Elektroda.pl
Elektroda.pl
X

Search our partners

Find the latest content on electronic components. Datasheets.com
Elektroda.pl
TermopastyTermopasty
Please add exception to AdBlock for elektroda.pl.
If you watch the ads, you support portal and users.

Radmor 5102 - wysoka cena, dlaczego ?

benek161 22 May 2019 14:28 72494 339
  • #301
    vodiczka
    Level 43  
    olaf x wrote:
    a stan słuchu w zależności od wieku może rzucać światło na przywiązanie starszego pokolenia do Radmora 5102,
    Raczej sentyment do Radmora jako takiego czy ogólniej do sprzętu Unitry.
    Nie było mnie stać na kupno nowego Radmora czy nawet Elizabetki ale sentyment pozostał, choć nie na tyle silny bym go kupił teraz.
    Podobnie mam sentyment do lekko trzeszczących (byle nie mocno) płyt gramofonowych, "stara płyta kręci się i szumi..." i lekko falujących obrotów.
  • TermopastyTermopasty
  • #302
    PZ IX
    Level 34  
    Artur k. wrote:
    narzekałem w swoim 5102-TE - kiepska separacja kanałów. Oni tego parametru nawet nie podają. Ja pamiętam jednak, że po odłączeniu jednej kolumny i skręceniu balansu w jej stronę, w drugiej kolumnie był dość głośny dźwięk.

    Też to (aż za) dobrze pamiętam u siebie. Wspominałem gdzieś w tym temacie o przesłuchach, chyba najbardziej denerwująca rzecz w tym Radmorze. Nie przypominam sobie, by WS304S czy nawet WS442 miał takie.

    Artur k. wrote:
    Kto ma jeszcze Radmora niech sprawdzi (a może i zmierzy?).

    Tego chyba nikt jeszcze nie mierzył.
    Z kolei pasmo i zniekształcenia ktoś już określił:
    http://www.forum-trioda.pl/viewtopic.php?t=33977
    Nieciekawie wyglądają zniekształcenia intermodulacyjne.
  • #303
    marian1981.02
    Unitra equipment specialist
    PZ IX wrote:
    Też to (aż za) dobrze pamiętam u siebie. Wspominałem gdzieś w tym temacie o przesłuchach,
    Tu nie chodzi o przesłuchy tylko o źle zrobioną regulację balansu. Przecież wszystko widać na schemacie, swoją drogą to nie wiem co autor miał na myśli. Już kto jak kto, ale Ty Arturze powinieneś wiedzieć o co chodzi. Podobnie skopany balans jest w Amatorze.
    I żeby znów nie było zbędnych dyskusji to proszę sobie zrobić eksperyment i podać sygnał tylko na jeden z kanałów i można stwierdzić, że jednak takie przesłuchy w drugim kanale nie występują.
  • #304
    vodiczka
    Level 43  
    marian1981.02 wrote:
    Tu nie chodzi o przesłuchy tylko o źle zrobioną regulację balansu.
    Dlaczego źle? Moim zdaniem balans nie służy do odcinania jednego z kanałów lecz wyrównania niepożądanych różnic pomiędzy kanałami.
    Sprawdzę jak to jest w Amatorze bo nigdy nie wydawało mi się, że balans jest w nim skopany.
  • #305
    marian1981.02
    Unitra equipment specialist
    vodiczka wrote:
    Dlaczego źle?
    Dlatego, że nie użyto do tej regulacji dedykowanego potencjometru M+N tylko liniowy.
    vodiczka wrote:
    Moim zdaniem balans nie służy do odcinania jednego z kanałów lecz wyrównania niepożądanych różnic pomiędzy kanałami.
    To już wytłumacz tym co twierdzą, że są to przesłuchy między kanałami.
  • #306
    vodiczka
    Level 43  
    marian1981.02 wrote:
    Dlatego, że nie użyto do tej regulacji dedykowanego potencjometru M+N tylko liniowy.
    Nie użyto bo konstruktor miał prawo wyboru, przy pełnej świadomości konsekwencji takiego wyboru czy nie użyto wskutek błędu konstruktora lub problemów zaopatrzeniowych (konstruktor dopuścił potencjometr liniowy)?

