Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Please add exception to AdBlock for elektroda.pl.
If you watch the ads, you support portal and users.

Zasilacz buforowy - pomysły wasze

gothye 01 Apr 2008 11:43 9119 12
  • #1
    gothye
    Level 33  
    witam

    chciałbym zrobic zasilacz buforowy ,lecz z elektroniki analogowej nie czuje sie za mocny a moja ambicja nie poznawala na zrobienie kolejnej łatwej rzeczy :) .

    chciałbym aby zasilacz buforowy posiadał :
    - nadzór prądu ładowania akumulatora żelowego (typowy 7Ah)
    - nadzór napiecia akumulatora (jednoczenie bedzie to detekcja braku akumulatora )

    całością oczywiscie bedzie zarządzał mały AVR tutaj nie bedę miał problemu z napisaniem programu do niego

    czekam na wasze sugestie i pomysły

    pozdrawiam
  • #2
    robball
    Level 21  
    Też kombinuję nad czymś takim do switchy itp. Narazie plan jest taki: zasilanie z zasilacza 18V 1,1A. Ładowanie akumulatora zrobione na LM317, z napięciem ustawionym w granicy 13,8V. Ograniczenie prądu ładowania szeregowym rezystorem 8,2Ohm włączonym przed LM'a. Powinno to ograniczyć maksymalny prąd do około 300mA. Duodioda Shottky'ego wybiera co w danym momencie daje wyższe napięcie - zasilacz czy akumulator i kieruje to do odbiornika. Dodatkowy miniaturowy przekaźnik sterowany przez TL431 odcina akumulator od obciążenia, gdy jest on zbyt rozładowany. Tak wygląda pomysł..
  • #3
    -RoMan-
    Level 42  
    1. Zamiast dużego rezystora szeregowego ograniczającego prąd do tak niskiej wartości zastosuj klasyczny układ ładowarki na LM317 z tranzystorem kontrolującym ograniczenie prądowe po stronie '-' zasilania. Umożliwi to ładowanie akumulatora wyższym prądem. Akumulatory żelowe można ładować prądem nawet 0.3C. Prąd rzędu 1.1A dla akumulatora 7Ah jest niższy od 0.3C i nie stanowi zagrożenia dla akumulatora. A lepiej, żeby akumulator ładował się kilka zamiast ponad 20 godzin.

    2. Diody Schottky nie są do niczego potrzebne - pobieraj prąd bezpośrednio z akumulatora.

    3. Stosując TL431 zastosuj małego pMOSFETa jako klucz - szkoda energii na przekaźnik. Nie zapomnij o wprowadzeniu dodatniego sprzężenia zwrotnego zapewniającego histerezę.
  • #4
    gothye
    Level 33  
    a co z przypadkiem zaniku napiecia sieci i popłynieciu prądu z akumulatora do stabilizatora ??


    po za tym zapomniałem dodac ze z zasilacza bede pobierał prąd rzędu 2-3A a takim prądem niemoge ciągle ładować akumulatora dlatego myslałem o zastosowaniu mosfeta który bedzie kluczowany PWM z uC


    i tu mi sie pojawia problem poniewarz ładujac akumulator prad bedzie przepływał przez mosfeta ale przy rozładowaniu cały prąd bedzie płynął przez diode w mosfecie i niebede miał kontroli nad napieciem rozładowania a dokładnie ,aby odłaczyc akumulator od obciązenia przy napięciu mniejszym od 9V akumulatora wiec bede musiał chyba w tym miejscu zastosować przekaźnik
  • #5
    -RoMan-
    Level 42  
    Stabilizator odcinasz diodą od akumulatora jeśli chcesz uniknąć strat na wyjściowym dzielniku napięcia (ok. 5 mA).

    Przy takim poborze prądu akumulator 7Ah jest trochę za mały - daj 12Ah albo 2 sztuki 7Ah połączone równolegle. Przy 12 Ah dopuszczalny prąd ładowania to 3.6A a przy 2*7Ah - 4.2A.

