Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Please add exception to AdBlock for elektroda.pl.
If you watch the ads, you support portal and users.

Kolektory słoneczne - czy sie opłaca?

diodak123 14 May 2010 16:59 234505 539
Computer Controls
  • #181
    savio
    Level 12  
    Kolego Housender, to nie bzdury, tylko rzeczywistość.
    Co z tego, że kolektory Ci wyprodukowały 18000 KWh? Tu się liczy to ile z tej energii racjonalnie wykorzystałeś. Ja mogę sobie założyć kolektory i latem mieć codziennie np. 350l. ciepłej wody a do kąpania wystarczy mi 50l.
    Znajomy ma podobne podejście do Ciebie, więc założył zbiornik 400l i 4 kolektory próżniowe. Latem w upalne dni wodą z kolektorów podlewa ogródek i myje auto, żeby schłodzić zasobnik a kąpie się w letniej wodzie, bo upały dają się w znaki...
    Zimą ten 400l. zasobnik dogrzewa piecem na olej opałowy a jak wiadomo izolacja nigdy nie jest idealna, więc z zasobnika "ulatnia" się droga energia.
    Aby zestaw działał, potrzebna jest też energia elektryczna, więc to nie jest tak całkiem darmowe ciepło... Moim zdaniem w jego przypadku inwestycja nigdy się nie zwróci.
    Jeżeli sprzedajesz i montujesz kolektory, napisz który zestaw wytrzyma 50 lat? - Chętnie taki od Ciebie kupię, choć przy dzisiejszych cenach energii i moim zużyciu nawet na takiej inwestycji niewiele zyskam...
    Poczytaj wyżej jak sprawa się u mnie przedstawia (ze zrozumieniem) i napisz kiedy w moim przypadku inwestycja się zwróci?
    - Chętnie poczytam...

    Pozdrawiam!
  • Computer Controls
  • #182
    Piasek80
    Level 31  
    Właśnie ten problem wykorzystania tej energii (w tym konkretnym przypadku ciepłej wody) jest największym mankamentem tej technologii... Bo niestety nadmiar gorącej wody w naszym klimacie mamy tylko wtedy kiedy jest ona niepotrzebna prawie wcale (czyli okolice lata) a zimą niestety jest problem z jej niedoborem... Nawet teraz kiedy w mojej okolicy od 3 dni nie było kawałka bezchmurnego nieba...
    Ale do rzeczy: buduję domek letniskowy całoroczny (klasyczny murowany, docieplony tak jak każdy normalny dom lecz o dużo mniejszej powierzchni ok 70m kw) i planuję położyć ogrzewanie podłogowe zasilane kominkiem z płaczem wodnym. Do tego spory wymiennik ciepła i 1 lub 2 kolektory próżniowe na dach w celu ? Ano w celu aby podczas mojej nieobecności tam (głównie w okresie jesień-zima-wiosna) podgrzewały wodę w zasobniku którą to wodę pompa będzie wyrzucała w podłogówkę aby stale utrzymywać "cieplejszą" temperaturę w domu. Chodzi o to aby np po tygodniowej absencji zimowej w domku przyjechać do niego na weekend i mieć 14-15 st C wewnątrz (które to łatwo i szybko podnieść można kominkiem) zamiast 5-6 st C (przy których kominek potrzebował będzie 12h żeby podnieść temperaturę w pomieszczeniach do przyzwoitych 19-21 st C). Po prostu instalacja będzie sobie pracowała niezależnie podczas mojej nieobecności w domku. Czy ktoś z szanownych userów ma i wykorzystuje podobne rozwiązanie i jak się ma użytkowanie takiego rozwiązania w rzeczywistości z teorią którą tu przedstawiłem...
    P.S.
    Cały układ grzewczy napełniony będzie glikolem aby "w razie czego" nie przymarzło (a i do kominka z płaszczem wodnym zalecany jest taki "wymieniacz" ciepła gdyż znacząco przedłuża jego żywotność
  • #183
    berga
    Level 18  
    savio wrote:
    Kolego Housender, to nie bzdury, tylko rzeczywistość.
    Co z tego, że kolektory Ci wyprodukowały 18000 KWh? Tu się liczy to ile z tej energii racjonalnie wykorzystałeś.

    Wydaje mi się, że racjonalnie wykorzystał on prawie całe 18000kWh, zgodnie z tą samą zasadą jak ty racjonalnie wykorzystujesz prawie całość wskazań twojego nowo zabudowanego licznika; chyba że kol. Housender źle podłączył licznik energii, lub też licznik jest niesprawny, albo też - faktycznie jak sugerujesz - ciepłą wodą podlewał ogródek.
    Jeśli to wykluczymy, to bardziej ciekawi mnie jak duży zbiornik ma kol. Housender, oraz ile osób korzysta z tej instalacji, przy osiąganych uzyskach rzędu 3,5 tys.kWh/rok.
    Pozdrawiam.
  • #184
    savio
    Level 12  
    Nie wiem czy kolega Housender podlewa ogródek ciepłą wodą.
    Pisząc o racjonalnym wykorzystaniu, miałem na myśli mojego znajomego, który w ten sposób "robi zwrot inwestycji"...
    W tym przypadku wyraźnie widać, że zakupiony zestaw jest za duży na jego potrzeby.
    Pomijając koszt zakupu tego zestawu i bezsensowne marnowanie ciepłej wody do podlewania ogródka, chciałem zwrócić uwagę na to, że w jego przypadku energia jest marnowana również zimą. Chodzi mi o to, że gdyby dobrał zestaw do swoich potrzeb, zasobnik miałby około 200l pojemności, więc i zimą miał by mniejsze zużycie oleju opałowego, gdyż z mniejszego zasobnika mniej ciepła "ulatnia się" przez izolację.
    Podsumowując wszystkie straty w przypadku tak "dobranego" zestawu, tzn.
    1-Podlewanie ogródka.
    2-Utrata ciepła przez izolację zasaobnika i rur latem i zimą.
    3-Zużycie energii przez pompę cyrkulacyjną solarów i pompę cwu.
    4-Okresowa wymiana glikolu.
    doszedłem do wniosku, że mój podgrzewacz elektryczny, który jest blisko umywalki i prysznica zużywa podobną ilość energii (w moim przypadku) a przy tym jest dużo tańszy, bezobsługowy i przez wiele lat bezawaryjny.