    We wzmacniaczach Foniki (nie pamiętam czy stale czy do któregoś roku) też stosowano potencjometry liniowe.
  • #307
    marian1981.02
    Unitra equipment specialist
    Ok. Mi to przecież nie przeszkadza, tylko stwierdzam fakt, że to nie o przesłuchy chodzi. To tylko kwestia odpowiedniej regulacji balansu. Wystarczy? Albo znów się będziemy nad tym rozwodzić z trzy strony?
  • TermopastyTermopasty
  • #308
    michald
    Level 33  
    kortyleski wrote:
    marian1981.02 wrote:
    jakie to są niby niezłe źródła? Yutube czy inne mp3 z telefonu?

    Nie marianku. Flac plus karta premium, cd audio.



    Z plikami FLAC bywa roznie. Czesto zdazaja sie mp3 konwertowane do FLAC. Tak tez potrfia ludzie oszukiwac.

    Ostatnio mialem okazje posluchac plyt winylowych na gramofonie Daniel G-1100FS z wkladka MF-100. Z czystym sumieniem moge stwierdzic ze dzwiek z tej wkladki to bardzo wysoka polka. Polecane jako zamiennik japonskie wkladki AT-91 nie dorownuja MF-100 jakoscia dzwieku i poziomem dynamiki, bedac obecnie od nich drozsze.

    Gramofon wspolpracowal ze wzmacniaczem DENON PMA-715R.
    W porownaniu z plyta cd tego samego wykonawcy, dzwiek z winyla pokazal scene i przestrzen a cd tylko poprostu gralo i tyle.

    Wedlug mnie zadne zrodlo cyfrowe nie brzmi naturalnie, brzmi poprostu mglisto.

    Obecnie bardzo razi mnie jakosc sopranow stacji radiowych i youtube-a bo w porownaniu z dawnym materialem zarajestrowanym na magnetofonie szpulowym np ARIA obecny material brzmi bardzo nienaturalnie. Dzwieki talerzy perkusji klasycznej przypominaja raczej wybrzmiewanie marakasow a nie blach.
  • #309
    vodiczka
    Level 43  
    michald wrote:
    Ostatnio mialem okazje posluchac plyt winylowych na gramofonie Daniel G-1100FS z wkladka MF-100. Z czystym sumieniem moge stwierdzic ze dzwiek z tej wkladki to bardzo wysoka polka. Polecane jako zamiennik japonskie wkladki AT-91 nie dorownuja MF-100 jakoscia dzwieku i poziomem dynamiki, bedac obecnie od nich drozsze.
    Lejesz miód na moje serce :) Uruchamiałem produkcję tych wkładek (na licencji f-my TENOREL) i oceniam je skromniej.
  • #310
    pawelr98
    Level 39  
    Dziwnych rozwiązań technicznych w Polskim sprzęcie jest sporo.
    W radzieckim bywa jeszcze gorzej i można na tych "patentach" się wyłożyć.

    Dzisiaj uratowałem spod śmietnika Unitrę Duet wraz z głośnikami.
    Specjalnie gnałem z uczelni w przerwie między wykładami aby zdążyć przed śmieciarką.

    No takie coś co tam znalazłem to ciężko wytłumaczyć.
    Fabryczne pasmo przenoszenia 80Hz-12,5kHz.

    Na początku myślałem że to może jakieś padaki tam wkładali albo ogólnie jakoś "byle jak" robili tor m.cz.
    Ale zajrzałem do noty UL1481 i porównałem ze schematem.

    Oni celowo ograniczyli pasmo za pomocą kondensatora w sprzężeniu.
    Dlaczego ? Nie wiem.

    Przecież takie coś w ogóle nie będzie mieć tonów wysokich.
    I to na wszystkich możliwych źródłach. A to radio ma wejście gramofonowe i magnetofonowe.

    Po co zresztą tak ciąć pasmo jak jest tam płynna regulacja tonów wysokich i niskich ?

    Na razie to ustaliłem co najwyżej powód wyrzucenia. Zacinanie się linki.
    Kilka razy porządnie chwyciłem i "pomogłem" lince się przeciągnąć. Wizualnie prześledziłem i nie mogłem zlokalizować na czym to się blokowało.
    Teraz już normalnie chodzi. Jeśli coś blokowało to już nie blokuje.
    Za to dla odmiany ślizga się znacznik na skali. Trzeba będzie przykleić.