    Co do ładowania PWM - nie tędy droga - akumulator nie żarówka i nie możesz podawać nawet impulsowo pełnego napięcia z zasilacza. A już sterowanie ładowaniem z uC jest proszeniem się o kłopoty - w razie zwisu MOSFET może spłonąć zanim watchdog zadziała. A jak MOSFET dostanie zwarcia, to i akumulator oberwie.

    Jeśli zależy Ci na małym wydzielaniu ciepła - zamiast stabilizatora liniowego w ładowarce zastosuj impulsowy - choćby na LM2670/3/6 - prąd ładowania ograniczony automagicznie (w LM2673 można nawet regulować w pewnym zakresie), ustawiasz tylko właściwe napięcie.

    Zasilanie w pełni buforowe, czyli z akumulatorem podłączonym bezpośrednio do obciążenia ma jedna, ważną zaletę - umożliwia chwilowy pobór prądu znacznie wyższy niż średni a zasilacz może mieć moc znacznie mniejszą niż przy klasycznym zasilaniu - byle większą od mocy średniej.
  • #6
    robball
    Level 21  
    Nie rozpisałem swojej myśli do końca i kolega -RoMan- pojechał po mnie, mniejsza z tym, spróbuję tu wyjaśnić dlaczego zaproponowałem takie ( nie twierdzę, że najlepsze) a nie inne rozwiązania:
    1. Mam dużo zasilaczy 18V 1,1A za grosze, a zasilać chcę switche 5-port 3com'a ( 10-30V, 1A max, w środku przetwornica impulsowa ). Tak więc zasilając switcha z 18V, dla ładowania akumulatora pozostaje niewiele prądu i dlatego proponuję najprostsze rozwiązanie z rezystorem.
    2. To już wiadomo po co diody.
    3. Przekaźnik jest tak włączony, że gdy TL431 go wyłączy, to odcina sam sobie zasilanie cewki,ba w ogóle odcina wszystko od akumulatora, czyli problem dzwonienia styków raczej rozwiązany. Energia zużywana do pracy miniaturowego przekaźnika, w porównaniu z zużyciem energii przez switcha, jest stosunkowo niewielka.
  • #7
    gothye
    Level 33  
    RoMan można schemat ,chyba nie do konca sie rozumiemy
  • #8
    -RoMan-
    Level 42  
    Ale schemat czego? Zasilacza na LM2670/3/6? Znajdziesz w PDFie.
  • #9
    ronwald
    Level 27  
    Zasilacz buforowy to taki, który ładuje baterie ( minimum prądem 10-godzinnym maksymalnie 4-5 godzinnym) i zasila odbiory. Nie ma zaworów diodowych! Po co?! Jedynie co w profesjonalnych zasilaczach(ładowarkach) jest , kompensacja temperaturowa i możliwość ładowania forsującego/wyrównawczego w zadanym czasie i o określonym terminie.
  • #10
    gothye
    Level 33  
    znam zasade zasilacza buforowego dlategp napisałem co od niego oczekuje

    tylko nie mogę zrozumien noty układu poleconego przez RoMan ,niewiem w jaki sposób mozna ograniczać max prąd wyjściowy ,przez pojemnośc ,czy przez rezystancje :?:
  • #11
    ronwald
    Level 27  
    Przy tak stawianych pytaniach zdaje mi sie , że nie znasz do końca działania zasilaczy buforowych. Jaki związek ma pojemność w ograniczaniu prądu? Rezystancja owszem :).
  • #12
    gothye
    Level 33  
    przeczytaj cały wątek zanim napiszesz kolejny post
  • #13
    -RoMan-
    Level 42  
    Ale w czym Ty masz znów problem? Sklejenie przetwornicy na LM267x jest banalnie proste. Nie chce Ci się - kup gotowca. Za drogo - kup samą płytkę.
    LM267x mają wbudowane ograniczenie prądowe. W LM2673 wartość prądu ustawia się jednym rezystorem - jest to opisane w PDFie.

    Klecisz/kupujesz przetworniczkę step down na LM2673, ustawiasz jej napięcie na 13.8V, podłączasz akumulator - zasilacz buforowy gotowy.
    Martwi Cię to, że przy braku zasilania przetwornica obciąża swoim prądem jałowym akumulator - dodajesz _jedną_ diodę między przetwornicę a akumulator i zwiększasz odrobinę napięcie.