    Oczywiście uważam, że komuś kto zużywa duże ilości wody, zestaw odpowiednio dobrany do potrzeb zwróci się nawet po kilku latach.
    Na te różnice w zużyciu wody i doborze zestawu chciałem zwrócić uwagę, gdyż kolega Housender pisze tylko o wyprodukowanej energii a nie bierze pod uwagę strat i rzeczywistej żywotności zestawu...

    Pozdrawiam!
  • #185
    mirrzo

    Moderator on vacation ...
    savio wrote:
    ... więc i zimą miał by mniejsze zużycie oleju opałowego.


    Podgrzewanie "olejem" nie oznacza grzanie całego zbiornika, tylko jego górną część. Wynika to z umieszczenia wężownicy i warstwowego rozkładu temperatur wody.
  • #186
    savio
    Level 12  
    Zgadzam się, że ciepło gromadzi się w górnej części, jednak większy zasobnik ma też i większą średnicę, więc z pewnością więcej ciepła "ucieka" z niego górą. Może nie są to jakieś znaczące straty, ale jednak są...
  • #187
    berga
    Level 18  
    Są to straty rzędu 2kWh/dobę, a słoneczko nawet w zimowy dzień daje ok. 4kWh/m2 pow. kolektora, czyli pół kolektora (płaskiego) zapracuje na straty, a reszta powierzchni daje już prawie czysty zysk. Oczywiście musi świecić słoneczko, bo gdy leje jak dzisiaj to i w maju ciepłej wody nie ma.
    Dane te wziąłem ze stron:
    http://www.sunergy.pl/energia-sloneczna.html
    http://www.kospel.pl/pl/produkty/wymienniki-i-zasobniki-cwu/sb-termo-solar.html
    Pozdrawiam i słoneczka życzę.
  • Computer Controls
  • #188
    savio
    Level 12  
    Nie wiem ile w tym prawdy, ale czytałem gdzieś, że płaskie kolektory zimą nawet w słoneczne dni są bezużyteczne. Może pisał to ktoś, kto ma w swojej ofercie jedynie kolektory próżniowe...?

    Zauważyłem, że w niektóre dni u mnie zużycie prądu do ogrzewania cwu jest na poziomie ~ 3KWh. Ciekaw jestem, czy w takich deszczowych dniach jakie ostatnio mamy uzyskał bym chociaż tyle energii z solarów?
    I to jest maj...

    Pozdrawiam!
  • #189
    Tarnus
    Level 20  
    savio wrote:
    Nie wiem ile w tym prawdy, ale czytałem gdzieś, że płaskie kolektory zimą nawet w słoneczne dni są bezużyteczne. Może pisał to ktoś, kto ma w swojej ofercie jedynie kolektory próżniowe...?


    To jest oczywiście kłamstwo, a na dowód masz zdjęcia z mojej instalacji.
    Zwróć uwagę na pogodę, temperaturę zewnętrzną, godziny i przyros temp kolektora i zbiornika 300l. Czujnik S1 to kolektor, S2 to czujnik powrotu z wymiennika a S3 to czujnik na dnie zbiornika 300l.
    Zwróć uwagę że od godziny 9:46 do godziny 10:52 na liczniku energii cieplnej przybyło 3kWh. A to dopiero pierwsza godzina działania kolektora. Szkoda że nie zrobiłem wtedy zdjęć w południe i w kolejnych godzinach popołudniowych.

    Kolektory słoneczne - czy sie opłaca?Kolektory słoneczne - czy sie opłaca?Kolektory słoneczne - czy sie opłaca?Kolektory słoneczne - czy sie opłaca?
    Kolektory słoneczne - czy sie opłaca?Kolektory słoneczne - czy sie opłaca?Kolektory słoneczne - czy sie opłaca?

    I statystyki wedle których widać jak pracują kolektory płaskie w zimie
    Kolektory słoneczne - czy sie opłaca?Kolektory słoneczne - czy sie opłaca?Kolektory słoneczne - czy sie opłaca?
    Na ostatnim zdjęciu powyżej marzec jeszcze się nie skończył i dlatego tak mało na wykresie.
    Ogólnie miesiące listopad-luty suma energii = 210 + 90 + 110 + 310 = 720kWh
    Wnioski wyciągnij sam.

    Kolektory słoneczne - czy sie opłaca? Kolektory słoneczne - czy sie opłaca?
    Na tych zdjęciach nieco pochmurny i zimny dzień na początku marca. Na zewnątrz było -3°. Ta plama jasna na niebie to słońce schowane za chmurami. Widać datę 07 marzec oraz godzinę 9:21. To pierwsza godzina włączenia się pompy. Temperatura kolektora 32°, moc chwilowa doprowadzana 1251W a woda w zbiorniku po nocy jeszcze zimna jak plecy nieboszczyka 6°. W tej mroźnej zimie woda z wodociągu miała ledwie 6-9 stopni, na zdjęciach wcześniejszych widzisz temperaturę w zbiorniku już ponad 3x wyższą o godzinie 9:40. Może o tej porze nie są to temperatury w zbiorniku jeszcze użyteczne ale o tyle mniej musi grzać kocioł gazowy. Występuje tzw. podgrzew wstępny. W późniejszych godzinach jest jeszcze więcej. Kocioł u mnie włącza się dopiero o 16:30 i jeżeli temperatura jest mniejsza niż 45° to dogrzewa wodę ale tylko górną częśc zabiornika czyli jakieś 120l a te temperatury na zdjęciach to na dnie zbiornika 300l.