    Ale jak będę to cudo przywracał do stanu używalności to zapewne wymienię kondensatory w sprzężeniu i przywrócę pełne pasmo 20Hz-20kHz.

    W "Giewoncie" były dwie klasy jakościowe.
    Wersja "lepsza" miała większe kondensatory w zasilaniu co poprawiało parametry wzmacniacza m.cz.

    Do tego wesoła twórczość gdzie elementy są dokładane "na druta" i w sumie nie wiadomo czy nasz radioodbiornik był "grzebany" czy nie.

    W Radmorach zdarzały się zamienione wiązki prosto z fabryki.

    Ja lubię Polski sprzęt ale mam do niego "realne" podejście.
    Jak można poprawić to poprawię.
    Tyczy się to także wymiany gniazd na nowoczesne aby dało się tego używać z dzisiejszym osprzętem. Duet pewnie dostanie inne gniazda głośnikowe bo takich wtyczek to już nie robią (oryginalne głośniki mają urwane przewody więc też sobie nie poużywam).

    Jakbym miał radmora to zapewne też otrzymałby sporo unowocześnień i poprawek.
    Gniazda to takie minimum.
    Nawet są ludzie co robią zmodernizowany "tył" do radmorów ze współczesnymi gniazdami.

    Takie "braki" jak potencjometry liniowe to z miejsca do poprawy.
  • #311
    marian1981.02
    Unitra equipment specialist
    michald wrote:

    Obecnie bardzo razi mnie jakosc sopranow stacji radiowych i youtube-a bo w porownaniu z dawnym materialem zarajestrowanym na magnetofonie szpulowym np ARIA obecny material brzmi bardzo nienaturalnie.
    Zgadzam się w 100%
    Mnie jeszcze razi dzisiejsza muzyka.
  • #312
    vodiczka
    Level 43  
    pawelr98 wrote:
    Jakbym miał radmora to zapewne też otrzymałby sporo unowocześnień i poprawek.
    Gniazda to takie minimum.
    Nawet są ludzie co robią zmodernizowany "tył" do radmorów ze współczesnymi gniazdami.

    Barbarzyńca ;)
    Jeżeli zmodernizowany tył jest tylko nakładką (przejścowką) na oryginalne rozwiązanie to może być.
  • #313
    pawelr98
    Level 39  
    vodiczka wrote:
    pawelr98 wrote:
    Jakbym miał radmora to zapewne też otrzymałby sporo unowocześnień i poprawek.
    Gniazda to takie minimum.
    Nawet są ludzie co robią zmodernizowany "tył" do radmorów ze współczesnymi gniazdami.

    Barbarzyńca ;)
    Jeżeli zmodernizowany tył jest tylko nakładką (przejścowką) na oryginalne rozwiązanie to może być.


    Te panele tylne są przeznaczone do montowania w miejsce fabrycznego.

    Może kolega obejrzeć po wpisaniu na allegro frazy "tył radmor" albo "zmodernizowany panel radmor".

    Jakiś gościu robi takie panele i sprzedaje.
    Cinche i zaciskowe gniazda głośnikowe a do tego normalne gniazda antenowe.

    Jak dla mnie jeśli sprzęt ma być wciąż używany to wypada aby przynajmniej miał te normalne gniazda. Wtyczki DIN są po prostu uciążliwe w codziennym użytkowaniu.

    Ewentualnie jeszcze gniazdo IEC co pozwala na odłączanie przewodu zasilającego.

    Nie w audio ale w radzieckim generatorze G4-107 robiłem takie gniazdo bo oryginalne było wyrwane. Od razu wygodniej się tego używa, zwłaszcza jak trzeba gdzieś przenieść. Te przewody są wszędzie i zwykle nie trzeba ich nosić ze sobą bo są gdzieś w pobliżu.

    Ja tam lubię "ulepszać" nieco swoje radyjka.
    Tamburyn dostał podświetlenie skali LED (równomierne na taśmie), z zewnątrz nie widać że na LED-ach bo to tzw. ciepły biały który elegancko "imituje" żaróweczki.
    Do tego lepsze tranzystory w głowicy.

    W AS632 nie było nic poza dodaniem brakującego kondensatora w filtrze(było puste miejsce, za to rezystor do filtra RC już wmontowany fabrycznie).

