Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Stabilizatory napięcia do starych lampowych telewizorów

11 Sty 2004 18:50 7338 12
  • Użytkownik usunął konto  
  • Specjalista - lampy próżniowe
    Obawiam się, że niewielu ma takie cudo. I lepiej to już traktować jako zabytek niż rozwalać na części (vide post z magnetofonem ZK140)
    Ale, ale czy to jest stabilizator ferrorezonansowy? Bo jeśli tak, to może lepiej sobie zostawić do kompensacji napięcia sieci do 220V hihi!!
  • Użytkownik usunął konto  
  • Poziom 23  
    teraz trzeba będzie przestawić go na 230 powinien mieć odczepy,tylko nie wiem jak zachowa się kondensator(czy nie trzeba go będzie zmienić na inną wartość)
  • Poziom 21  
    Stabilizator z założęnia ma stabilizować napięcie zarówno z niższych jak i z wyższych wartości więc niema potrzeby szukania odczepów.
    Ja miałem kilka takich i je sprzedałem . Są jeszcze miejsca i urządzenia, które potrzebują stabilizacji napięcia. Podam tylko dwa przykłady:
    Jeden stabilizował napięcie zasilające kamerę systemu telewizji przemysłowej, która była na końcu linii zasilającej i przy większych spadkach napięcia obraz był zmodulowany przydzwiękiem sieciowym.
    Drugi znalazł zastosowanie do stabilizacji zasilania automatyki pieca centralnego ogrzewania również na końcu linii zasilającej.
    Trzeb pamiętać, że takie stabilizatory były projektowane do odbiorników telewizyjnych z transformatorem sieciowym na wejściu. Jeżeli ktoś podłączył odbiornik bez trafa sieciowego tylko z prostownikiem jednopołówkowym to działy się różne złe rzeczy, mogące doprowadzić do zniszczenia zarówno odbiornika jak i stabilizatora.
    Trzeba o tym pamiętać dobierając obciążenie tego stabilizatora.
  • Poziom 38  
    Cześć!
    Tak! To prawda! "KW" ma rację! Stabilizatory te odkształcały sinusoidę prądu zmiennego /z jednej strony/ wprowadzając składową stałą. Należało wtedy pamiętać o sposobie włożenia wtyczki OTV do stabilizatora. Przekręcenie jej o 180 stopni powodowało wzrost napięcia po prostowniku w TV, lub jego obniżenie. Najlepsze stabilizatory tego typy produkowała Bułgaria i miały obciążalność do ok. 400VA. Te polskie były gorsze /mniejsza moc i duża usterkowość/ bardzo często dość głośno brzęczały i należało skręcać śruby ściskające blachy dławików i autotransformatora. Z ich wykorzystaniem w chwili obecnej może być rzeczywiście kłopot, mogą być jeszcze jakieś regiony kraju, gdzie jest na nie zapotrzebowanie. Z elementów tego stabilizatora można by ewentuaalnie wykorzystać autotransformator, dowijając uzwojenie wtórne /jeśli jest miejsce/ lub wykorzystać tylko sam rdzeń. Dławiki także można wykorzystać do filtracji napięcia /np. anodowego we wzmacniaczu lampowym/.
    Pozdrawiam!
  • Poziom 13  
    Orientujecie sie czy mozna gdzies kupic (czy ktos produkuje ?) stabilizator na 220V ?
    Moze ktos wyprodukuje?
    Ile moze cos takiego kosztowac ?
    Jestem zainteresowany zakupem wiekszej ilosci.
  • Poziom 21  
    Produkowała albo handlowała firma INDEL z Brzezin koło Łodzi.
  • Poziom 13  
    Dziekuje "KW" Udalo mi sie odszukac polecona przez Ciebie firme i nawet odpisali ze szczegolami na maila. Pozdrowienia
  • Poziom 20  
    KW napisał:
    . Podam przykład:
    Jeden stabilizował napięcie zasilające kamerę systemu telewizji przemysłowej, która była na końcu linii zasilającej i przy większych spadkach napięcia obraz był zmodulowany przydzwiękiem sieciowym.

    Być moż przydzwięk brał się z tego, że stabilizator sieciowy nie miał z czego stabilizować (napięcie na wejściu w najgorszym wypadku musi byś 2, 3 volty wyzsze niż napięcie na wyjściu stabilizatora co miało miejsce gdy napięcie sieci spadało poniżej np 200V . Moze nie był tam potrzebny stabilizator tylko autotransformator o mocy 10 W podnoszący napięcie np. o 10 V?
  • Poziom 38  
    Stabilizatory te zwykle można było stosować w sytuacjach gdy napięcie sieciowe zamykało się w granicach +10 do -10% czyli od 200 do 240V. Jeśli w jakiejś sytuacji napięcie "wychodziło" poza zakres z jednej strony, należało wtedy przepiąć na autotransformatorze odczepy. Wtedy regulację można było uzyskać w zakresie np. 180-220V.