    Pozwolę sobie też naprowadzić was na moją wypowiedź którą umieściłem w bliźniaczym temacie:
    https://www.elektroda.pl/rtvforum/topic1691507.html
  • #190
    immax
    Level 11  
    A mnie bardzo interesuje ta wymiana glikolu co 5 lat. Czyżby glikol sie ulatniał z zamkniętej instalacji?? jako płyn do chłodnic w samochodach osobowych może pracować wiecznie. Jedyne co sie zużywa to inhibitory korozji. Sam glikol przy temp pracy do 80stC żyje z powodzeniem i 20 lat. Z resztą sami możecie bardzo łatwo to sprawdzić. Badając temperaturę wrzenia i zamarzania "zużytej" cieczy. A jest to Ciecz niebezpieczna dla środowiska i trzeba ją przekazywać do utylizacji wiec skąd to przekonanie o wymianie co 5 lat?? niepotrzebne powiększanie kosztów i działanie na szkodę środowiska.
  • #191
    Piasek80
    Level 31  
    Im częściej będziemy go doprowadzać do wrzenia lub będzie on pracował w skrajnie wysokich temperaturach - będzie się zużywał. I nie chodzi tu o tracenie jego właściwości niezamarzanych bo te akurat maleją bardzo wolno (10-letni płyn z samochodu, gdzie nie było dolewania wody tylko ubytki uzupełniano gotowym płynem miał temp. krzepnięcia -29 st podczas gdy nowy z opakowania ma temp. krzepnięcia -36st) ale o to jak już sam wspomniałeś:
    - zużycie/zanikanie inhibitorów korozji
    - proces rozwarstwiania się płynu (wydziela się z niego coś co konsystencja przypomina smar który osadza się od wewnątrz w całym układzie chłodzenia/grzania skutecznie zmniejszając jego wydajność oraz przepływ. Odkłada się to w miejscach w których przepływ cieczy chłodzącej/grzewczej jest najmniejszy czyli w przyp. kolektorów będzie to miało miejsce gdzieś w narożnikach, zakończeniach kolektorów itp a to będzie skutecznie zmniejszało ich wydajność. Dlatego tak ważna jest regularna wymiana tego czynnika oraz okresowe czyszczenie/płukanie całego układu specjalnymi preparatami. P.S. Klasyczny płyn do chłodnic (bezkrzemianowy) ma dużo lepsze właściwości ochronne dla układu w którym pracuje niż to co oni proponują wraz z zestawem solarnym a przy tym jego bezpieczna żywotność w układzie jest faktycznie 2x dłuższa niż tych najtańszych cieczy opartych na glikolu które oni sprzedają wraz z zestawami solarnymi.
    Piszesz że płyn w samochodach osobowych może pracować wiecznie :)
    Nie wiem czy miałeś okazję rozbierać taki układ po 10-12 latach niewymieniania płynu... Nagrzewnica np (która była powodem rozbiórki całego układu) była kompletnie zaklejona tym czymś...
  • #192
    norbert-l
    Level 13  
    Nie jestem chemikiem ale z doświadczenia wiem że glikol załatwiają okresy stagnacji układu , jego długotrwały przegrzew . W aucie kiedy się gotuje zaprzestaje się jazdy co innego instalacja solarna której nikt nie kontroluje w sposób ciągły .Na ogół nikt nie montuje systemu awaryjnego zasilania .
    Miałem przypadek gdzie nie byłem w stanie wypłukać tego szlamu z grzebienia U -rurek kolektorów i wszystko poszło na śmietnik .
    W układach które serwisuję po prostu obserwuję kolor glikolu ,kiedy staje niepokojąco mętny zalecam wymianę .
    Pozdrawiam .
  • #193
    Piasek80
    Level 31  
    Dlatego dobrym (ale niestety drogim) rozwiązaniem jest układ z elektryczną roletą na kolektorach w którym czujnik po zarejestrowaniu jakiejś tam wartości krytycznej zasunie roletę nad kolektorem "wyłączając" grzanie... Bo jednak trzeba brać pod uwagę fakt iż w naszym klimacie zdarzają się dni kiedy to mamy 10h pełnego słońca na kolektorze przy temp zewnętrznej +32 w cieniu... A jak ktoś ma jeszcze centralnie południowy układ dachu (lub kolektory po obydwu stronach) no to chociażby w takim dniu jak dziś od 5-tej rano kolektor już pracuje pełną parą...
  • #194
    Tarnus
    Level 20  
    Chciałbym wam pokazać filmik który nakręciłem wczoraj.





    Przez cały dzień było pochmurno. Dopiero po 16:30 zaczęło się miejscami przejaśniać na zachodniej części nieba podczas gdy południowa nadal była zakryta szczelnymi warstwami chmur.
    Na filmie widać o godzinie 18:40 temperaturę na zewnątrz wynoszącą 16,5°.
    Na sterowniku widać natomiast temperaturę kolektora 32-33° oraz zbiornika w dolnej części około 2st niższą. Temperatura powrotu z wężownicy 28°. Moc chwilowa 300/370W. Wartość 229kWh to ilość energii wyprodukowanej od ostatniego resetu sterownika niecały miesiąc temu.
    Widać południową stronę nieba a o tej godzinie. Śłońce świeci już od ponad godziny w plecy solara.
    Dla niedowiarków, na innym filmie jaki nakręciłem 10minut później (muszę go tylko obciąć bo jest za długi) widać nadal takie temperatury ale dodatkowo wyszedłem jeszcze na zewnątrz domu aby pokazać całe niebo z tarczą słoneczna za solarem i przebijająca się przez korony drzew.
    Bezpośrenie oświetlanie solara wogóle więc nie występowało a promieniowanie które dotarło do absorbera to promienie które odbijały się od chmur.
    Ostatecznie pompy wyłączyły się gdzieś około 19:15

    Ze zjawiskiem jakie zaobserwowałem wczoraj a pokazuje ten film spotkałem się u mnie juz kilkakrotnie. Bywało czasem więcej bo 300-400W, kiedy zachodnia część nieba była mniej zachmurzona niż wczoraj.
    Największa moc bo aż do 600W jaką zdołał rejestrować sterownik bywała w... zimie. Promieniowanie słoneczne pomimo że słońce było z tyłu za solarem odbijało się nie tyle w warstwach chmur ale od wszechobecnego śniegu. Zresztą zauważyłem że w zimie śnieg powoduje wyraźnie zwiększenie skuteczności działania kolektora.


