Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Proszę, dodaj wyjątek www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Alternator napędzany mięsniami - rower/elektrownia

TomaszRag 08 Kwi 2008 21:51 24884 55
  • #1 08 Kwi 2008 21:51
    TomaszRag
    Poziom 16  

    Witam,
    Od pewnego czasu chodzi mi po głowie myśl, aby wykorzystać stary rower i stary alternator, który mi zalega w piwnicy i zrobić z tego rower do generowania 220V.

    Całość działała by na zasadzie pedała->przełożenie->pasek klinowy->alternator->mostek prostowniczy trójfazowy->regulator napięcia->akumulator 12V->przetwornica 12/220V ewentualnie UPS.

    Czy ktoś budował już tego typu konstrukcje?

    Teraz problemy. Alternator mimo kręcenia wałem nie generuje napięcia. Jest 0,0V. Czy jest możliwe, że jest rozmagnesowany, albo coś innego mu dolega? Leżał z 10 lat w piwnicy.
    Czy zamiast bawić sie w mostek prostowniczy i regulator napięcia, podpasował by jakiś system z Poloneza, albo dużego Fiata?
    Chodzi mi, o niską cena takiego układu.

    0 29
  • #2 08 Kwi 2008 21:56
    Anonymous
    Użytkownik usunął konto  
  • #3 08 Kwi 2008 22:02
    k4be
    Poziom 31  

    Alternator należy wzbudzić, żeby zaczął wytwarzać prąd. Trzeba podłączyć w odpowiedni sposób lampkę - 'kontrolka ładowania' - do akumulatora.
    Ale czy wyciśniesz 'z nogi' więcej niż kilkadziesiąt W? :)

    1
  • #4 08 Kwi 2008 22:23
    TomaszRag
    Poziom 16  

    @LElectricfil
    Skoro na zasilaczu komputerowym pisze 300W to znaczy, że on ciągnie tyle gdy nie ma narzuconego takiego obciążenia?
    To samo z alternatorem

    Wydaje mi sie, iż pół kilowata mocy jest do ukręcenia, ale nie na dłuższą mete. Nie licze na to w każdym razie.
    Jestem niemalże pewien, iż 200W jest do uzyskania.

    W Niemczech (elektrownia atomowa) widziałem konstrukcje, człowiek wsiadał pedałował i paliła sie zarowka 220V, pedałował mocniej zaswieciła sie druga 220V, zaczał jeszcze mocniej i włączyła sie wiertarka.


    Co do strony technicznej alternatora, to co to za kontrolka ładowania, która wzbudza alternator?
    Czy podłącza sie ja bezpośrednio pod 3 fazowe wyjscie?

    0
  • #5 08 Kwi 2008 22:26
    Anonymous
    Użytkownik usunął konto  
  • #6 08 Kwi 2008 23:10
    k4be
    Poziom 31  

    Lampkę obwodu wzbudzenia dołącza się na ogół od odpowiedniego zacisku na alternatorze do + akumulatora (zasilacza, bateryjki 9V, ...), to napięcie nie jest potrzebne kiedy alternator już będzie pracować.
    Ale prawda, spodziewam się, że w momencie wzbudzenia wirnik zatrzyma się bo braknie mocy do jego napędzania :)

    0
  • #7 08 Kwi 2008 23:18
    TomaszRag
    Poziom 16  

    Mówisz zapomnij w stosunku do alternatora, czy do całego pomysłu?
    Alternator i tak nie wymaga tak wysokich obrotów jak prądnica.

    0
  • #8 09 Kwi 2008 16:17
    revolt
    Poziom 34  

    Hmm alternator to jest prądnica. Taka specjalna :) Synchroniczna.

    0
  • #9 09 Kwi 2008 17:31
    wieswas
    Poziom 33  

    Do pracy alternatora oprócz energii kinetycznej w postaci obrotów wirnika,
    niezbędne jest wzbudzenie uzwojeń wirnika, czyli część wytworzonego prądu
    należy zużyć na zasilanie tego uzwojenia. Bez tego będą jedynie ślady napięcia pochodzące od magnetyzmu szczątkowego.
    W nowych alternatorach prądem tym optymalnie zarządza regulator
    elektroniczny wbudowany w alternator na płytce ze szczotkami.
    W starych alternatorach stosowany był elektromechaniczy niskosprawny
    regulator zewnętrzny. W tym zastosowaniu niezbędny jest regulator
    elektroniczny. Zasilanie tego uzwojenia przez lampkę, czy rezystor
    pogorszy sprawność całego układu. Albo za słabo namagnesuje wirnik
    i nawet przy wysokich obrotach napięcie wyjściowe będzie małe,
    albo zabierze z wyjścia zbyt dużo prądu w stosunku do wytworzonego.

