Elektroda.pl
Elektroda.pl
X

Wyszukiwarki naszych partnerów

Wyszukaj w ofercie 200 tys. produktów TME
Europejski lider sprzedaży techniki i elektroniki.
Proszę, dodaj wyjątek elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Sterowanie grupowe prądem spawania

zdzicho44 29 Mar 2008 11:41 5795 12
  • #1 29 Mar 2008 11:41
    zdzicho44
    Poziom 22  

    Pomysł zrodził się przy naprawie maszyny,gdy musiałem wykonać przekaźnik elektroniczny na triaku i optotriaku MOC 3061(Gotowe miały za duże gabaryty).Gdyby taki układ zastosować do regulacji prądu spawania po stronie wtórnej.Mostek pół sterowany i optotriak do wyzwalania bramki tyrystora przy przejściu przez zero .W założeniu dawałoby to spawanie impulsowe.Czas impulsu 10ms i wielokrotność i podobnie z czasem przerwy.Przy założeniu ,że spawamy impulsem 1 półokresu i 10 półokresów przerwy prąd będzie 10X mniejszy niż znamionowy np 200A(tyle wyciąga moja spawarka regulowana odczepami).Pozwoliłoby to na spawanie cienkich blach.Dlaczego grupowe?Bo w odróżnieniu od fazowego nie obniży napięcia jałowego wiec łuk będzie stabilny.Problem tkwi w wysterowaniu bramki tyrystora.Dla tyrystorów 200A ten prąd to300mA,a optotriak wytrzymuje 100mA.Obawiam się ,że zbyt mały prąd bramki może spowodować uszkodzenie termiczne tyrystora(niepełne wysterowanie). Ma ktoś może pomysł jak temu zaradzić ?Co sądzicie o powodzeniu samego przedsięwzięcia?Pozdrawiam.

  • #2 29 Mar 2008 14:22
    WojcikW
    Poziom 38  

    Sterowanie grupowe nie nadaje się do spawarki. Sterowanie fazowe z dławikiem bocznikującym nie obniża napięcia jałowego. Przy sterowaniu grupowym nie uda się utrzymać łuku, więc pomysł jest do bani.

  • #3 29 Mar 2008 15:27
    zdzicho44
    Poziom 22  

    Cenię sobie każdą wypowiedź,ale nie mam przekonania co do tej opinii. Spawanie impulsowe polega na podawaniu impulsów prądowych o różnym czasie trwania i odpowiedniej przerwie.i przecież to działa i to b.skutecznie.Przerabiałem kiedyś spawarkę bester Spb 315 z regulacją na transduktorze i opornikiem drutowym do regulacji prądu spawania.Zrobiłem na 555 niezależny regulator czasu impulsu i przerwy i kluczowałem tym prąd magnesujący transduktor poprzez mosfeta.Przy impulsie10ms i przerwie 200 ms i nastawionym prądzie 80A spawacz przyspawał tym ucho do garnka ze stali nierdzewnej,ścianka 0.5 mm ,elektrodą 1.6 mm. Konia z rzędem temu kto to zrobi zwykłym besterem.Dla jarzenia się łuku można dorobić prąd pilotujący ,żeby coś szemrało pomiędzy impulsami 5-10A,albo zrobić sterowanie z przesuwnikiem fazowym ,aby między impulsami załączał tyrystory przy kącie powiedzmy160 stopni i wtedy koniecznie dławik.Przerwy rzędu 100-200 ms nie powinny mięć wpływu na jarzenie łuku.
    Zdaję sobie sprawę ,że pomysł odbiega od utartych schematów ,ale po to jest to forum ,zeby wymieniać opinie.

  • #4 29 Mar 2008 16:11
    jozefg
    VIP Zasłużony dla elektroda

    Dobrze Kolega myśli - tylko brak wiadomości teoretycznych na temat spawania.
    Na tej besterce to zmyłka - radzę obejrzeć przebiegi na oscyloskopie, transduktor ma tak dużą indukcyjność że wygładził takie impulsy.
    Zresztą sterowanie w spb jest impulsowe.

    Znane sę metody spawania prądem impulsowym - specjalizuje się w tym firma Kemppi. Ale nad tym od lat pracują specjalne laboratoria i jest to objęte tajemnicą firmy.
    Zresztą jest to realizowane wyłącznie w spawarkach inwerterowych.
    Natomiast w warunkach amatorskich - nie wróżę powodzenia.