    Marek
  • #195
    savio
    Level 12  
    Kolego Tarnus, dzięki za konkretne informacje. Czyli jednak nawet zimą można trochę energii uzyskać z płaskich kolektorów. Zawsze coś to daje...
    U mnie licznik KWh działa już 2 miesiące, na ciepłej wodzie nikt nie oszczędza i wychodzi mi na to, że w moim przypadku jednak ogrzewanie prądem jest jak najbardziej uzasadnione ekonomicznie.

    Pozdrawiam!
  • #196
    berga
    Level 18  
    To zdradź nam kol. savio ile ten licznik już wskazał.
  • #197
    Pi111
    Level 23  
    Sany kalendaża zapisywałem najwysze temperatury użyskane z koletorów pogżały tego dnia.
    Zapisywa temperature kiedy hydrauicy przesuneli koletory kożystne miejsce na dahu.


    http://www.przeklej.pl/plik/produkcja-ciepla-koletory-wroku-2009r-rar-00166p4p86jo

    Komusz pżyda opis instalaci w temacie kolektor słoneczny za 1500 zł
    Umnie opłacajł koletory.
    Zamieszkuje 5 osub miesieczne zużycie zinej wody 18m.
    Toalety i kurek w ogryrku podlewania zasila z studni własnej.
  • #198
    savio
    Level 12  
    Kolego berga, przepraszam, że dopiero teraz, ale nie śledziłem tego tematu, więc nie otrzymywałem informacji na maila o nowych wpisach...

    Kiedyś pisałem, że zużycie mam na poziomie 6 KWh. To była mała pomyłka, gdyż chodziło o 2 dni. Dziś mogę podać średnią z 63 dni i wychodzi... znacznie mniej :)

    Pomiar prowadzę od 26.04.10
    Poniżej podaję stan licznika i zużycie prądu w poszczególnych tygodniach:

    1 tydzień 21 KWh (21)
    2 tydzień 35 KWh (14)
    3 tydzień 52 KWh (17)
    4 tydzień 72 KWh (20)
    5 tydzień 92 KWh (20)
    6 tydzień 112 KWh (20)
    7 tydzień 130 KWh (18)
    8 tydzień 144 KWh (14)
    9 tydzień 160 KWh (16)

    Średnia z 9 tygodni:

    160 KWh / 63 dni = 2,539 KWh / dzień.

    W tym tygodniu wymieniłem zespół grzewczy w podgrzewaczu z powodu niespdziewanej awarii. Zobaczymy, czy wpłynie to w jakiś sposób na zużycie prądu...

    Pozdrawiam!
  • #199
    Tarnus
    Level 20  
    savio wrote:
    Poniżej podaję stan licznika i zużycie prądu w poszczególnych tygodniach:

    1 tydzień 21 KWh (21)
    2 tydzień 35 KWh (14)
    3 tydzień 52 KWh (17)
    4 tydzień 72 KWh (20)
    5 tydzień 92 KWh (20)
    6 tydzień 112 KWh (20)
    7 tydzień 130 KWh (18)
    8 tydzień 144 KWh (14)
    9 tydzień 160 KWh (16)

    Średnia z 9 tygodni:

    160 KWh / 63 dni = 2,539 KWh / dzień.
    Pozdrawiam!


    Pisałeś że masz rodzinę 4-osobową.
    Pisałeś też że podczaas testów na ciepłej wodzie u ciebie nikt nie oszczędza.
    Zakładając że z wodociągów woda ma 10° i podgrzewasz do absolutnego minimum jakie przy kąpieli trzeba czyli 40° mamy Δ 30K.
    Wychodzi że zużywacie dziennie około 72l wody na 4 osoby.
    Kazda osoba ma do dyspozycji więc około 18l ciepłej wody dziennie.
    Ma to starczyć na poranną i wieczorną toaletę? A Jakieś sporadyczne mycie rąk po siusianiu, czy też pracach domowych? A do prac domowych a to drobna przepierka, umycie podłóg czy okien?
    Pisałeś też że ogrzewacz elektryczny ma 21kW. Wychodzi więc że pracowałby teoretyczniek tylko 7,5minuty dziennie na pełnej mocy czyli wtedy kiedy woda odkręcona na maksa np. podczas kąpieli. Każda osoba musi zadowolić się dziennie niecałymi 2 minutam.

    Może to nie ten podgrzewacz sprawdzałeś lecz ten mniejszy w kuchni?

    Marek
  • #200
    savio
    Level 12  
    Ja z żoną biorę prysznic przynajmniej raz dziennie, ręce też każdy myje jak należy. Dzieci czasem sobie odpuszczają prysznic bo mają basen na dworze... Wanny nie mam, a prysznic z tego co stwierdzili koledzy we wcześniejszych postach mam dość oszczędny.
    Podgrzewacz pełną mocą pracuje naprawdę sporadycznie a woda z wodociągu zimą miała około 10'. W tej chwili prawdopodobnie jest cieplejsza...
    Trzeba dodać, że zdarza nam się czasem przebywać w weekendy poza domem, więc wtedy nie ma zużycia wody.
    Tak to u mnie wygląda i nie chce być inaczej...
    Pomiary wskazują przeciętne zużycie w mojej rodzinie i zapewne nie u każdego będzie tak samo...
    To nie podgrzewacz w kuchni :). Na 100% podłączyłem ten 21 KW w łazience.