    0
  • #10 09 Kwi 2008 19:16
    TomaszRag
    Poziom 16  

    Mówiąc prądnica miałem na myśli prądnica prądu stałego, taka jak w maluchu. ;)

    0
  • #11 10 Kwi 2008 08:15
    Anonymous
    Użytkownik usunął konto  
  • #12 10 Kwi 2008 08:58
    submariner
    Poziom 32  

    Z alternatora to wiele energii nie wyciagniesz, zeby przy niskich obrotach cos z niego wyciagnac to bedziesz musial mocno wzbudzic wirnik ok 3A czyli pozre 36 wat, nakrecic max mozesz 200 i to jak jestes bardzo wytrenowany, licz raczej na polowe tego, sprawnosc alternatora nie jest za wysoka.
    Moze lepiej pomyslec o czyms mniejszym ze stalymi magnesami i mocy max 200W , moze jakas wiertarka akumulatorowa, tamte silniki moga generowac prad , nie wiem czy osiagna 90% spranosci jak w wypadku pradnic np lotniczych ale z pewnoscia bedzie to wiecej niz z alternatora.

    0
  • #13 10 Kwi 2008 19:39
    06061947
    Poziom 28  

    Tomasz Rag Proponuję temat " Budowa małej elektrowni wiatrowej domowym sposobem" tam chłopcy rozpracowali temat generatorów wolnoobrotowych!!
    Albo wpisz w wyszukiwarkę Elektrody amerykanka , amerykankę i zobacz co Ci się wyświetli /rok studiów/
    Pozdrawiam
    i tak na szybko kompletna dok. wykonawcza , wraz z osiągami:
    https://www.elektroda.pl/rtvforum/viewtopic.php?p=1391837#1391837

    0
  • #14 12 Kwi 2008 20:17
    w99
    Poziom 11  

    Kręciłem kiedyś na siłowni rowerkiem z pomiarem mocy. Spokojnie byłem w stanie generować 100W. Chwilowo udało mi się uzyskać maks. 400W. Nie wiem czy warto budować takie urządzenie. Sam oceń.

    0
  • #15 12 Kwi 2008 23:02
    Anonymous
    Użytkownik usunął konto  
  • #17 13 Kwi 2008 11:30
    06061947
    Poziom 28  

    Nie rozumiem troszkę, poco wzbudzenie!!! Mam przed sobą silnik36VDC 450W, od skutera. Wchodzą do niego dwa przewody czerwony i czarny, po podłączeniu do akumulatorów kręci całkiem nie źle. orientacyjne wymiary φ=120mm L=180mm wał zakończony zębatką pod łańcuch
    Pozdrawiam

    0
  • #19 13 Kwi 2008 17:11
    romoo
    Użytkownik obserwowany

    Ja kiedyś do roveru UKRAINA dołaczyłem alternator i nawet spoko było . Zdjąłem opone i dałem pasek klinowy, rozbujałem układ ale jak właczyłem wzbudzenie to masakra stawać mogłem na pedały i może jak bym miał ze 150 kg to mógłbym korbować ale przełożenie było ogromne i nie dałem rady wyciskać kilowatów.

    0
  • #20 06 Maj 2008 00:04
    janek9bb
    Poziom 10  

    Zrobiłem do roweru przystawkę z alternatorem 12V. Trzeba być dobrze wytrenowanym, aby oprócz mocy potrzebnej na wzbudzenie uzyskać jeszcze 30 wat na świecenie żarówki.
    Szukam prądnicy lub silnika z magnesami stałymi.
    One mają dużo większą sprawność.

    Pomysł dobry dla kolarzy, można trenować w domu i zasilać laptopa.

    0
  • #21 30 Gru 2008 13:13
    harry88pl
    Poziom 12  

    A jeżeli zamiast alternatora zastosować by prądnice taką jak w elektrowniach wiatrowych o mocy około 1-2 kilowatów, liczmy że koło na największej przerzutce w rowerze górskim obraca się 5 raz na sekundę, co daje 300 obrotów na minute, a że jest ono dość duże, koło zamieszczone przy prądnicy może być o połowę mniejsze, co daje 600 obrotów na minute prądnicy, więc możemy podłączyć dwie takie prądnice:
    Link

    Lub koło na prądnicy zrobić wielkości koła od roweru i zastosować taką:

    Link

    Co daje nam 2 x 1,4KW lub 8KW.

    Dużo lepsze to niż alternator i chyba możliwe do zrealizowania,
    co o tym sądzicie?

    0
  • #22 02 Sty 2009 15:13
    submariner
    Poziom 32  

    Mam nadzieje, ze nie chcesz z czlowieka wycisnac 8kW bo to nawet stado Pudzianowskich nie pomoze :)
    Jak zastosujesz pradnice duzej mocy to pojedyncze % strat beda na tyle duze ,ze i tak wiele pozytku nie bedzie .
    Pradnica o konstrukcji alternatora tyle ze duzo mniejszej mocy lub tzw "amerykanka"-konstrukcja wirnika pradnicy nie posiadajaca rdzeni ferromagnetycznych wydaje sie byc najoptymalniejsza tyle ze o mocy max 200-300W wiecej z czlowieka nie wycisniesz.

