Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Please add exception to AdBlock for elektroda.pl.
If you watch the ads, you support portal and users.

transformator wyjściowy

kovalx5 15 Apr 2008 10:58 3135 6
  • #1
    kovalx5
    Level 10  
    Witam wszystkich.
    Czy ma ktoś opis (przepis) jak wykonać toroidalny transformator wyjściowy do wzmacniacza lampowego, wraz z niezbędnymi obliczeniami ?
    Z góry dziękuję
  • #2
    Rzuuf
    Level 43  
    Witam!
    Jaki wzmacniacz?
    Jeśli w klasie A (na 1 lampie), to NIE MOŻNA ZASTOSOWAĆ TOROIDU! Musi być rdzeń ze szczeliną!
    Jeśli przeciwsobny, to możesz wykorzystać jakikolwiek gotowy tramsformator toroidalny (o odpowiedniej mocy) z uzwojeniem pierwotnym 230V podzielonym na 2 połówki, no, i oczywiście z odpowiednią przekładnią.

    Transformatory toroidalne nie mają zadnych szczególnych zalet w zastosowaniu do lampowego stopnia mocy, a problemem może być izolacja, gdyż przy przesterowaniu lub wzbudzeniu się wzmacniacza (np. ktoś odłożył mikrofon na skrzynię z głośnikiem) na uzwojeniu pierwotnym moga się pojawić niebezpiecznie wysokie napięcia, nawet powyżej 1kV.


    Nie bardzo wierzę w samodzielne nawijanie transformatorów toroidalnych w warunkach domowych ...
  • #3
    kovalx5
    Level 10  
    Jest to wzmacniacz przeciwsobny
  • #5
    Quarz
    Level 43  
    kovalx5 wrote:
    Jest to wzmacniacz przeciwsobny
    To proszę o podstawowe parametry:
    - wartość rezystancji obciążenia,
    - wartość rezystancji pomiędzy anodami,
    - wartość nominalnej mocy przenoszonej przez ten transformator.
  • #6
    Pi-Vo
    Level 37  
    Transformatory toroidalne mają lepsze parametry niż na rdzeniach EI, dotyczy to również transformatorów wyjściowych.Rdzeń przy danej mocy ma mniejszą masę niż EI.Jeśli chodzi o przepięcia to dotyczy również tych z rdzeniem EI ale nie przy przesterowaniu czy sprzęgnięciu mikrofonu.Taka sytuacja występuje przy odłączeniu obciążenia i jednoczesnym wysterowaniu.Jeśli chodzi o ręczne nawijanie to raczej można zapomnieć.Jest to możliwe bez specjalnej nawijarki tylko wtedy gdy mamy do nawinięcia niewiele zwojów grubego drutu, np.15V/20A wtórnego.Ale nie transformatora wyjściowego gdzie mamy np. ponad 1500 zwojów drutu 0,3mm.Transformatory sieciowe raczej kiepsko nadają się na wyjściowe z powodu małej indukcyjności uzwojenia pierwotnego i innego sposobu nawijania który nie gwarantuje małej pojemności międzyzwojwej, za słabego sprzężenia między uzwojeniami i dużej indukcyjności rozproszenia.Żeby te parametry zapewnić trzeba uzwojenia dzielić na sekcje.Raczej nie do osiągnięcia jest toroid sieciowy z dzielonym uzwojeniem, to można spotkać przy rdzeniach CP (zwijanych) gdzie uzwojenia są podzielona na 2 jednakowe karkasy.Jak widać sama przekładnia, choć bardzo ważna to jeszcze nie wszystko.Wzmacniacz z takim transformatorem będzie działał ale parametry będą kiepskie.Nie osiągnie się dobrego przenoszenia niskich tonów, w dodatku im większa moc tym gorzej z powodu mniejszej ilości zwojów uzwojenia pierwotnego (i za małej indukcyjności).Z górą pasma też będzie źle.Jeśli chcesz liczyć taki transformator to stosuj zasady takie jak dla rdzenia EI ale musisz znać parametry rdzenia i uwzględnić różnice w przenikalności.Ja nic nie mogę powiedzieć bo nie wiem o jaki rdzeń chodzi.Ogólne zasady liczenia są tu http://www.mif.pg.gda.pl/homepages/tom/transfor.htm
    Parametry rdzenia musisz znać, inaczej będzie to mniej/więcej z naciskiem na gorzej.
  • #7
    Rzuuf
    Level 43  
    No i Pi-Vo podsumował wszystkie moje wątpliwości: transformator toroidalny jako wyjściowy to jest pomysł wystarczajaco zły, aby go nie kontynuować.
    Jeśli chcesz wiedzieć, o ile Twój transformator toroidalny jest lepszy (lub gorszy) od "klasycznego" EI, to odpowiedź mogą dać tylko pomiary: czy masz przyrządy, którymi takie pomiary możesz zrobić (moc, pasmo, zniekształcenia)?
    Sprawa przenoszenia "dołu" jest nieco dyskusyjna: jeśli wzmacniacz ma pracować z jakością "radiowęzłową", gdzie pasmo przenoszenia głośników zaczyna się powyżej 100Hz, to one - a nie transformator - będą ograniczeniem basów. Poza tym, tylko niewiele instrumentów rzeczywiście gra "nisko": najniższy ton kontrabasu to 42Hz, niżej grają tylko organy ...

    Transformator toroidalny jest rzeczywiście ok. 20% lżejszy niz EI, jeśli Twoim głównym kryterium jest ciężar konstrukcji, to w pierwszej kolejności należy zastosować taki transformator jako sieciowy.