Witam
Więc tak, bawiłem się z głośnikami i podłączyłem przez przypadek kilka glośników do jednego wejścia [ głupota ]. Nagle coś zapiszczało i zaśmierdziało spalenizną. Od tego czasu jak podłanczam głośniki nie ma wogle dzwięku, ale poza tym wszystko działa nawet moge słuchać przez słuchawki. I nie wiem co to może być - spalony wzmacniacz ??
Prosze o pomoc tylko nie wymieniajcie mi części bo jestem w tym sprawach totalnie zielony. I jest to wieża THOMSON CS700.
Pozdro
Więc tak, bawiłem się z głośnikami i podłączyłem przez przypadek kilka glośników do jednego wejścia [ głupota ]. Nagle coś zapiszczało i zaśmierdziało spalenizną. Od tego czasu jak podłanczam głośniki nie ma wogle dzwięku, ale poza tym wszystko działa nawet moge słuchać przez słuchawki. I nie wiem co to może być - spalony wzmacniacz ??
Prosze o pomoc tylko nie wymieniajcie mi części bo jestem w tym sprawach totalnie zielony. I jest to wieża THOMSON CS700.
Pozdro