Podtrzymanie pamięci w urządzeniach nagrywających
Jak każdy wie, urządzenia nagrywające - magnetowidy, nagrywarki DVD itp. posiadają własny zegar z układem pamięci umożliwiającym programowanie nagrywania, tzw. timer. Układy te wymagają podtrzymania zasilania nawet wówczas, gdy zabraknie zasilania z sieci, np. podczas awarii linii elektroenergetycznej, w przeciwnym razie układ taki ulegnie rozprogramowaniu i po ponownym uruchomieniu urządzenia trzeba go z powrotem ustawiać. Jeszcze niedawno producenci tego typu sprzętu stosowali podtrzymanie bateryjne, które wystarczało nawet na kilka lat, ponieważ układy tego typu pobierają niewielki prąd. Takie rozwiązanie stosowane jest do dziś w komputerach, gdzie niewielka bateria, wielkości 50-groszowej monety zamontowana w płycie głównej podtrzymuje zegar oraz ustawienia BIOS-u w czasie, gdy komputer jest wyłączony.
Ostatnio producenci sprzętu RTV z niezrozumiałych, przynajmniej dla mnie względów, odstąpili od stosowania tego rozwiązania zastępując je podtrzymaniem kondensatorowym. Polega ono na tym, że wewnętrzny zasilacz danego urządzenia ładuje kondensator, a po wyłączeniu napięcia w sieci ów kondensator zasila timer. To rozwiązanie ma jedną, ale za to bardzo poważną wadę w porównaniu z podtrzymaniem bateryjnym - kondensator wystarcza na najwyżej 3-4 godziny podtrzymania timera, podczas gdy baterie wystarczały na kilka lat. W przypadku dłuższej awarii zasilania timer magnetowidu lub nagrywarki się więc rozprogramuje i trzeba go będzie ponownie ustawić, w przecinym razie nie nagra się zaprogramowany wcześniej film czy inny program TV.
Jest to niezrozumiałe, ponieważ awarie zasilania dłuższe niż 4-godzinne się zdarzają, zwłaszcza że zmienia się klimat i mamy coraz więcej wichur i burz powodujące poważne i trudne do usunięcia awarii sieci elektroenergetycznych. Poza tym w okresie wiosny i lata ze względu na duże prawdopodobieństwo wystąpienia burzy użytkownicy powinni wyłączać sprzęt elektroniczny z sieci, anten, łączy telekomunikacyjnych i internetowych itp. przed każdym dłuższym wyjściem z domu, nawet do pracy, ze względu na możliwość uszkodzenia przez przepięcia wywołane uderzeniami piorunów. Podtrzymanie kondensatorowe w tym przypadku na nic się nie zda, ponieważ kondensator nie jest w stanie podtrzymać zasilania przez tyle godzin i trzeba za każdym razem ustawiać zegar i timer, co zazwyczaj jest kłopotliwe.
W niektórych urządzeniach można we własnym zakresie zainstalować takie podtrzymanie - trzeba tylko sprawdzić, jakie jest napięcie podtrzymania timera na kondensatorze i dobrać zestaw baterii dający takie samo napięcie oraz czy w urządzeniu jest miejsce na zamontowanie pojemnika z bateriami. Uwaga! w obwodzie baterii na biegunie + należy zamontować wówczas diodę, która będzie odcinać prąd z zasilacza danego urządzenia (tzw. kierunek zaporowy) uniemożliwiając ładowanie baterii, a przepuszczać prąd z baterii do timera. Ze względu na większą trwałość i niskie ryzyko wycieku elektrolitu zalecałbym stosowanie baterii alkalicznych.
Zastosowałem takie rozwiązanie w magnetowidzie NV HV 51 firmy Panasonic i działa bez zarzutu. Napięcie podtrzymania timera wynosi 4,5 V, zamontowałem więc pojemnik z trzema bateriami typu AA-LR6 1,5 V(tzw. paluszki) podłączony poprzez diodę odcinającą. Taki układ daje wymagane dla tego urządzenia napięcie 4,5 V i można teraz magnetowid odłączyć od sieci na bardzo długi czas - ustawienia zegara i zaprogramowane do nagrania programy TV zostaną zapamiętane, należy tylko pamiętać aby włączyć sprzęt do sieci przed rozpoczęciem nagrywania.
Dodam też, że fabrycznie zabudowany kondensator w takim układzie też się przydaje. W razie braku lub odłączenia od napięcia sieci jest on ładowany z baterii, co zapewnia podtrzymanie timera w przypadku konieczności wymiany baterii, o ile baterie nie są całkowicie rozładowane.