    Pozdrawiam!
  • #201
    Housender
    Level 10  
    Woli uściślenia moich wypowiedzi z przed 2 miesięcy:

    mam zbiornik 300 ltr, w okresie letnim zasadniczo olejówka jest wyłączona, chyba że paskudna pogoda przez 2-3dni daje się we znaki.
    Niestety przyznaję zbiornik jest za mały powinna być przynajmniej 400, jako iż korzysta z ciepłej wody od 3-5 osób, ( w tym kąpiele w wannie). I Ciepło nabite w słoneczne dni jest wykorzystywane prawie całkowicie, mały zapas zostaje na kolejny dzień... nie muszę podlewać kwiatków bez przesady.
    Natomiast zimą solar wspomaga olejówkę i jest to odczuwalne.

    Energia elektryczna jak dobrze wiecie nie jest tu zabójcza... pompa 40W, która się zakręci co jakiś czas... no litości... to rekorder N'ki jest tu bardziej prądożerny i to nawet na stdby'u.

    Na co Ci gwarancja 50 lat... czy na samochód też wymagasz takiej... bo masz zamiar jeździć 50 lat??? Bądźmy realistami, wszystko się zużywa.... gdybyśmy mieli takie podejście do samochodów jak powszechne tu podejście do solarów to większość chodziła by pieszo... tym bardziej że do samochodu ciągle dopłacasz.

    W całej tej imprezie nie chodzi o to czy to się zwróci za 4, 5 czy 7 lat.. ja instalując solary nie brałem tej kwestii pod uwagę, tutaj chodzi o świadomość zużycia energii słonecznej i odciążeniu troszkę naszej atmosfery od CO2, malutki kroczek, ale zawsze.

    Spójrzcie jak dokładnie staracie się wyliczyć kiedy coś takiego się zwróci, a kupujecie np. drogą glazurę, która nigdy wam się nie zwróci, czy kupujecie dachówkę zamiast blachodachówki.. a ona też się wam nie zwróci...

    Solar to ... ekologia, mimo wszystko oszczędność, wygoda, i spotkałem się z określeniami że jest to lansowe... :)

    Serdecznie wszystkich pozdrawiam
  • #202
    Tarnus
    Level 20  
    savio wrote:
    Ja z żoną biorę prysznic przynajmniej raz dziennie, ręce też każdy myje jak należy. Dzieci czasem sobie odpuszczają prysznic bo mają basen na dworze... Wanny nie mam, a prysznic z tego co stwierdzili koledzy we wcześniejszych postach mam dość oszczędny.
    Podgrzewacz pełną mocą pracuje naprawdę sporadycznie a woda z wodociągu zimą miała około 10'. W tej chwili prawdopodobnie jest cieplejsza...
    Trzeba dodać, że zdarza nam się czasem przebywać w weekendy poza domem, więc wtedy nie ma zużycia wody.
    Tak to u mnie wygląda i nie chce być inaczej...
    Pomiary wskazują przeciętne zużycie w mojej rodzinie i zapewne nie u każdego będzie tak samo...
    To nie podgrzewacz w kuchni :). Na 100% podłączyłem ten 21 KW w łazience.

    Pozdrawiam!


    Może i tak jest u ciebie ale jak ja widzę co się dzieje u nas to nie chce się wierzyć że twoja takze 4-osobowa rodzina tak mało zużywa. U nas sama tylko córka wchodzi pod prysznic 2-3 razy na dzień, często korzysta sie z wanny, jakieś masaże wodne. W letnie dni podczas prac w ogrodzie nie wyobrażam sobie przerwać pracę i iść na obiad bez odświeżenia się pod prysznicem. Nie wyobrażam sobie załatwić się i nie skorzystać z bidetu. Woda u nas to komfort i relaks.
    A u Was? 18 litrów... jakim cudem wystarcza to dziennie na osobę to nie wiem.
    U nas schodzi średnio 180 litrów na dobę a ogólnie 10-12 kubików wody zimnej i ciepłej trafia miesięcznie do szamba.


    Marek
  • #203
    savio
    Level 12  
    We wcześniejszych postach pisałem o wydajności mojej słuchawki prysznicowej i wyszło, że w ciągu 2 minut i 10 sekund zużywam 10 litrów wody. Jak stoję pod prysznicem, woda też nie leci bez przerwy. Żeby zużyć 1KWh, woda musiała by lecieć bez przerwy przez 6,5 minuty. To było liczone chyba w kwietniu, więc woda z wodociągu mogła być zimniejsza niż teraz.
    Nie pisałem, że zużywamy po 18 litrów na osobę dziennie. To Ty wyliczyłeś średnie zużycie nie uwzględniając naszej nieobecności i tego, że dzieci kąpią się czasem tylko w basenie...
    Właśnie po to założyłem ten licznik, żeby wiedzieć jak to faktycznie wygląda.
    Naprawdę nigdy nikt u mnie nie chodzi brudny, żeby wodę oszczędzać. Na razie przynajmniej takiej potrzeby nie było...
    W ciągu miesiąca mam podobne zużycie zimnej wody do Twojego. Tak przynajmniej wynika z moich rachunków za wodę.
    Do podlewania ogrodu mam hydrofor i własną studnię.