  • #5 29 Mar 2008 17:04
    WojcikW
    Poziom 38  

    Jeżeli ktoś ma chociaż przeciętne pojęcie o spawalnictwie i elektrotechnice nie da dobrej opinii temu pomysłowi. Sterowanie grupowe stosowano jeszcze przed wynalezieniem tyrystora, a po jego wynalezieniu sterowanie grupowe stosowano wszędzie gdzie tylko się dało i zdawało egzamin. Gdyby zdawało egzamin w spawarkach to już dawno by je stosowano.

  • #6 29 Mar 2008 17:51
    zdzicho44
    Poziom 22  

    jozefg napisał:
    Dobrze Kolega myśli - tylko brak wiadomości teoretycznych na temat spawania.
    Na tej besterce to zmyłka - radzę obejrzeć przebiegi na oscyloskopie, transduktor ma tak dużą indukcyjność że wygładził takie impulsy.
    Zresztą sterowanie w spb jest [b]impulsowe
    .
    Ja po prostu potrafię spawać i widzę różnicę jeżeli przed zamontowaniem układu można było pospawać blachę 1.5 ,a 1 tylko punktowo ,a teraz 0.6 można pospawać doczołowo spawem ciągłym to coś w tym jest.Nie oglądałem przebiegów na oscyloskopie . Jeśli chodzi o spb ,to jak pisałem transduktor był sterowany z opornika ,a nie elektronicznie ,to taka wersja z 1975r.Zdziwi sie kolega gdy mu napisze że przygotowując ten układ podłączyłem w miejsce transduktora uzwojenie transformatora od Rubina 250VA i zasilałem to z akumulatora 12 V poprzez klucz na mosfecie i nawet impulsy 2ms były transformowane,ale potem uznałem ,że to za mało i zwiększyłem do min 10ms max 2 s
    jozefg napisał:
    Znane sę metody spawania prądem impulsowym - specjalizuje się w tym firma Kemppi. Ale nad tym od lat pracują specjalne laboratoria i jest to objęte tajemnicą firmy.
    Zresztą jest to realizowane wyłącznie w spawarkach inwerterowych.
    Natomiast w warunkach amatorskich - nie wróżę powodzenia
    .
    Tylko w inwertorowych ?A psp630, z ozasu, to przecież spawarka prostownikowa.
    WojcikW napisał:
    Jeżeli ktoś ma chociaż przeciętne pojęcie o spawalnictwie i elektrotechnice nie da dobrej opinii temu pomysłowi. Sterowanie grupowe stosowano jeszcze przed wynalezieniem tyrystora, a po jego wynalezieniu sterowanie grupowe stosowano wszędzie gdzie tylko się dało i zdawało egzamin. Gdyby zdawało egzamin w spawarkach to już dawno by je stosowano.

    To, że jest wiele gór nie oznacza ,że na każdą trzeba włazić:D
    Panowie mobilizujecie mnie ,aby to sprawdzić.Prosiłbym o podpowiedzi odnośnie sterowania tyrystorów mocy, o czym pisałem na wstępie,Jak nie wyjdzie z grupowym,to przerobię na fazowe,ale niechciałbym ich wcześniej spalić. Pozdrowienia.

  • #7 29 Mar 2008 20:51
    WojcikW
    Poziom 38  

    zdzicho44 napisał:
    Ja po prostu potrafię spawać i widzę różnicę jeżeli przed zamontowaniem układu można było pospawać blachę 1.5 ,a 1 tylko punktowo ,a teraz 0.6 można pospawać doczołowo spawem ciągłym to coś w tym jest...
    Może międzyczasie nauczyłeś się spawać? Różnica może wynikać tylko z tego, że poprzedni układ z drutowym potencjometrem dużej mocy nie działał poprawnie, nie było pełnej regulacji co nie może dziwić po dwudziestokilkuletniej pracy. A z regulacją grupową to sobie odpuść.

  • #8 29 Mar 2008 21:09
    zdzicho44
    Poziom 22  

    WojcikW napisał:
    Może międzyczasie nauczyłeś się spawać? Różnica może wynikać tylko z tego, że poprzedni układ z drutowym potencjometrem dużej mocy nie działał poprawnie, nie było pełnej regulacji co nie może dziwić po dwudziestokilkuletniej pracy.

    Nie wykluczam że układ mógł działać niepoprawnie ,tylko co?Regulacja była w pełnym zakresie od0-33V prąd od 0-5.25A. Nawet teraz można to porównać, bo układ jest przełączany na fabryczny i impulsowy -różnica jest bezsprzeczna .Kolega coś pisał w postach o sterowaniu grupowym więc może coś doradzi w sprawie sterowania tyrystorów.Ja ten układ i tak sprawdzę żeby spać spokojnie.