    A teraz trafił się ten Duet który aż prosi się o poprawki braków.
    Pasmo przenoszenia jest niedopuszczalne a i sama głowica to straszna sprawa.
    Mieszacz samodrgający i do tego jeszcze poskąpili na cewkach.
    Zamiast normalnie plastikowy karkas z rdzeniem to cewki powietrzne.
    Będzie niemało zabawy z zestrojeniem tego.

    Wielu się przyczepi że "niszczenie zabytku" itd. ale ja to traktuję jako adaptację do nowych warunków.Wraz z upływem lat będzie coraz większy problem bo się "akcesoria" się zużyją a dostać nowych nie będzie gdzie. Lepiej od razu "załatwić" ten problem i nie martwić się w przyszłości.
  • #314
    vodiczka
    Level 43  
    pawelr98 wrote:
    Wielu się przyczepi że "niszczenie zabytku" itd
    Nie przyczepiam się tylko ostrzegam, że "ulepszone nieco radyjko" traci na wartości w stosunku do oryginału.
  • #315
    Artur k.
    Admin of Audio group
    ^ToM^ wrote:
    Ostatnio, po 30 latach nieużywania odświeżyłem Atari. Otóż okazuje się, że mimo iż wszystkie dyskietki 5,25" są sprawne!

    Bo dyskietki 5.25" są duże gabarytowo i mają niewielką pojemność (max 360kB), wynika z tego że mają małą gęstość upakowania danych, a to mocno przekłada się na trwałość zapisu. Tak samo trwałe są stare dyski twarde o pojemnościach kilkuset MB.

    Sprawdź z dyskietkami 3.5" o pojemności 1.44MB - idę o zakład, że mało którą odczytasz. Próba sformatowania może zakończyć się błędem - powód: degradacja nośnika.
    Jeśli jesteśmy przy starych komputerach - sprawdź magnetofon od Commodore, ciekawe czy uda Ci się cokolwiek wczytać z kasety nagranej 20 lat temu.

    olaf x wrote:
    Myślę, że warto wziąć pod uwagę również ubytki słuchu z wiekiem zauważalne w zakresie najwyższych częstotliwości.

    Tak, ale ubytek słuchu nie ma nic do dynamiki, a oprócz pasma przenoszenia to właśnie dynamika ulega wyraźnemu pogorszeniu. Szum i tak będziesz słyszał, nawet pomimo ubytku słuchu, bo szum jest szerokopasmowy. Tylko trzeba mieć materiał porównawczy, bo jeśli w kółko słuchamy kaset to słuch się przyzwyczaja. Dopiero jak porównamy z pierwowzorem to szczęka potrafi opaść. :)
    Poza tym zwykłe taśmy żelazowe przenosiły zwykle do ok. 10kHz, takie pasmo bez problemu słyszy większość ludzi do ok. 50 roku życia.

    vodiczka wrote:
    Która bardziej zmienia brzmienie oryginału?

    Nie wiem które jest bardziej podobne do oryginału, dlatego że nie słyszę oryginału.
    Ja już dawno przestałem szukać podobieństw do oryginału, bo to jest oczywisty nonsens (szczególnie gdy ktoś ma do czynienia z żywymi instrumentami, a nie tylko słyszy je w głośnikach).
    Zabawa dla audiofili, nie dla mnie.
    Mnie się brzmienie podoba, albo nie podoba. Co to za różnica czy jest zbliżone do oryginału, czy nie i w jakim stopniu? Nawet jeśli jest 100% oryginał, a mnie się nie podoba to i tak nie będę tego słuchał.
  • #316
    ^ToM^
    Level 39  
    Artur k. wrote:

    Sprawdź z dyskietkami 3.5" o pojemności 1.44MB - idę o zakład, że mało którą odczytasz. Próba sformatowania może zakończyć się błędem - powód: degradacja nośnika.


    No, sprawdziłem. Mają też około 15 lat lub więcej i czytają się bez problemu.
  • #317
    marian1981.02
    Unitra equipment specialist
    Widać co niektórzy przesadzają twierdząc, że nośnik magnetyczny jest tak podatny na starzenie się. Ale cóż każdy ma swoje racje, chyba jednak w szkole ta nauka z fizyki nie pokrywa się z praktyką.
  • #318
    Artur k.
    Admin of Audio group
    ^ToM^ wrote:
    No, sprawdziłem. Mają też około 15 lat lub więcej i czytają się bez problemu.