    Kolego Housender, te 50 lat gwarancji nie jest mi potrzebne. Ty pisałeś, że inwestycja zwróci się choćby po 50 latach. Jak zatem inwestycja może się zwracać, skoro zestawu już dobre ćwierć wieku nie będę miał w domu? :).
    Auto i glazura to inna sprawa, ale ciepła woda z kolektorów za około 10 000 zł. i ciepła woda z podgrzewacza, który już mam i w moim przypadku koszt ogrzewania wody tym sposobem wyniesie około 510 zł rocznie, wolę pozostać przy tym, co mam.
    Dodatkowo kolektory nie pracują wydajnie przez cały rok, więc nie zwrócą mi rocznie tych 510 złotych. Powiedzmy, że mi zwrócą z tego jakieś 300 zł. Do tego dolicz koszt pracy pompki, skromnie 0,5 KWh / dobę, czyli kolejne 100 zł. rocznie i czysty zysk w moim przypadku wyniesie jakieś 200 zł. rocznie.
    Z tych wyliczeń by wynikało, że gdyby cały zestaw pracował bez jakiejkolwiek awarii i bez wymiany glikolu, to już po 50 latach zacznie na mnie zarabiać :)
    A czy któryś zestaw wytrzyma te 50 lat bezawaryjej pracy???
    I... jestem w tym samym miejscu co wcześniej.
    Czy teraz mnie zrozumiałeś, czy nadal uważasz, że każdemu opłaca się instalowanie kolektorów???

    Jeżeli ktoś znalazł istotny błąd w moich wyliczeniach, proszę mnie poprawić.

    Pozdrawiam!
  • #204
    Tarnus
    Level 20  
    savio wrote:
    We wcześniejszych postach pisałem o wydajności mojej słuchawki prysznicowej i wyszło, że w ciągu 2 minut i 10 sekund zużywam 10 litrów wody.
    Jak stoję pod prysznicem, woda też nie leci bez przerwy. Żeby zużyć 1KWh, woda musiała by lecieć bez przerwy przez 6,5 minuty.


    Po prostu oszczędzacie wodę na maksa. Macie zero komfortu i tyle.


    savio wrote:
    Nie pisałem, że zużywamy po 18 litrów na osobę dziennie. To Ty wyliczyłeś średnie zużycie nie uwzględniając naszej nieobecności i tego, że dzieci kąpią się czasem tylko w basenie...


    Ale to ty podałeś 2,5kWh dziennie i inaczej nie wyjdzie chyba że kąpiecie się w wodzie w temperaturze 20°.
    Dalej...???
    Zanim się wejdzie do basenu należy koniecznie wziąć prysznic. Po basenie w zasadzie także należałoby wziąć krótki prysznic...
    No i nie wyobrażam sobie mycia się w basenie, zwłaszcza włosy czy okolice intymne.
    Fuj.
    U nas nie ma też zwyczaju rozcierać gówna papierem po całym zadzie. Jest bidet od tego. Nic nie gryzie, nic nie swędzi, nic nie śmierdzi i majtki pozostają w swoim naturalnym kolorze. Przykro mi ale to jest naprawdziwsza prawda z tym używaniem papieru.

    savio wrote:

    Do tego dolicz koszt pracy pompki, skromnie 0,5 KWh / dobę, czyli kolejne 100 zł. rocznie


    Nie uwzględniasz wszystkich składników i wychodzi co wychodzi. Analizując tylko wybiórczo tak jak to robisz nie ma sensu dyskutować bo nic z tego nie wyjdzie.

    U mnie pompka 20W wraz ze sterownikiem i UPSem to koszt 7zł/miesiąc w okresie letnim. W zimie i w okresie przejściowym czas pracy ulega skróceniu. Wiem jak to wygląda bo przez dłuższy czas podłączone były przez licznik energii elektrycznej, a oprócz tego sterownik podaje w statystyce czas pracy pompki i można sobie to zweryfikować.
    Nie wziąłeś pod uwagę tego że sporo osób tak jak ja, podłącza ciepłą wodę do zmywarki i pralki i dzięki czemu są bardzo wymierne oszczędności na prądzie pobieranym przez te urządzenia. U mnie jest to tak, że oszczędności te pokrywają z nadmiarem to co pobiera pompka i jej sterownik oraz UPS.
    A w praktyce? Po zainstalowaniu solarów moje rachunki za prąd spadły o około 10zł miesięcznie i to pomimo znacznych podwyżek cen prądu w pierwszym półroczu od zainstalowania solarów. Mam więc około 120zł oszczędności rocznie na prądzie.
    Kolejna sprawa. Mój dom ogrzewany jest gazem. W moim przypadku po zainstalowaniu solarów spadło zużycie gazu tak że możliwe jest rozliczanie się w/g tańszej taryfy W2 w której koszty stałe sa niższe o prawie 350zł rocznie niż w W3 pomimo że cena jednostkowa za m3 w W2 jest nieco wyższa niż w W3
    Jak widzisz u mnie jest to na dzień dobry 120 + 350 i do tego dojdzie jeszcze za samo zużycie gazu. Rocznie ponad 1000zł. Mnie i takim jak ja się opłaci.

    Ty przetestowałeś raptem tylko jeden ogrzewacz wody. Udowadniasz że cała rodzina zadowala się nieprawdopodobnie znikomnymi ilościami wody aby się umyć jednocześnie stwierdzająć że zużycie miesięcznie wody jest tak duże jak u mnie. Więc może więcej wody przepuszczasz przez ten drugi mniejszy podgrzewacz?
    Przecież gdzieś ta woda musi być zużyta.

    savio wrote:

    Z tych wyliczeń by wynikało, że gdyby cały zestaw pracował bez jakiejkolwiek awarii i bez wymiany glikolu, to już po 50 latach zacznie na mnie zarabiać :)


    No widzisz a u mnie w moich warunkach korzystania z ciepłej wody nei chce wyjść inaczej jak zwrot po 4 latach :)

    savio wrote:

    Czy teraz mnie zrozumiałeś, czy nadal uważasz, że każdemu opłaca się instalowanie kolektorów???


    Tobie się nie opłaca. I niech tak więc pozostanie.