  • #9 30 Mar 2008 11:50
    WojcikW
    Poziom 38  

    Nie przekładaj tego co w Besterze do sterowania grupowego. Transduktor to dławik z regulacją indukcyjności przez podmagnesowanie rdzenia prądem stałym. W obwodzie spawania Bestera nie będzie płynął prąd przerywany tak jak w przypadku sterowania grupowego. Tam płynie praktycznie prąd stały taki jak np. z baterii akumulatorów bez względu na rodzaj prądu w obwodzie podmagnesowania. Jeżeli rzeczywiście nastąpiła poprawa spawania po zastosowaniu impulsów prądu magnesującego, to prawdopodobnie nie zastowałeś diody gaszącej i po każdym urwaniu prądu przez tranzystor kluczujący indukuje się impuls wysokiego napięcia w obwodzie głównym dławika, który następnie po wyprostowaniu wspomaga stabilność łuku.

  • #10 30 Mar 2008 12:30
    zdzicho44
    Poziom 22  

    Dioda gasząca jest tam zamontowana fabrycznie i jest sprawna bo sprawdzałem.Wyobraź sobie Pan taki schemat działania.Tranzystor zatkany- nie płynie prąd magnesujący transduktora-prąd spawania ma wartość 5A(prąd min spawarki).Tranzystor załącza impuls prądu o wartości ustawionej potencjometrem drutowym-prąd magnesujący płynie ,co powoduje wzrost prądu wyjściowego transduktora,a więc prądu spawania.Zatkanie tranzystora znów zmniejsza prąd.Czy długość impulsów na wyjściu transduktora odpowiada długości sterujących nie sprawdzałem.Również kształt nie jest mi znany.Efekt jest widoczny.Nie ma jednak sensu rozważać tego tematu, bo nie to jest tematem postu.Użytkownik jest zadowolony i jego opinia jest dla mnie miarodajna.
    Zdaję sobie sprawę ,że sterowanie przez transduktor będzie odmienne od sterowania grupowego.Istotne dla mnie jest to że będą to impulsy i okres przerwy między nimi na stygnięcie jeziorka-czyli coś w rodzaju spawania przerywanego,które stosuje sie praktycznie przy spawaniu cienkich materiałów.Na pewno będzie to dalekie od spawarki impulsowej ,gdzie elektronicznie ustawia się prąd dolny ,czas narastania i opadania impulsu,wartość prądu i długość impulsu.Wiem też ,że taki sprzęt kosztuje 10000 i więcej .Chcę zrobić coś pomiędzy i dla tego proszę o radę

  • #11 30 Mar 2008 12:53
    romoo
    Użytkownik obserwowany

    Pomysł jest co najmniej dziwny bo i tak trzeba prostownik , dławik, pilota.
    Czy nie lepiej zmniejszyć prąd spawania , i czy nie jest dziwne spawanie 315-stką garnków ??????

  • #12 30 Mar 2008 13:27
    zdzicho44
    Poziom 22  

    Pisałem,że spawarka ,którą chcę przerobić jest na odczepach ,wiec regulacja jest b. zgrubna .Blachę 2 ciężko pospawać .żeby nie wypalić dziury,trzeba przerywać,aby przestygło. Przekrój rdzenia 70cm2,więc moc ok 4kVA
    315 używa gość do spawania zarówno elektrodą 5 jak również 1,6
    Garnek pospawał żeby sprawdzić możliwości .Jeśli pospawa Pan coś takiego zwykłą 315 ,to chylę czoła.
    Może jakaś inna propozycja zmiany tego prądu spawania, bo sterowanie fazowe też wymaga prostownika i dławika .
    Może kolega pomoże w tej sprawie ?
    https://www.elektroda.pl/rtvforum/viewtopic.php?p=4964670#4964670
    Wstępne założenia są takie jak w załączniku.Prostownik pilotujący ma za zadanie nie dopuścić do zgaśnięcia łuku,a jedynie ograniczyć jego energię ,aby spawany element miął czas oddać ciepło .Tranzystor mosfet odcina dopływ prądu pilotującego gdy załączony jest obwód główny spawania. do rozważenia pozostaje konstrukcja sterownika, najlepiej mieszana(przełączana grupowa lub fazowa).
    Przekątna mostka pilotującego połączona ma być do uzwojenia wtórnego-zanim usłyszę gromy,że prąd nie popłynie .

  • #13 01 Cze 2008 14:50
    DIZZI
    Poziom 17  

    Te sterowamie grupowe to coś podobego
    do przebiegów w tigu tylko że tam jeszcze można
    regulować czas narastania i opadania

TME logo Szukaj w ofercie
Zamknij 
Wyszukaj w ofercie 200 tys. produktów TME
TME Logo