    To masz jakieś dziwne dyskietki. Ja ze swoich wywaliłem ok. 90%. Win.3.11 na dyskietkach też już nie chce się czytać...
    Moje doświadczenia pokrywają się z doświadczeniami innych, w tym firm które zmuszone były do używania dyskietek do archiwizacji danych przed epoką CD-R.

    marian1981.02 wrote:
    chyba jednak w szkole ta nauka z fizyki nie pokrywa się z praktyką.

    Kwestia z czyją praktyką. ;)
  • #319
    marian1981.02
    Unitra equipment specialist
    Artur k. wrote:
    To masz jakieś dziwne dyskietki. Ja ze swoich wywaliłem ok. 90%.
    Kurcze Artur na siłę próbujesz postawić na swoim. Przecież wszystko zależy od egzemplarza tak samo jest z taśmami(pisałem już o tym), winylami, kartami SD czy płytami CD.
    Nie można zakładać, że na pewno za 20 lat przestanie działać i koniec.
  • #320
    Artur k.
    Admin of Audio group
    Mariusz, nie można z uporem maniaka twierdzić, że po 20-30 latach zapis na taśmie jest jak nowy, bo nie jest i to są fakty znane odkąd taśmy istnieją. Cały świat twierdzi że zapis oraz sam nośnik ulega degradacji z czasem i ilością odtowrzeń i zostało to wielokrotnie potwierdzone przez samych producentów nośników, a tymczasem na forum Elektroda.pl znalazło się kilku co twierdzi że jest inaczej, bo u nich się odczytuje.
    O ile dyskietki stosunkowo łatwo zweryfikować, o tyle Ty w przypadku swoich taśm nie masz jak zweryfikować czy i w jakim stopniu zapis uległ pogorszeniu, bo musiałbyś porównać z pierwowzorem sprzed 20 lat.
    To, że Ty nie słyszysz różnicy, albo Tobie odpowiada taki dźwięk to nie oznacza że opisywane tutaj problemy nie istnieją lub są marginalne.

    Owszem, taśmy w dziedzinie archiwizacji danych do dziś są używane i gwarantują trwałość zapisu na ok. 30 lat, ale... należy je przechowywać w ściśle określonych warunkach i niezbyt często używać. Przykładowo:
    https://www.ibm.com/pl-pl/marketplace/lto-5/specifications
  • #321
    marian1981.02
    Unitra equipment specialist
    Artur k. wrote:
    Mariusz, nie można z uporem maniaka twierdzić, że po 20-30 latach zapis na taśmie jest jak nowy
    Ale ja nie twierdzę, że jest jak nowy. Twierdzę, że jest porównywalny
    do jakości zapisu cyfrowego. A nawet lepszy moim zdaniem, ale to już kwestia gustu.
    Zgodzę się z jednym, że na taśmie są słyszalne większe szumy.

    Jak te moje taśmy 30 lat temu grały jeszcze lepiej niż teraz, a pewnie tak było (bo wiadomo taśma się ściera i rozciąga) to klękajcie narody... Cyfra na złom :D
    Dodam, że nagrywane były przy prędkości 19cm/s z radia FM bo są to głównie listy przebojów.
  • #322
    ^ToM^
    Level 39  
    Artur k. wrote:

    To masz jakieś dziwne dyskietki. Ja ze swoich wywaliłem ok. 90%. Win.3.11 na dyskietkach też już nie chce się czytać...
    Moje doświadczenia pokrywają się z doświadczeniami innych, w tym firm które zmuszone były do używania dyskietek do archiwizacji danych przed epoką CD-R.


    No zwykłe Verbaitm Data Life Plus i Verbatim Data Color.
    Radmor 5102 - wysoka cena, dlaczego ?Verbatim-D...e-Plus.jpg Download (224.06 kB)
    Radmor 5102 - wysoka cena, dlaczego ?9-Packs-Ve...batim-.jpg Download (172.98 kB)

    Mam ich kilka pudełek.
    Trochę mnie nastraszyłeś. Bo nie przyszło mi do głowy aby sprawdzać czy działają, a mam tam kilka ważnych rzeczy nagranych. Jednak mają się dobrze.