    Czasem się zastanawiam czy dobrze robię udowadniając że w konkretnych przypadkach solary to opłacalna inwestycja. Z jednej strony dzięki takim akcjom solary stają się coraz powszechniejsze i w końcu tanieją ale z drugiej strony boję się że ktoś z rządu stwierdzi że czas to opodatkować. Może lepiej jednak udowadniać że to się nie opłaci, lamentować że pieniądze wyżucone w błoto a po cichu cieszyć się że ma się z tego korzyści?
    W końcu to część biznesu a tajemnic biznesowych się nie powinno rozpowiadać.


    Marek
  • #205
    savio
    Level 12  
    Niech Ci będzie, że oszczędzamy wodę na maxa. Nie chce mi się z Tobą polemizować...
    Nie wiem skąd masz takie informacje, że dzieci przed, czy po korzystaniu z basenu nie biorą prysznica? O bidecie wogóle nie wspomniałem, skąd zatem taka teoria???
    Potwierdzam raz jeszcze, że miesięczne zużycie wody zimnej mam zbliżone do Twojego...
    Nie wspomniałem nigdzie, że innym nie opłaca się stosowanie kolektorów. Wszystkie posty dotyczą konkretnie mojego porzypadku.
    Sam potwierdziłeś, że w moim przypadku stosowanie kolektorów się nie opłaca, więc można temat spokojnie zamknąć...

    Pozdrawiam!
  • #206
    Tarnus
    Level 20  
    savio wrote:

    Nie wiem skąd masz takie informacje, że dzieci przed, czy po korzystaniu z basenu nie biorą prysznica?


    Cytuję więc co napisałeś wcześniej:
    "Dzieci czasem sobie odpuszczają prysznic bo mają basen na dworze"
    "dzieci kąpią się czasem tylko w basenie"

    Napisałeś wyraźnie o basenie jako substytucie prysznica w dwóch miejscach.


    savio wrote:

    O bidecie wogóle nie wspomniałem, skąd zatem taka teoria???


    Bo mając bidet potrzeba spuścić średnio 3-5l wody aby się na bidę jakoś umyć. Ciebie nie puszcza limit 18l na osobę dziennie wynikający z 2,5kWh średnio dziennie.

    savio wrote:

    Nie wspomniałem nigdzie, że innym nie opłaca się stosowanie kolektorów.


    Wiem. U wielu innych się opłaca bo korzystają z wody.

    savio wrote:

    Wszystkie posty dotyczą konkretnie mojego porzypadku.


    Wiem o tym, zwróciłem tylko uwagę że podałeś naprawdę bardzo dziwne "osiągi" co do wykorzystania wody. Jeszcze nie spotkałem kogoś kto może pochwalić się takimi osiągnięciami. Dla wielu potrzeba w pojedynkę tyle wody ciepłej jaką ty podałeś dla całej twojej rodziny 4-osobowej.
    Mnie się nie chce nawet wyobrażać że moja rodzina miałaby funkcjonować w taki sposób i dlatego kolektory u mnie są inwestycją trafioną.

    Na myśl przyszedł mi sąsiad z 6-go piętra gdy jeszcze mieszkałem w bloku. Około godziny 22:00 usłyszałem jak wołał do swojej rodzinki "wszyscy się załatwili bo spuszczam wodę" :D

    savio wrote:

    Sam potwierdziłeś, że w moim przypadku stosowanie kolektorów się nie opłaca, więc można temat spokojnie zamknąć...


    OK. Temat zamknięty.
  • #208
    berga
    Level 18  
    Tarnus wrote:

    Może i tak jest u ciebie ale jak ja widzę co się dzieje u nas to nie chce się wierzyć że twoja takze 4-osobowa rodzina tak mało zużywa. U nas sama tylko córka wchodzi pod prysznic 2-3 razy na dzień, często korzysta sie z wanny, jakieś masaże wodne. W letnie dni podczas prac w ogrodzie nie wyobrażam sobie przerwać pracę i iść na obiad bez odświeżenia się pod prysznicem. Nie wyobrażam sobie załatwić się i nie skorzystać z bidetu. Woda u nas to komfort i relaks.
    A u Was? 18 litrów... jakim cudem wystarcza to dziennie na osobę to nie wiem.
    U nas schodzi średnio 180 litrów na dobę a ogólnie 10-12 kubików wody zimnej i ciepłej trafia miesięcznie do szamba.
    Marek