    0
  • #23 02 Sty 2009 18:35
    weron12
    Poziom 17  

    harry88pl napisał:
    a jeżeli zamiast alternatora zastosować by prądnice taką jak w elektrowniach wiatrowych o mocy około 1-2 kilowatów, liczmy że koło na największej przerzutce w rowerze górskim obraca się 5 raz na sekundę, co daje 300 obrotów na minute, a że jest ono dość duże, koło zamieszczone przy prądnicy może być o połowę mniejsze, co daje 600 obrotów na minute prądnicy, więc możemy podłączyć dwie takie prądnice:
    Link

    lub koło na prądnicy zrobić wielkości koła od roweru i zastosować taką:

    Link

    co daje nam 2 x 1,4KW lub 8KW

    dużo lepsze to niż alternator i chyba możliwe do zrealizowania,
    co o tym sądzicie?



    Sensowniej zrobisz jak kupisz konia, najlepiej perszerona zrób kierat zaprzęgnij go do niego, może kilowata prądu uzyskasz. Ale potrzeba będzie trochę owsa i poganiacza.
    Jest jeszcze inne wyjście, dwa woły...

    0
  • #24 02 Sty 2009 22:12
    marek_ka
    Poziom 26  

    Kilowata nie wyciągnie bo 1KM=0,7 kW
    Wpisz w wikipedii silnik żywy i będziesz wiedział.

    0
  • #25 02 Sty 2009 23:21
    weron12
    Poziom 17  

    marek_ka napisał:
    Kilowata nie wyciągnie bo 1KM=0,7 kW
    Wpisz w wikipedii silnik żywy i będziesz wiedział.

    Napisałem "perszeron", to jest taki fest koń. On kilowata wyciągnie :D

    0
  • #26 07 Sty 2009 19:27
    marek_ka
    Poziom 26  

    Zwróć uwagę że moc w kieracie jest prawie o połowę mniejsza. Czyli w kieracie nawet perszeron nie da kilowata.

    0
  • #27 24 Sty 2009 18:38
    XenonSG
    Poziom 10  

    Witam. Sorki ze odswiezam temat ale nie udalo mi sie uzyskac prostej odpowiedzi na pytanie ktore mnie dreczy od pewnego czasu.
    Chodzi o to ze jak widze po wypowiedziach na forum wielu ludzi zaczynających tematy odnosnie elektrowni z alternatora chcieli by uzyskac KILOWATY mocy do zasilania Bóg wie czego a ja mam skromniejsze wymagania a najlepiej jak przedstawie to co mi chodzi po głowie:
    Latem wypadam pod namiot w góry gdzie 20 metrów dzieli mnie od rzeki i tu nasuwa mi sie pytanie czy wykorzystując alternator samochodowy (lub cos innego? propozycje?) prąd rzeczny oraz odpowiednia przekładnie dało by się uzyskac pare dziesiąt? SET? wat do zasilenia np niewielkich żarówek samochodowych typu 12V21W lub tez nawet cos z mocniejszych reflektorowych H4, a w ciagu dnia naładowania laptopa aparatu fotograficznego lub np niewielkiego radia?
    Da się uzyskac cos takiego z siły wody rzecznej czy to raczej odpada?

    a tu moje kolejne pytanie dalej z ALTERNATOREM i wykorzystaniem silnika z motorynki który ma około 1,7km da rade z tego wykombinowac jakiś generator? oczywiscie nie chodzi mi tu o żadne KILOWATY mocy bo przecież raczej nikt nie ma zamiaru zabierac ze sobą pod namiot lodówki pralki kuchenki mikrofalowej i czajnika elektrycznego :)

    Prosze o wyrozumiałość i rozwianie moich wątpliwości :) Pozdrawiam

    0
  • #28 26 Sty 2009 23:21
    marek_ka
    Poziom 26  

    Drugi akumulator w bagażniku ładowany w czasie jazdy. Oświetlenie wyłącznie energooszczędne, zresztą w lato ciemno robi się dopiero ok. 22 a widno koło 4. energia niesiona przez strumyk jest tak mała że nie ma sensu kombinować.

    0
  • #29 26 Sty 2009 23:41
    submariner
    Poziom 32  

    Moze termogenerator zasilany ogniskiem?
    Taki 10W posiadam-odsprzedam.

    0
  • #30 27 Sty 2009 07:54
    mczapski
    Poziom 38  

    Witam grono wynalazców. Chwalebne rozważania, ale widać braki wiedzy. Otóż na wszelki wypadek warto na starcie zapoznać się z zasadą zachowania energii we wszelkich postaciach. Wyjdzie z tego z grubsza ile włożysz tyle uzyskasz pomniejszone o straty. Ponoć niektóry człowiek może wydać z siebie 250 W mocy i to raczej krótkotrwale. Nie ma rady i musimy uwzględnić starty na przetwarzaniu energii, które w wydaniu wieloetapowym mogą sięgnąć 50 %. I jeszcze jeden aspekt to ciężar urządzeń, które niektórzy chcieliby nosić pewno w plecaku. A więc jestem spokojny, że tą drogą nie da się uzyskać oczekiwanych efektów. Pozostają technologie kosmiczne, które z kolei mają wadę w postaci zaporowej ceny.

    0