Miesiąc temu kupiłem golfa II (1990, 16 benz - gaz, katalizator, jednopunktowy wtrysk ). samochód ma strasznie mało mocy. wykręciłem osrtatnio sonde lambda ( bez podgrzewania ). "coś" w niej lata w środku i nie wiem czy to jest ok? zdziwiło mnie też, ze cześć znajdująca sie w kolektorze wydechowym była czysta tzn biała. wiem tez ze cos juz było przy sondzie grzebane bo ma "sztukowany" perzewód. nie dokonywałem zwykłym miernikiem pomiarów bo to podobno wiele nie daje. CZy moge na podstawie tego twierdzić ze z sondą jest coś nie tak?