    Może to kwestia przechowywania?
  • #323
    Artur k.
    Admin of Audio group
    marian1981.02 wrote:
    Twierdzę, że jest porównywalny
    do jakości zapisu cyfrowego.

    I właśnie w tym jest cały problem - już na podstawie porównania parametrów technicznych taśm i CD widać że nie ma prawa tak być.
    Zwykłe, żelazowe (Type I) kasety mają pasmo przenoszenia w granicach 40Hz - 10kHz, chromowe potrafiły dociągnąć do 12kHz (ale nie wszystkie), zaś metalowe (Type IV) do 15kHz (też nie wszystkie).
    Dynamika na poziomie ok. 60dB dla taśm żelazowych i ok. 65dB dla chromowych.

    Płyta Audio CD zapewnia pasmo przenoszenia do ok. 22kHz i dynamikę zależną od zastosowanych w odtwarzaczu przetworników. Np. popularny niegdyś TDA1541A zapewnia dynamikę na poziomie 104dB.

    Innych parametrów porównywać nie ma sensu, bo już tutaj widać przepaść.

    Taśma może brzmieć tak samo jak płyta tylko w trzech przypadkach:
    - zawartość taśmy została skopiowana na płytę.
    - pozostałe elementy toru audio są kiepskiej jakości i nie zapewniają lepszych parametrów niż taśma - stąd obniżenie jakości CD.
    - znaczący ubytek słuchu.

    Innych możliwości nie ma.


    ^ToM^ wrote:
    Trochę mnie nastraszyłeś. Bo nie przyszło mi do głowy aby sprawdzać czy działają, a mam tam kilka ważnych rzeczy nagranych. Jednak mają się dobrze.

    Może to kwestia przechowywania?

    Może kwestia przechowywania, a może też farta. Trudno powiedzieć. W większości przypadków dyskietki 3.5" były zawodne, co do 5.25" to pełna zgoda - one potrafią po 40 lat w piwnicy leżeć i dają się poprawnie odczytywać.
    Jak sprawdziłeś te swoje dyskietki? Tylko włożyłeś do napędu i sprawdziłeś zawartość, czy próbowałeś np. skopiować na dysk?
  • #324
    ^ToM^
    Level 39  
    Artur k. wrote:

    Może kwestia przechowywania, a może też farta. Trudno powiedzieć. W większości przypadków dyskietki 3.5" były zawodne, co do 5.25" to pełna zgoda - one potrafią po 40 lat w piwnicy leżeć i dają się poprawnie odczytywać.
    Jak sprawdziłeś te swoje dyskietki? Tylko włożyłeś do napędu i sprawdziłeś zawartość, czy próbowałeś np. skopiować na dysk?


    Dokładnie normalnie skopiowałem na HDD a dodatkowo za pomocą WinImage zrobiłem sobie obrazy tych dyskietek na wsiakij pażarnyj słuczaj.

    Jeszcze gdzieś mam pudełko z FDD Dysan. Jak odnajdę też skopiuję.

    A sprawdzałeś flopiego? Może on coś już niesprawny.
    Do kopiowania wyjąłem sobie z pudełka zupełnie nowy FDD na USB. Pięknie wszystko się sczytało.
  • #325
    kortyleski
    Level 42  
    Dobra, ptoste pytanie. Ile razy mogę BEZ utraty jakości odtworzyć utwór z winyla, taśmy, cd. Za prawidłową odpowiedź płacę 1000pkt
    Zakładam że wszystkie nośniki są świeżo zapisane.
  • #326
    ^ToM^
    Level 39  
    kortyleski wrote:
    Dobra, ptoste pytanie. Ile razy mogę BEZ utraty jakości odtworzyć utwór z winyla, taśmy, cd. Za prawidłową odpowiedź płacę 1000pkt
    Zakładam że wszystkie nośniki są świeżo zapisane.


    Płytę CD ile razy chcesz, bo ona tylko odbija światło z lasera nie zużywając się przy tym. W każdym razie nie zużywa się od samego odtwarzania, natomiast od innych czynników to i owszem.

    Winyl się zużywa pomału. Każde przejście igły przez rowek nieco go poleruje, co powoduje powolny spadek wierności.