    Myślałem, że dyskutujemy tutaj opłacalność kolektorów, ale widzę, iż niektórych ciekawią sposoby zużywania wody. Wszyscy wiemy, iż szacując okres spłaty inwestycji w kolektory, musimy w miarę dokładnie określić zapotrzebowanie na cwu, bo od tego zależy wielkość podgrzewacza i związana z nim powierzchnia kolektorów. Ale w żadnym wypadku nie należy tutaj negować bądź naśmiewać się z tych co oszczędzają zarówno energię jak i samą wodę. Inwestycja w solary nie może wymuszać zwiększonego poboru wody, gdyż nie byłaby proekologiczna, czyli jakiekolwiek dopłaty należałoby wykluczyć.
    Na szczęście skończyły się czasy, że woda była "bezcenna" i nie płaciło się za zużyte m³, ale od ilości osób zamieszkujących w lokalu, a na osobę norma przewidywała 3m³/miesiąc, lecz gdy człowiek chciał się wykąpać to w kranie sucho, bo niektórzy podlewali właśnie ogródki. Lecz teraz wahadło odbiło w drugą stronę - woda z darmowej stała się najdroższym medium: u mnie, 4-osobowa rodzina, we własnym budynku, mamy niższe rachunki zarówno za prąd, jak za gaz, jak i za ogrzewanie, niż za wodę.
    Jedna rzecz pozostała tylko bez zmian i nadal się sprawdza: norma. Bo jak wynika z powyższej ciekawej (ale momentami żenującej) dyskusji wynika, że obaj koledzy deklarują miesięczne zużycie wody w granicach 12m³, czyli te normatywne 3m³ . I tutaj jest paradoks: bo u kol. Tarnus ciepła woda leje się strumieniem, a u kol. savio - cienką strużką. Chciałbym to zrozumieć, gdyż jestem właśnie na etapie wyboru podgrzewacza do instalacji solarnej, a teraz mam wątpliwości nawet co do wybranej już przeze mnie wielkości.
    Pozdrawiam.
  • #209
    savio
    Level 12  
    Witam kolegę berga!
    Zgadza się, że dyskusja miała być na temat opłacalności stosowania kolektorów, okazuje się jednak, że dla niektórych najważniejszą sprawą jest okazja, żeby kogoś wyśmiać i wygarnąć mu w jakich to warunkach egzystuje...
    Kolega Tarnus wyliczył mi zużycie 18 litrów wody na osobę dziennie nie znając temperatury wody zimnej (tak na marginesie mam w piwnicy 300l. zasobnik, do którego wpływa woda z wodociągu, więc po pewnym czasie woda ma temperaturę zbliżoną do temperatury w piwnicy). W wyliczeniach nie uwzględnił wyjazdów weekendowych, w czasie których przebywamy i kąpiemy się poza domem ani dni, w których dzieci odpuszczają sobie prysznic z powodu kąpieli w basenie.
    Owe "wyliczenia" są zatem obarczone sporym błędem i przypominają raczej wróżenie z fusów, niż rzetelną analizę faktycznego zużycia cwu.
    Właśnie po to, aby uniknąć podobnych błędów, zainstalowałem licznik KWh, który średnie zużycie liczy lepiej niż ja.
    Tak jak kolega berga pisze:

    "Inwestycja w solary nie może wymuszać zwiększonego poboru wody, gdyż nie byłaby proekologiczna, czyli jakiekolwiek dopłaty należałoby wykluczyć."

    Przyznam szczerze, że nawet gdybym te kolektory miał zainstalowane, zużycie cwu w moim przypadku nie wzrosło by, gdyż owe zużycie wody w pełni zaspokaja potrzeby mojej rodziny i na dzień dzisiejszy zależy od naszych potrzeb a nie ceny energii.
    Nie posiadając wanny, ani nadmiaru czasu, nie mam pomysłu do czego miał bym nadmiar tej prawie darmowej wody wykorzystać...

    Kolego berga u mnie woda zimna jest zużywana w ilości 10-12 m3/ miesiąc.
    Myślę, że pralka, używana prawie codziennie i zmywarka robią swoje. Wiadomo, spłuczka w ubikacji, wymiana wody w akwarium itp. Tak to wychodzi. Z pewnością zimnej zużywamy więcej niż ciepłej...

    Zainteresowanym podaję ciekawą stronę, na której znajduje się kalkulator do obliczania kosztów energii potrzebnej do podgrzania cwu. Z zamieszczonych tam informacji wynika, że są ludzie, którym wystarczy 10 litrów cwu na dzień...

    Oto link do strony:

    http://www.energia.eco.pl/DOM/WODA/ZUZYCIE.HTM#Informacje

    Polecam i pozdrawiam!
  • #210
    berga
    Level 18  
    savio wrote:
    są ludzie, którym wystarczy 10 litrów cwu na dzień...

    Być może są, ale istotą sprawy jest: czy tym ludziom też opłaci się inwestować w kolektory?
    Ja uważam, że tak, ale nie więcej niż 1500zł, po to by nie tylko cieszyć się z ekologicznego sposobu grzania wody, ale i mieć szansę kiedyś powiedzieć "mam ją darmo". Bo wg mnie opłacalność prawidłowo dobranej i właściwie pod względem technicznym wykonanej instalacji solarnej zależy tylko od 2 czynników:
    - ilości zużywanej ciepłej wody,
    - wysokości kwoty do zainwestowania.
    Konkretnie w mojej sytuacji mogę zainwestować nie więcej niż 5000zł i stąd mam 2 rozwiązania:
    -zlecić wykonanie instalacji fachowcom i uzyskać dofinansowanie, lub
    -wykonać ją sam, opierając się na doświadczeniach kolegów z sąsiedniego forum.
    Wolałbym to pierwsze, ale na razie u nas jest zastój z refinansowaniami. Natomiast w obu wypadkach muszę wybrać wielkość podgrzewacza i zasugerowany ofertą producentów oraz wskazaniami licznika zużycia wody, wybrałem zbiornik 300l. Jednakże śledząc sprzeczne informację napływające z waszej dyskusji na forum, postanowiłem dokładniej oszacować swoją wielkość zużycia ciepłej wody i energii. Oto jakie uzyskałem wyniki.
    W łazience gazowy przepływowy, mój prysznic przez okres 5min:
    -zużycie wody - 0,033m³,
    -zużycie gazu -0,092m³,
    Po wieczornej myciu 4 osób - zużycie wody 0,143m³, gazu-0,398m³.
    (tu uwaga: ja normalnie siedzę pod prysznicem o wiele krócej, a pozostali członkowie rodziny nie byli informowani o pomiarach).
    Z powyższego wynika, że na kąpiele wychodzi średnio po 35l/osobę, a zużycie energii ok 3kWh/dobę. Stąd poważnie muszę przemyśleć zakup zbiornika 200l a nie jak wcześniej założyłem 300l.
    Dodatkowo nadmieniam, że miesięczne zużycie wychodzi trochę ponad 12m³/miesiąc, ale nikt nie wchodzi pod prysznic 3 razy dziennie, wanna nie używana, biczów i bidetów nie posiadam. Skąd te 12 kubików- nie wiem. Może to z tej normy ustalonej jeszcze za komuny: 3m³/osobę/miesiąc.
    Pozdrawiam.