcia izolacji na kablu, itp. Zwróć uwagę na kondensatory elektrolityczne, jeżeli są "spuchnięte", "wydęte" to na pewno musisz je wymienić. Jeżeli nic Cię nie zaniepokoiło ruszamy dalej.

    Teraz weźmiemy sie za sprawdzanie tranzystorów. Na radiatorze, tym od strony dwóch dużych elektrolitów, powinny być umieszczone tranzystory. Musisz je odlutować i sprawdzić czy są sprawne. Między każdym z tych tranzystorów a radiatorem znajduje sie podkładka izolacyjna, dlatego proponuję abyś tranzystory odlutował w raz z radiatorem. Jeżeli któryś będzie uszkodzony wtedy go odkręcisz i wymienisz na nowy. Uważaj!!! Przykręcając nowy tranzystor z wróć uwagę aby metalowe części obudowy tranzystora nie wystawały poza podkładkę izolacyjną (aby tranz. nie stykał sie bezpośrednio z radiatorem).
    Teraz to samo zrób z drugim radiatorem, przy czym do niego nie są przykręcone tranzystory a diody (je także musisz sprawdzić czy nie są uszkodzone).
    Następnie odszukaj na płytce pozostałe tranzystory - je także musisz sprawdzić i wymienić na nowe w przypadku uszkodzenia.
    No, :D teraz wlutuj wszystko na swoje miejsce i upewnij się że nie porobiłeś zwarć.

    Na końcu sprawdź jeszcze te dwa duże kondensatory, mostek Graeca oraz upewnij się ponownie że nie ma żadnych zwarć na płytce i że nie pozostawiłeś resztek cyny na ścieżkach.

    Po takim przeglądzie można spróbować uruchomić zasilacz. Zmontuj obudowę, podłącz np. CD-ROM i zasilanie. Na fioletowym kabelku powinieneś otrzymać napięcie +5V. A po zwarciu zielonego kabelka z czarnym powinieneś otrzymać pozostałe napięcia na odpowiednich kabelkach.

    Mam nadzieje że o niczym nie zapomniałem.

    Aha...
    Jeżeli w dalszym ciągu zasilacz nie będzie działał to proponuję odpuścić jego naprawę. Bez odpowiedniej wiedzy i doświadczania w pracy z układem pod napięciem niestety nic nie zdziałasz.

    2
  • #10 28 Mar 2008 20:10
    W.P.
    Specjalista - zasilacze komputerowe

    Kolego miik nie miej mi za złe ale i ja przyłączam się do chóru kolegów Pytong oraz movzx. Przede wszystkim w trosce o Twoje bezpieczeństwo.

    Naprawa zasilaczy to nie jakaś wiedza tajemna. Ot po prostu kilka prostych zasad.
    Szanuję Twoją ambicję i chęć zgłębiania wiedzy w tym zakresie. Musisz jednak pamiętać, że z tym wiąże się wiele niebezpieczeństw łącznie z porażeniem.

    Przeczytałem teksty sgestii z forum pclab... Pozwól, że nie skomentuję.

    Oceń sam:

    "Podłączyłem do gniazdka, tylko strzeliło, dym i nieprzyjemny zapach"

    "A gdzie ten bezpiecznik może być."

    "chyba po prostu okręcę ten bezpiecznik i przylutuje bez tej gumy...."

    "Mam tylko jeszcze pytanie jak założę nowy bezpiecznik to raczej nie bedze od razu do kompa podłączać tylko włącze bez podłączania. Nie pamiętam tylko jak się to robiło, wiem tylko że trzeba złączyć kablem coś przy wyjściu."


    Krótko: Z bezpiecznika nie śmierdzi; w 99% spala się jako ostatni.


    I wskazówki:

    "Teraz weźmiemy sie za sprawdzanie tranzystorów."

    "Na końcu sprawdź jeszcze te dwa duże kondensatory, mostek Graeca"

    I tak trzeba zrobić ale czy czujesz się na siłach sprawdzić tranzystory i resztę, ustalić że są sprawne i spokojnie podłączyć napięcie?


    Wybacz, że Ci odradzam spotkanie z elektroniką na przykładzie tego przypadku. Zacznij od czegoś mniejszego, bardziej przejrzystego, gdzie spokojnie, przy niskich napięciach można dokonać pomiarów, poanalizować schemat połączeń, przemyśleć działanie - czegoś się nauczyć.

    To trochę tak jakbyś będąc pierwszy raz np w Zakopanem postanowił od razu wejść na Świnicę. Może się udać ale nie koniecznie musi :)

    Chyba lepiej i bezpieczniej będzie zlecić tę robotę komuś kto ma kawałek warsztatu, trochę oprzyrządowania (oscyloskop) i doświadczenia.

    1
  • #11 30 Mar 2008 11:49
    Anubis2
    Poziom 12  

    Do sprawdzenia mostka greatza raczej niezbędny jest oscyloskop. Ogólnie bez tego cieżko będzie się obejść.

    0
  • #12 30 Mar 2008 13:04
    dipol
    Poziom 33  

    Za duże wymagania wystarczy omomierz i odrobina wiedzy
    Problem zasilaczy komputerowych to przede wszystkim problem jakości kondensatorów elektrolitycznych,90% spowodowanych awarii to ich przyczyna szczególnie kondensator 22mikro przy przetwornicy STB Codegeny itp. Podejrzewam że jest układ pada zasilacz często także płyta i jest ruch w interesie HIHI
    W swoich komputerach jeszcze nie miałem awarii zasilacza ale zanim zostanie włożony to wywalam elektrolity w newralgicznych miejscach
    Dla jednej z firm komputerowym jeżeli komputer idzie do VIP zasilacz przeglądam i jest sprawdzany i pomęczony na sztucznym obciążeniu elementy podejrzane(przeważnie elektrolity) wymieniane.
    Pozdrawiam ! 73!!

    Dodano po 1 [minuty]:

    podzielam zdanie kolegi WP

    0
  • #13 01 Kwi 2008 13:33
    zdzichra
    Poziom 29  

    Witam
    Proponuje zakup nowego zasilacza w ogolnym rozrachunku moze wyjsc duuuuuzo taniej-komp jest drogi.Mam pojecie o elektronice ale nie naprawiam zasilaczy w swoich kompach tylko jak padnie wymieniam na nowe.Po naprawie proponuje przerobic zasilacz na ladowarke akumulatoroz np samochodowych.Dziala to lepiej niz poprawnie i jest duzo bezpieczniejsze dla kompa:)

    0