Jak każdy wie, urządzenia nagrywające - magnetowidy, nagrywarki DVD itp. posiadają własny zegar z układem pamięci umożliwiającym programowanie nagrywania, tzw. timer. Układy te wymagają podtrzymania zasilania nawet wówczas, gdy zabraknie zasilania z sieci, np. podczas awarii linii elektroenergetycznej, w przeciwnym razie układ taki ulegnie rozprogramowaniu i po ponownym uruchomieniu urządzenia trzeba go z powrotem ustawiać. Jeszcze niedawno producenci tego typu sprzętu stosowali podtrzymanie bateryjne, które wystarczało nawet na kilka lat, ponieważ układy tego typu pobierają niewielki prąd. Takie rozwiązanie stosowane jest do dziś w komputerach, gdzie niewielka bateria, wielkości 50-groszowej monety zamontowana w płycie głównej podtrzymuje zegar oraz ustawienia BIOS-u w czasie, gdy komputer jest wyłączony.
Ostatnio producenci sprzętu RTV z niezrozumiałych, przynajmniej dla mnie względów, odstąpili od stosowania tego rozwiązania zastępując je podtrzymaniem kondensatorowym. Polega ono na tym, że wewnętrzny zasilacz danego urządzenia ładuje kondensator, a po wyłączeniu napięcia w sieci ów kondensator zasila timer. To rozwiązanie ma jedną, ale za to bardzo poważną wadę w porównaniu z podtrzymaniem bateryjnym - kondensator wystarcza na najwyżej 3-4 godziny podtrzymania timera, podczas gdy baterie wystarczały na kilka lat. W przypadku dłuższej awarii zasilania timer magnetowidu lub nagrywarki się więc rozprogramuje i trzeba go będzie ponownie ustawić, w przecinym razie nie nagra się zaprogramowany wcześniej film czy inny program TV.
Jest to niezrozumiałe, ponieważ awarie zasilania dłuższe niż 4-godzinne się zdarzają, zwłaszcza że zmienia się klimat i mamy coraz więcej wichur i burz powodujące poważne i trudne do usunięcia awarii sieci elektroenergetycznych. Poza tym w okresie wiosny i lata ze względu na duże prawdopodobieństwo wystąpienia burzy użytkownicy powinni wyłączać sprzęt elektroniczny z sieci, anten, łączy telekomunikacyjnych i internetowych itp. przed każdym dłuższym wyjściem z domu, nawet do pracy, ze względu na możliwość uszkodzenia przez przepięcia wywołane uderzeniami piorunów. Podtrzymanie kondensatorowe w tym przypadku na nic się nie zda, ponieważ kondensator nie jest w stanie podtrzymać zasilania przez tyle godzin i trzeba za każdym razem ustawiać zegar i timer, co zazwyczaj jest kłopotliwe.
W niektórych urządzeniach można we własnym zakresie zainstalować takie podtrzymanie - trzeba tylko sprawdzić, jakie jest napięcie podtrzymania timera na kondensatorze i dobrać zestaw baterii dający takie samo napięcie oraz czy w urządzeniu jest miejsce na zamontowanie pojemnika z bateriami. Uwaga! w obwodzie baterii na biegunie + należy zamontować wówczas diodę, która będzie odcinać prąd z zasilacza danego urządzenia (tzw. kierunek zaporowy) uniemożliwiając ładowanie baterii, a przepuszczać prąd z baterii do timera. Ze względu na większą trwałość i niskie ryzyko wycieku elektrolitu zalecałbym stosowanie baterii alkalicznych.
Zastosowałem takie rozwiązanie w magnetowidzie NV HV 51 firmy Panasonic i działa bez zarzutu. Napięcie podtrzymania timera wynosi 4,5 V, zamontowałem więc pojemnik z trzema bateriami typu AA-LR6 1,5 V(tzw. paluszki) podłączony poprzez diodę odcinającą. Taki układ daje wymagane dla tego urządzenia napięcie 4,5 V i można teraz magnetowid odłączyć od sieci na bardzo długi czas - ustawienia zegara i zaprogramowane do nagrania programy TV zostaną zapamiętane, należy tylko pamiętać aby włączyć sprzęt do sieci przed rozpoczęciem nagrywania.
Dodam też, że fabrycznie zabudowany kondensator w takim układzie też się przydaje. W razie braku lub odłączenia od napięcia sieci jest on ładowany z baterii, co zapewnia podtrzymanie timera w przypadku konieczności wymiany baterii, o ile baterie nie są całkowicie rozładowane.
Fajne? Ranking DIY