Elektroda.pl
Elektroda.pl
X

Search our partners

Find the latest content on electronic components. Datasheets.com
Please add exception to AdBlock for elektroda.pl.
If you watch the ads, you support portal and users.

Czym przełączać w modelu edukacyjnym układy?

Balu 30 Mar 2008 21:58 963 11
  • #1
    Balu
    Level 38  
    Wiem, że temat mało mówi:( Ale nie wiem jak to inaczej nazwać.
    Mam taki problem potrzebuję mieć możliwość przełączania wzmacniaczy operacyjnych w testerze *8 nóżkowce*.
    Co wymyśliłem:
    -przekaźniki *8 na każdy OP/ 4 z podwójnymi stykami*
    -isostat
    -przełącznik obrotowy z kilkoma "tarczami"

    Może ktoś ma jakiś lepszy pomysł? Przekaźniki wyglądają najrozsądniej, ale ich ilość będzie powalająca (zakładając, że 4 lub 5 wzmacniaczy mam przełączać).
    Isostat - po pierwsze nie wiem, czy nie będzie psuł ch-k dynamicznych wzmacniacza, po drugie nie wiem czy są tak "długie" isostaty?
    Przełącznik - widziałem z 7 tarczami, myślę, że z 8 też sięznajdzie, ale najmniej mi się podoba to rozwiązanie...

    Myślałem nad różnymi kluczami analogowymi ale one wszystkie wnoszą zbyt duże rezystancje / pojemności więc odpadają...

    Czekam na wszelkie propozycje / uwagi, ale proszę bez google, bez szukaj, chcesz nabić post pisząc cokolwiek...daruj Sobie, proszę.

    Pozdrawiam Łukasz.
  • #2
    goldi74
    Level 43  
    Witam.

    Zastanów się dobrze nad tym czy musisz koniecznie przełączać wszystkie 8 nóżek. Bo jeżeli będą to standardowe pojedyncze kostki i zasilanie wszystkich WO będziesz miał podłączone na stałe to wystarczy przełączać tylko wejścia i wyjście. Czyli 3 końcówki zamiast 8.

    Pozdrawiam.
  • #3
    Balu
    Level 38  
    Też właśnie nad tym myślałem... co prawda jakiś tam z kompensacją zewnętrzną też ma być, więc 5 nóżek ale to i tak lepiej niż 8:)

    Czekam na dalsze propozycje i podpowiedzi:)
  • #4
    staszeks
    Level 27  
    a czy kompensacji nie można dać na stałe do kazdego?
  • Helpful post
    #6
    kortyleski
    Level 43  
    Masa na stałe na wszystkie układy, plus przełączany za [pomocą kilkupozycyjnego przełącznika, ten sam plus steruje przekaźnikami odpowiedzialnymi za wejścia - tu jeden dwuobwodowy wystarczy, drugi taki sam za kompensację, wyjścia możesz przełączać tym samym przełącznikiem co zasilanie, tylko drugim obwodem. Przu pięciu opampach to tylko 10 przekaźników.
    Dodam jeszcze że wejścia i wyjście śmiało można przełączać kluczami np. 4066, co prawda wprowadzą one swoje parametry, ale jeśli będą to układy z jednej serii produkcyjnej otrzymamy stałe przesunięcie parametrów dla wszystkich wzmacniaczy.
  • #7
    wieswas
    Level 33  
    A może kontaktrony sterowane z układów TTL.
    Możnaby wówczas rozbudować logikę lub sterować z komputera i wówczas
    typowe ustawienia mogą byc zapisane w pliku (np w zależności od typu
    wzmacniacza konfigurują się połączenia nóżek a także można podawać
    na wyjście dowolny sygnał z komputera np. z karty dżwiękowej)
    Można sygnał wyjściowy wzmacniacza wyświetlać na monitorze.
    Jeżeli to ma służyć celom dydaktycznym , to otworzą się nieograniczone możliwości.
  • #8
    Balu
    Level 38  
    Hmmm no to ni jest głupie...ale jak dobrze pamiętam kontaktron -> szklana rurka z stykami załączającymi się na magnes, więc co się stanie jak takich kontaktronów będzie 20 w pudełku metalowym? zmiana jednego z kontaktronów (załączenie jakiejś cewki) spowoduje sieczkę magnetyczną? Chyba że jest jakiś inny sposób sterowania kontaktronami?
  • Helpful post
    #9
    wieswas
    Level 33  
    Sterowanie na magnes stosuje się jedynie w wyłącznikach krańcowych zbudowanych na kontaktronach.
    W tym wypadku należy zakupić same rurki szklane ze stykami
    i na każdym z nich nawinąć cewkę. Aby nie nawijać dużej ilości
    zwojów cienkim drutem należy zdecydować się na zasilanie ich
    małym napięciem a dużym prądem. Najlepiej na jednej rurce
    nawinąć ze 3 warstwy drutu nawojowego ze starego transformatora (przebicie między zwojami nie jest tu groźne -
    jedynie spadnie siła załączania a napięcie i tak będzie zbyt niskie
    aby przebić nawet skruszałą izolację drutu nawojowego)
    Średnica najwygodniejsza to ok. 0.2mm (nie zrywa się przy nawijaniu - a prądowo napewno wytrzyma)
    Różnica indukcji magnetycznej wewnątrz cewki i na zewnątrz jest
    tak duża, że ustawiając kontaktrony nawet obok siebie , nie
    będą sobie przeszkadzały. Aby zapas bezpieczeństwa był 1000-krotny , można je rozdzielać na płytce innymi elementami,
    można je ustawiać wzajemnie do siebie prostopadle itp.
    Przepuszczając prąd z regulowanego zasilacza przez cewkę
    odczytujemy omomierzem kiedy styki zostaną zwarte.
    Dajemy zapas prądu 2x większy niż próg zadziałania.
    Cewka każdego kontaktronu byłby włączona w szereg z emiterem tranzystora, a tranzystor może już być sterowany elementami
    z dowolnej technologii (CMOS TTL lub inne)
    Zasilany byłby napięciem ok 3V
    Można oczywiście kupić kontaktrony z nawiniętym już uzwojeniem i umieszczone w obudowie jak przekaźnik,
    ale wówczas mamy narzucone napięcie zasilania.
  • #11
    wieswas
    Level 33  
    Małe kontaktrony były używane w klawiaturaćh starych komputerów np. do MERA-400 i niektórych elektrycznych maszynach do pisania. W każdym klawiszu był magnesik.
    Rurki ze stykami były wlutowane bezpośrednio w płytkę.
    W niektórych urządzeniach telefonicznych też można było
    spotkać kontaktrony.Bywały też kontaktrony wraz z cewkami
    umieszczone wewnątrz typowej obudowy układu scalonego
    2 kontaktrony wraz z cewkami wykorzystywały 8 nóżek z 14nóżko-
    wego "scalaka"