    Taśma się zużywa, gdyż ściera się nośnik.

    Nie da się dokładnie i precyzyjnie podać ilości odtworzeń bez utraty jakości. Bo po pierwsze utrata jakości to pojęcie czysto subiektywne - jeden ją zauważy a inny uzna że nie ma różnicy. Po drugie zależy to od urządzenia, na którym się odtwarza, jego jakości w traktowaniu nośnika (np. rodzaju igły w gramofonie) czy nacisku ramienia na płytę. Zależy to także od jakości nośnika zarówno płyty jak i taśmy.
    Zatem nie ma ścisłych danych o trwałości bez utraty jakości - to po prostu nic nie znaczy.
  • #327
    HD-VIDEO
    Level 40  
    Artur k. wrote:
    Zwykłe, żelazowe (Type I) kasety mają pasmo przenoszenia w granicach 40Hz - 10kHz, chromowe potrafiły dociągnąć do 12kHz (ale nie wszystkie), zaś metalowe (Type IV) do 15kHz (też nie wszystkie).


    Trzeba dopisać do jakiej klasy magnetofonu (CC) to się odnosi oraz o jakiej klasy kasety chodzi, bo są różne magnetofony i różne kasety
  • #328
    marian1981.02
    Unitra equipment specialist
    Ja mam głównie na myśli szpule. Jak większość Polskich magnetofonów ciągnie pasmo do 18KHz przy prędkości 19cm/s to taśmy najpopularniejsze Stilonki też tyle dają radę. A już nie wspomnę o lepszych np. Basf i o magnetofonach zagranicznych np. Revox, Philips, czy Sony.
    Arturze i kolego kortyleski słuchaliście wogóle kiedyś magnetofonu szpulowego z dobrze nagraną taśmą? Bo mam wrażenie, że nie i tylko tak teoretyzujecie o ilości odtwarzań i parametrach?
  • #329
    Artur k.
    Admin of Audio group
    HD-VIDEO wrote:
    Trzeba dopisać do jakiej klasy magnetofonu (CC) to się odnosi oraz o jakiej klasy kasety chodzi, bo są różne magnetofony i różne kasety

    Jasne że są różne kasety i różne magnetofony, można jednak wyciągnąć pewną średnią która zobrazuje przeciętne parametry.

    marian1981.02 wrote:
    Jak większość Polskich magnetofonów ciągnie pasmo do 18KHz przy prędkości 19cm/s to taśmy najpopularniejsze stilonki też tyle dają radę.

    Tylko że dynamika nadal na poziomie 60dB więc o jakości CD nie ma mowy.

    marian1981.02 wrote:
    Arturze i kolego kortyleski słuchaliście wogóle kiedyś magnetofonu szpulowego z dobrze nagraną taśmą? Bo mam wrażenie, że nie i tylko tak teoretyzujecie o ilości odtwarzań i parametrach?

    Wyobraź sobie że tak i to nawet 8 czy 16 ścieżkowych.
    Jakość ze szpuli jest zdecydowanie lepsza niż z kasety to nie ulega wątpliwości, jednak nadal do płyty CD daleko. A już na pewno daleko do tej jakości magnetofonom typu Uwertura, czy Aria choćby ze względu na jakość zastosowanych tam głowic. Nasze krajowe głowice, czy to do szpulowców czy do magnetofonów kasetowych (w szczególności) były słabe.
    Zresztą, głowice też się zużywają i po 30 latach i tysiącach odtworzeń nie ma takiej opcji żeby zachowały swoje dawne parametry.
  • #330
    marian1981.02
    Unitra equipment specialist
    Artur k. wrote:
    Zresztą, głowice też się zużywają i po 30 latach i tysiącach odtworzeń nie ma takiej opcji żeby zachowały swoje dawne parametry.
    Nigdzie nie pisałem, że mm 30 letnią głowicę w magnetofonie. Kilka lat temu wymieniałem i nie używam na co dzień magnetofonu więc jeszcze jest dobra.

    Artur k. wrote:

    Tylko że dynamika nadal na poziomie 60dB więc o jakości CD nie ma mowy.
    O jakości CD i formacie audio może nie, ale jakieś Mp3 czy inny badziew cyfrowy to już się można zastanowić.